reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Wg mojej znajomej neonatolog - ciąża jest donoszona od 38 TC, ale rozróżnia sie wcześniaki, które urodziły się przed i po 36 Tc i te, które urodziły się po 36tc zwykle są dobrze przygotowane do "samodzielności" i wszystko jest ok:-)

mój lekarz tez tak twierdzi !!!
a ja wychidze z założenia ze nie ma co sie spieszyć ! no ale 14 dni po terminie to sobie nie wyobrażam !!!


to ja....wyniki bardzo dobre....wykluczyli zespol antyfosfolipidowy....ale profilaktycznie ze wzgledu na 3 poronienia mam brac aspiryne gdy tylko test bedzie pozytywny....lekarz zadowolony bo wszystko ok....
tak wiec....zobaczymy....ja w trakcie staran jestem niby ....ale dostalam oferte pracy i zamierzam skorzystac....mysle ze nawet niezla praca ...tak wiec zoabaczymy...pozdrawiam serdecznie i dziekuje za pamiec...

trzymam za Ciebie kciuki a właściwie za Was !! teraz MUSI byc dobrze !!!


Wiecie co ... ja się bardzo boję porodu, chce zeby moje maleństwo urodziło się zdrowe, zeby wszystko było dobrze. Chce donosic ciążę, zeby dzicia nie urodziła się taka malutka. W ogole bardzo się boję .... :-(

to nie jestes sama !!!!


Kankiya moja siostra też tak miała, lekarz jej powiedział że taka informacja kosztuje 50 zł, biedna całą drogę od pajaca płakała.

Ja niestety mam w sobote powtórke testu na cukier :szok:, mam być na 7 rano, już dzisiaj odstawiłam wszystkie słodkości i soki, zobaczymy.

oby wyszło ok !! precz z cukrem !!! :-)
 
Ja tez sie ide zaraz polozyc bo cos mnie brzuch tez niepokoi, nie dosc ze sie napina to jeszcze boli podbrzusze i plecy(w krzyzu):-(
Wzielam no-spe jak nie przejdzie to chyba zaczne liczyc co ile wystepuja bo powiem szczerze ze mnie niepokoja
 
Z moim brzucholkiem dziś tez nie najlepiej....ale chyba trochę dzisiaj przesadziłam....pół dnia pakowałam kartony bo w sobotę przeprowadzka....a zanim zapakowałam większe sprzęty takie jak mikrofala czy frytkownica to trzeba było je porzadnie wyszorować...jeszcze sie wziełam za szorowanie dywanu.....ehhh i teraz mam dosyc dokuczliwe skurcze i do tego ten krzyż...mam wrażenie jakby mi ktoś ciężary do niego przymocował...:-(
 
Sawka, Cyprysiowa, Yoka, współczuję tych skurczy, szybko do łóżeczek i odpoczywać.
Moje Dziecie już się chyba przyzwyczaiło, ze mamusia cały czas w biegu,bo już nie reaguję skurczami na przemęczenie czy jak za długo jestem na nogach. Codziennie rano do pracy, potem w domku jeszcze robota, no i nie umiem nic nie robić, jak nie mam w domu nic do zrobienia, to albo lecimy do jakiś znajomych albo zapraszam do siebie. Chyba niedługo trzeba będzie trochę przystopować.:sorry2:

Moi chłopcy urodzili się w 36 tygodniu i mają wpisane w książeczce - syn zywy niedonoszony, natomiast nie mieli żadnych objawów wcześniactwa, poza niską wagą: 2080 g i 2130 g i po 47 centymetrów, ale wage szybko nadgonili, dostali po 10 punktów w skali Apgar.
Chyba wolałabym urodzić troche przed terminem niż przenosić.
Teraz pora już spać, bo o 7 pobudka.
Życzę Wam wszystkim spokojnej nocki i pięknych snów.
 
anoli - cieszę się z wami, że wyniki super i mała zdrowiutka!!

aga - gratuluje wyników i trzymam kciuki!!

ewelw - ogromne gratulacjony!!

bliźniaki - super, że się tak układa fajnie kumpelce!!

ja wrzucam jeszcze tyklo fajny tekst z gloga Krystyny Jandy:
Wychowałam się w domu babci, wśród dorosłych, i politykę pieniężną kobiet, w naszej rozległej rodzinie, bardzo charakterystyczną, można powiedzieć niezłomne zasady postępowania na ten temat, wobec mężczyzn, panów i żywicieli tych rodzin, poznałam jakby w sposób naturalny, a wyjaśnienia dodatkowe udzielane mi przez babcię, mające mnie ochronić w życiu przed kłopotami, zostały mi przekazane celowo, systematycznie, rzeczowo i bez emocji a raczej ze ślepej miłości babci do mnie. I jako jedynie słuszne i obowiązkowe.

Po pierwsze - Psu, koniowi i mężczyźnie nie można wierzyć nigdy.

Po drugie - Mężczyzna pracuje, to jest jego obowiązek i duma, że może utrzymać rodzinę i w tym go należy upewniać.

Po trzecie - Kobieta daje Mu się utrzymywać i to jest Jego wielkie szczęście, bo On na nią, na tę kobietę, tak wspaniałą, właściwie nie zasługuje.

Po czwarte - Kobieta pracuje w domu i przy dzieciach trzy razy tyle, co On.

Po piąte - Mężczyzna jest głupszy w sprawach życiowych i w sprawach zarządzania życiem i domem, więc to naturalne, że zajmuje się tym Ona.

Po szóste - Ma pokazać "pasek" wypłaty, żeby wszystko było jasne i nie było niedomówień.

Po siódme - Ma oddać pieniądze, co do ostatniego grosika, a potem dopiero poprosić o drobne na przyjemność taką jak piwo czy ulubione cukierki.

Po ósme - Mężczyźni nie muszą jeść ani cukierków, ani słodyczy, ani pić piwa czy wina, i w ogóle wstydziliby się nawet o tym wspominać. Desery przy obiadach i ciasto w sobotę wystarczy.

Po dziewiąte - Nigdy nie mówić mężczyźnie prawdy o kosztach prowadzenia domu. Żeby darł na pasy, nie wiadomo co robił, kłamać, dla zasady i na wszelki wypadek. Choćby po to, żeby Go zmylić, zdezorientować.

Po dziesiąte - Każda rzecz kupiona dla kobiety kosztuje grosze, każda kupiona dla Niego - majątek. Rzeczy kupowane dla dzieci generalnie są drogie, z zasady, żeby wiedział, że utrzymać i wychować dziecko nie jest łatwo i to wielki Jego obowiązek.

Po jedenaste - Nigdy przed nim nie zdradzić prawdziwej ceny niczego. Dla zasady.

Po dwunaste - Odkładać pieniądze zaoszczędzone systematycznie na bok, nie zdradziwszy się z tym pod żadnym pozorem.

Po trzynaste - Nie bać się niczego, kłamać dla dobra domu i rodziny, on nie jest w stanie zauważyć czy odkryć nawet najgrubszymi nićmi szytego łgarstwa.

Po czternaste - Rzeczy kupione dla siebie, chować, wyjmować po kolei, stopniowo, i wmawiać, że się je ma od dawna, a w wypadku pytania na temat takiej "nowej" rzeczy, zaatakować pretensjami i wymówkami o to, że tylko On takich spraw nie zauważa, bo na kobietę nie patrzy.

Po piętnaste - Mówić zawsze, o każdej porze i w każdej sytuacji, że pieniędzy może zabraknąć, przedstawiać kolejne potrzeby wykorzystując święta, uroczystości, etapy życiowe rodziny i tym samym utrzymywać mężczyznę w wiecznej gotowości do walki i forsować go do większego wysiłku.

Po szesnaste - Podstawowe potrzeby mężczyzny muszą być zaspokojone w sposób perfekcyjny. Musi mieć poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że jest osobą specjalnej troski, a jego wygoda i spokój, celem godnym wszelkich wysiłków. Nawet, jeśli tak nie jest, musi być pewien, że to on i jego dobro jest najważniejsze.

Po siedemnaste - Dowartościowywać i chwalić. Nigdy, pod żadnym pozorem nie mówić tak zwanej prawdy, a nie daj Boże gorzkiej, bo po co?
 
Pytia - nie chcę Cię martwić... ale Hania może być popularna w 2009. Jakoś ostatnio często "obija mi się o uszy" to imię. Mojego męża siostra 2 tyg temu urodziła i takie imię dała... :-D
Dziewczyny!!!
właśnie wróciliśmy z USG! Mamy "cipciunkę" Huraaaaaaaa!!
Nadamy imię Zuzanna!!!
Cyprysiowa - dodasz nam myszkę??? Dziękujemy!!!

No to GRATULACJE!!!:-D

A ja też zaraz idę się położyć bo troszkę z mężem sie pokłócilismy i dostałam skurczy ale juz przechodzą;-)
A my sobie wyjaśniliśmy wszystko:-)

Niesty nie poszłam do Szkoły Rodzenia dzisiaj więc te palstry mnie ominęły no ale może w poniedziałek babka też przyniesie.
 
Dzień dobry:-).Dziś ja jestem pierwsza-o dziwo,bo zawsze tak wcześnie wstajecie:tak:.Jednak zaraz idę lulu,bo spałam tylko kilka godzin.Jak mąż jest na zwolnieniu,to siedzimy czasem nawet do 2.00 w nocy...a więc dobranoc:-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry