• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Hej dziewczyny,
U mnie od rana deszcz padał, później deszcz ze śniegiem a na końcu wielkimi płatami snieg no masakra nienawidzę zimy w mieście, Julia z kolei w pełni szczęścia że już niedługo na nartach pojeździ.
Co do chodzików to ja z Julią nie miałam teraz też nie zamierzam a powody są oczywiste jak widzę dla większości. Julcia chodziła pchając swój rowerek:-)
Jeśli chodzi o znieczulenie to ja nawet za pierwszym razem nie wiedziałam że coś takiego istnieje, w sumie byłam dość młoda i jakoś nie myślałam o porodzie za bardzo po prostu powiedzmy żyłam chwilą. Dałam radę wtedy a łatwo nie było, więc dam radę bez wspomagaczy i teraz.
Nie wiem czy to słuszne spostrzeżenie czy nie ale wydaje mi się że o znieczuleniu myslą głównie kobiety pierwszy raz rodzące bo nie wiedzą co je czeka, wszyscy mówią że strasznie boli no i tak sie utrwala. Kobiety które już to chyba przeżyły i wiedzą czego mniej więcej się spodziewać mają mniejszy lęk przed porodę. Tak mi się przynajmniej wydaje.
 
CandyC tutaj tak jest hi hi,żeby nadążyć trzeba cały czas kontrolować hi hi

Antylopka zgadzam się z tobą,przez to że rodziłam sn,pośladkowy o 3 15 w nocy nie dali mi małej od razu a dopiero koło 6 wstałam i sama małą zabrałam to ta nie chciała już ssać:-( i niestety nie mogłam jej tego nauczyć,choć mleka miałam jak krowa dojna to w szpitalu przeszłam gechenne z powodu mojego niejadka,piersi tak pogryzione że myślałam że umrę. Ważne są pierwsze chwile po porodzie i napewno teraz nie pozwolę na to by małej mi nie dali. Chce ją przy sobie od pierwszej minuty po porodzie:-)
Joamar jestem tego samego zdania,wszystko jest do przeżycia i ja wcale nie myślę o znieczuleniu,śmieję się że gorzej niż z Oliwką już być nie może,więc dam radę.







 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny,
U mnie od rana deszcz padał, później deszcz ze śniegiem a na końcu wielkimi płatami snieg no masakra nienawidzę zimy w mieście, Julia z kolei w pełni szczęścia że już niedługo na nartach pojeździ.
Co do chodzików to ja z Julią nie miałam teraz też nie zamierzam a powody są oczywiste jak widzę dla większości. Julcia chodziła pchając swój rowerek:-)
Jeśli chodzi o znieczulenie to ja nawet za pierwszym razem nie wiedziałam że coś takiego istnieje, w sumie byłam dość młoda i jakoś nie myślałam o porodzie za bardzo po prostu powiedzmy żyłam chwilą. Dałam radę wtedy a łatwo nie było, więc dam radę bez wspomagaczy i teraz.
Nie wiem czy to słuszne spostrzeżenie czy nie ale wydaje mi się że o znieczuleniu myslą głównie kobiety pierwszy raz rodzące bo nie wiedzą co je czeka, wszyscy mówią że strasznie boli no i tak sie utrwala. Kobiety które już to chyba przeżyły i wiedzą czego mniej więcej się spodziewać mają mniejszy lęk przed porodę. Tak mi się przynajmniej wydaje.


Ja rodzę pierwszy raz i nie zamierzam się niczym wspomagać :)

lwiczka82 - staram się :P puki co też nie każdy zwraca tu na mnie uwagę. Wcięłam się Wam pod sam koniec praktycznie.
 
Ja rodzę pierwszy raz i nie zamierzam się niczym wspomagać :)

lwiczka82 - staram się :P puki co też nie każdy zwraca tu na mnie uwagę. Wcięłam się Wam pod sam koniec praktycznie.


Kochana wypowiadaj się na tematy które poruszamy. Ja też jestem zdania że znieczulenie jest niepotrzebne i że każda z nas dałaby radę urodzić bez wspomagaczy,ale to kwestia indywidualna:-) To że jesteś tu prawie na sam koniec niczemu nie przeszkadza,chętnie witamy nowe mamy i gwarantuję że czytamy wszystki wypowiedzi
:-)









 
joamar, dziękuje.
Wszystko rozumiem, wiem jak to jest na forach :P a ogólnie to ja nie jestem wymagająca :)

Mam do Was pytanie.
Czy powinnam się niepokoić, że moja niunia ma niezłą rozbieżność w wymiarach ?i to w każdych.
w długości kości udowej jest 2tyg. różnicy między obwodem brzuszka, a między obwodem brzuszka wychodzi tydzień różnicy między obwodem główki :P w sumie to żaden pomiar się nie pokrywa :P tzn kość ramienna i udowa są do siebie bardzo zbliżone, ale reszta jest zupełnie inna :P
 
Ja rodzę pierwszy raz i nie zamierzam się niczym wspomagać :)

lwiczka82 - staram się :P puki co też nie każdy zwraca tu na mnie uwagę. Wcięłam się Wam pod sam koniec praktycznie.
i tak nigdy nie bedzie, ze wszystkie będą reagowały ;-) nie przejmuj sie tym...posty czytamy :-):tak: jesteś jedna z Nas :tak:
ja na poczatku sie udzielałam, potem zninęłam na kilka miesiecy, i pojawiałam sie kilka dni przed Toba...wszystkie nas łaczy jedno...bedziemy mamami w grudniu:tak:

joamar zgadzam sie w 100% z tym pierworódkami...ja przechodziła jakis etap panicznego lęku, ale poczytałam czemu boli i mniej sie boje...w razie czego pisałam juz kiedyś,ze bede drzeć ryja ;-)
 
reklama
Kochana wypowiadaj się na tematy które poruszamy. Ja też jestem zdania że znieczulenie jest niepotrzebne i że każda z nas dałaby radę urodzić bez wspomagaczy,ale to kwestia indywidualna:-) To że jesteś tu prawie na sam koniec niczemu nie przeszkadza,chętnie witamy nowe mamy i gwarantuję że czytamy wszystki wypowiedzi
:-)


Kobiety rodzą od wieków i nie umierały od tego. Rodziły w polu, w stodole i dzieci były zdrowe.
Większość chorób dziecka wynika z tego, że mamusie są przewrażliwione.
Ja pamiętam jak byłam mała, każde wakacje spędzałam na wsi, i jak brzoskwinka upadła w piasek to się jej nie wyrzucało tylko obtrzepało i jadło. Prawda jest taka, że powinny dzieci być wsród bakterii później się na nie uodporniają.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry