U
użytkowniczka r
Gość
A u mnie śnieżku nie ma,wcześniej słoneczko świeciło 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


Hej dziewczyny,
U mnie od rana deszcz padał, później deszcz ze śniegiem a na końcu wielkimi płatami snieg no masakra nienawidzę zimy w mieście, Julia z kolei w pełni szczęścia że już niedługo na nartach pojeździ.
Co do chodzików to ja z Julią nie miałam teraz też nie zamierzam a powody są oczywiste jak widzę dla większości. Julcia chodziła pchając swój rowerek:-)
Jeśli chodzi o znieczulenie to ja nawet za pierwszym razem nie wiedziałam że coś takiego istnieje, w sumie byłam dość młoda i jakoś nie myślałam o porodzie za bardzo po prostu powiedzmy żyłam chwilą. Dałam radę wtedy a łatwo nie było, więc dam radę bez wspomagaczy i teraz.
Nie wiem czy to słuszne spostrzeżenie czy nie ale wydaje mi się że o znieczuleniu myslą głównie kobiety pierwszy raz rodzące bo nie wiedzą co je czeka, wszyscy mówią że strasznie boli no i tak sie utrwala. Kobiety które już to chyba przeżyły i wiedzą czego mniej więcej się spodziewać mają mniejszy lęk przed porodę. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Ja rodzę pierwszy raz i nie zamierzam się niczym wspomagać
lwiczka82 - staram siępuki co też nie każdy zwraca tu na mnie uwagę. Wcięłam się Wam pod sam koniec praktycznie.


i tak nigdy nie bedzie, ze wszystkie będą reagowały ;-) nie przejmuj sie tym...posty czytamy :-)Ja rodzę pierwszy raz i nie zamierzam się niczym wspomagać
lwiczka82 - staram siępuki co też nie każdy zwraca tu na mnie uwagę. Wcięłam się Wam pod sam koniec praktycznie.
jesteś jedna z Nas 

Kochana wypowiadaj się na tematy które poruszamy. Ja też jestem zdania że znieczulenie jest niepotrzebne i że każda z nas dałaby radę urodzić bez wspomagaczy,ale to kwestia indywidualna:-) To że jesteś tu prawie na sam koniec niczemu nie przeszkadza,chętnie witamy nowe mamy i gwarantuję że czytamy wszystki wypowiedzi
:-)