ach ci mężowie... ewwe ty to masz wesoło 
Antylopka mój gin pracuje w św. rodzinie i tam jeżdżę do niego na konkretniejsze badania i nie narzekam. właśnie tam mi powiedział, że dostanę znieczulenie jak będę chciała. ja jednak się ostatnio nad polną też zaczęłam zastanawiać. choć z drugiej strony jakoś u swojego lekarza chyba bym była pewniejsza.
Tunia do nazwiska to możesz się jeszcze długo nie przyzwyczaić
ja ponad rok po slubie nadal muszę się zastanawiać zanim się podpiszę, żeby gafy nie strzeliła 
co do listonoszy to ja na mojego nie narzekam. kiedyś za mną do samochodu leciał jak widział, że jadę gdzieś
Antylopka mój gin pracuje w św. rodzinie i tam jeżdżę do niego na konkretniejsze badania i nie narzekam. właśnie tam mi powiedział, że dostanę znieczulenie jak będę chciała. ja jednak się ostatnio nad polną też zaczęłam zastanawiać. choć z drugiej strony jakoś u swojego lekarza chyba bym była pewniejsza.
Tunia do nazwiska to możesz się jeszcze długo nie przyzwyczaić
co do listonoszy to ja na mojego nie narzekam. kiedyś za mną do samochodu leciał jak widział, że jadę gdzieś
Ostatnia edycja:
Tak z przerwami caly wieczor czytalam ten watek ;-)
Na szczęście dziś jest już tylko zimno