ewa mnie na takie przewiane ucho pomógł rozgnieciony czosnek, zawinięty w watke i wetkniety do uszka. apach roznosiłam intensywny ale pomogło.
Słyszałam o tym sposobie... Ale jakoś... Czosnek do ucha... Hm... Ciężko mi to sobie wyobrazić. Ale jak do południa nie przejdzie, to chyba spróbuję. Póki co wiem na pewno, że nie można tego ogrzewać.
Ale dzis mam duzo pracy w domu, odkurzanie i mycie podlog - oczywiscie z przerwami. No i obiad... kolega przyjdzie zjesc z nami, bo potem idziemy na koncert :-)
ciesze sie niesamowicie ale nie wiem czy go nie eksmituje na kanape. 
. No cóż lusterko w dłoń i jechana.
Ech, to coraz trudniejsze zadanie.