• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

U mnie jest to samo tylko że ja muszę kupować nie tylko dla maleństwa ale i dla niej,bo inaczej awantura murowana, i to mnie martwi strasznie,nawet ostatnio musiałam jej smoczek kupić,wprawdzie go nie używa tylko lalką wpycha ale sam fakt mnie martwi.

u nas tego nie ma - moze dlatego, ze Ninka dostala wiele nowych rzeczy, a stare poszly dla Alicji - np. komoda, kolderka. wszystkie rzeczy dzidziusiowe ogladamy razem i opowiadam jej, jak to bylo przy niej. ale i tak mysle, ze nie unikniemy zazdrosci czy jakis dziwnych zachowan. kiedys jakis psycholog dzieciecy porownal sytuacje starszego dziecka do takiej: prosze sobie wyobrazic, ze nagle maz przychodzi do domu z obca kobieta i mowi do nas: od dzisiaj to bedzie moja druga zona i bedzie z nami mieszkac. musisz ja kochac, oddac jej czesc ubran i bizuterii. no i musze jej teraz poswiecac wiecej czasu, zeby sie zaaklimartyzowala :-D
 
reklama
u nas tego nie ma - moze dlatego, ze Ninka dostala wiele nowych rzeczy, a stare poszly dla Alicji - np. komoda, kolderka. wszystkie rzeczy dzidziusiowe ogladamy razem i opowiadam jej, jak to bylo przy niej. ale i tak mysle, ze nie unikniemy zazdrosci czy jakis dziwnych zachowan. kiedys jakis psycholog dzieciecy porownal sytuacje starszego dziecka do takiej: prosze sobie wyobrazic, ze nagle maz przychodzi do domu z obca kobieta i mowi do nas: od dzisiaj to bedzie moja druga zona i bedzie z nami mieszkac. musisz ja kochac, oddac jej czesc ubran i bizuterii. no i musze jej teraz poswiecac wiecej czasu, zeby sie zaaklimartyzowala :-D
Dobre , szalenie adekwatne!!!!
Wyszłam i teraz dogotywam, brzuch jak kamień, w szyjce kłuje....Ciekawe jak ja jutro do psychiatry dotre a w czwartek na morfologie...
 
Gufi czyli dobrze że nasze pociechy są małe,bo jakby mi mąż wyskoczyl z takim czymś to bym jej dała się akurat zaaklimatyzować:szok:wydrapałabym oczy i za drzwi haha:-p
 
u nas tego nie ma - moze dlatego, ze Ninka dostala wiele nowych rzeczy, a stare poszly dla Alicji - np. komoda, kolderka. wszystkie rzeczy dzidziusiowe ogladamy razem i opowiadam jej, jak to bylo przy niej. ale i tak mysle, ze nie unikniemy zazdrosci czy jakis dziwnych zachowan. kiedys jakis psycholog dzieciecy porownal sytuacje starszego dziecka do takiej: prosze sobie wyobrazic, ze nagle maz przychodzi do domu z obca kobieta i mowi do nas: od dzisiaj to bedzie moja druga zona i bedzie z nami mieszkac. musisz ja kochac, oddac jej czesc ubran i bizuterii. no i musze jej teraz poswiecac wiecej czasu, zeby sie zaaklimartyzowala :-D
to super niania powiedziała
 
Witajcie!

Miissiis dawaj znać w miarę możliwości jak u Ciebie:) w każdym razie trzymam kciuki, aby wszystko było ok!
Sunnflower staraj się nie myśleć non stop o tym bo spokój Ci potrzebny teraz a nie ciągłe myślenie, odliczanie. Oby było dobrze, a będzie na pewno :D

U nas wciąż klimaty policyjne etc, więc jakoś dzień mija bardzo szybko.. Udało mi się zakupić buty zimowe takie że spokojnie noga mi się mieści:) bo chodzenie w adidasach do płaszcza jakoś średnio pasuje:P

Jakoś ledwo żywa jestem- chyba zaraz drzemkę sobie małą zrobię. A co do ruchów to mi dziś Lenka taką pozycję dziwną jakoś przyjęła że aż pomyślałam że się obróciła w poprzek bo brzuch miałam jak rozjechany placek :P

Miłego wieczorka Laseczki:)
 
No cos cisza od godziny ;-)

moj maz był w domu 20 minut po przyjsciu z pracy a ja juz zdazylam sie z nim poklocić - Boże co sie ze mną dzieje...

W ogole caly dzien mi strasznie zimno, telepie mnie i dreszcze mam, chyba zalicze jakas ciepla kapiel...
 
myangel ja mam to samo. Ostatnio sama ze sobą nie mogę wytrzymam. Jestem w szoku jak mogę na coś zareagować :( Aż samej mi się robi przykro. Dzisiaj też wyparowałam z głupim tekstem i się pokłóciliśmy :(
 
myangel ja mam to samo. Ostatnio sama ze sobą nie mogę wytrzymam. Jestem w szoku jak mogę na coś zareagować :( Aż samej mi się robi przykro. Dzisiaj też wyparowałam z głupim tekstem i się pokłóciliśmy :(


U mnie to jeszcze tydzien i wszyscy beda na siebie warczeć.... Najpierw potrafie sie poklocic o bzdurę a potem chodze i rycze przez 2 godziny, ze nikt mnie nie kocha i nikt nie zwraca uwagi na stan w ktorym jestem....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry