• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ech, muszę się pochwalić:sorry2:! To moje nowo zakupione cudo z Holandii:tak:! Właśnie zaczyna się jego kwitnienie:-D. Na imię ma Splash, jest piękny i wielki! Całe 20 cm średnicy i pięknie pachnie!
(kocham to zielsko:-):tak:!!!!!!)


Kurcze biedna missiiss:-(. A gdzieś pisała, że lekarz jej mówił, że gdyby nie wełenka to już byłoby po! I co:wściekła/y:?!?! Gdzie te szybkie rozwarcie:crazy:!!!! &&&& jeszcze mocniej zaciśnięte! 3maj się kobitko!
 
reklama
Witam:-)
Wpadłam,bo tak rzadko zaglądam,a tu już czas rodzić prawie:tak: Ale jeszcze w tym tygodniu brałam dyżury,bo już i tak ruszam się ile się da,żeby urodzić-bo noce są straszne,mam ucisk na wątrobę,próbowałam troszkę przesunąć dzidizusia w lewo,ale dałam spokój:tak: bo czuję ,że na dniach urodzę,może nawet jutro:-D szyjka się skraca na maksa i mam rozwarcie na dwa palce,a skurcze regularne już są,ale znikają po czasie,więc czekam jeszcze,no i czop nie odszedł,za to upławy białe-śluz w dużej ilości-czyli będzie poród:-) a dziś idę na pożegnanie do szpitala po południu-kawa ,ciasto itp-bo już tyle-czas na macierzyński urlop:tak: Tak sobie myślę,żeby to pożegnanie nie było jednocześnie powitaniem-synka dzisiaj:tak: Nie chcę przyśpieszać,bo mogłabym sobie załączyć oxy,albo prostalgandynę wmasować na szyjkę,ale nie ma sensu.
Gdybym nie urodziła jednak jeszcze ,to postaram się zajrzeć wieczorem i jutro i w tych dniach -choć już nic nie nadrobię.
Idę poczytać jak tam porody grudniuweczek przebiegały:-)

trzymajcie się kochane i odwagi-będzie dobrze:tak: tego wam zyczę i byście trafiły na profesjonalny i życzliwy personel-zwłaszcza położną-to ważne,wiem jak jest "od kuchni" ludzie są różni
 
ja już nie mam siły... już nie chcę być w ciąży - zgaga mnie spala, ciężko mi, kręgosłup mam w stanie destrukcji, miednicę też, łeb mnie napierdziela, pocę się jak szczur, jedzenie mi się cofa - ja już tak nie chcę!!! dzisiaj się zaczęłam zastanawiać czy depresja poporodowa nie może przyjść przed porodem - bo jak może to właśnie przyszła

Na miesiąc przed porodem, może wystąpić depresja PRZEDporodowa. Non stop jesteśmy w depresji hehe.
 
Renczysia właśnie mi uświadomiłaś, że dziś mam termin z OM. Ale nie biorę go pod uwagę, bo wiem, kiedy moje dziecię się poczęło. Przynajmniej +/- ;-) Nie da się inaczej, jeśli tak jak powiedziała moja koleżanka z pracy "robi się dziecko z długopisem w ręku" ;-) Termin z USG idealnie pokrywa mi się z terminem, który sobie sama wyliczyłam.

&&&&&&&&& za Mississ i Jasia. Oby jak najszybciej się zobaczyli.

Madalia
niedawno myślałam o Tobie, czy już pojedyncza, czy jeszcze podwójna ;-) a tu proszę, pani doktor po szpitalu śmiga, ale zawodowo, a nie jako pacjentka. Dla Ciebie też &&&&&&&&&, żeby wszystko przebiegło pomyślnie.
 
Ostatnia edycja:
Ja dziś pospałam do 10:szok:...oczywiście po pobudce przed 7 na wyszykowanie małego do przedszkola, a nockę tez miałam nieceiekawą, Wiktor znów się budził a ja jak wściekła latałam dziś do kibelka:no:

Missiiss jeszcze nie urodziła :no: Ciągle ma skurcze, ale szyjka zamknięta. Biedactwo jest wykończona.
Musimy chyba mocniej zaciskać kciuki, żeby w końcu udało się Jasia przerzucić na drugą stronę brzuszka. &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
o raju to dlaczego Jej jakos nie pomogą!!!!!!!!!????????ale słyszałam że w tym szpitalu co ona jest - trudno o cesarkę... bidna, oby dziś już było po!:sorry2:

ewa ja dla odmiany bardzo lubię skorpiony i dogaduję się z nimi:) może dlatego że tez jestem znakiem wodnym (rak) mój tato i siostra sa spod tych znaków, mężczyżni spod tego znaku a raczej chłopacy też zawsze mnie przyciągali ;P
A jeśli miałabym wybierać strzelec czy koziorożec to zdecydowanie wolę koziorożca:tak:ale to wszystko sądzi się po osobach które się zna a jak wiadomo że nie o znak tu tylko chodzi;-)

Ja miałam na Hiv ale na cytomegalię nie:no:

myangel fajnie że się odezwałaś. Adaś cudny:-) zaraz poczytam Twoja opowieść....
to jeszcze tylko olcia się nie odezwała....

magda powodzenia dziś w szpitalu!

Ja tez na dziś mam obiad - wielki gar zupy jarzynowej wczoraj ugotowałam...i nic więcej nie gotuję, ewentualnie póznej jakieś naleśniki może jak mi się zachce, nawet po wiktorka dzis nie jadę bo M go odbierze:tak: ale za to mam najazd koleżanek po południu więc musze jakies ciasto skombinować:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
coś jest z tą depresją przedporodową... ja się czuję jak słoń, który już nie wiele ma siłę robić, a z drugiej strony ileż można sie domem zajmować, już za długo w domu siedzę,

i przynajmniej jak urodzę to będzie co robić:-)

szkoda tylko, że nie mam tu bliskich koleżanek, babki z SR jakieś takie średnio chętne do zakumplowania się, ale może sama dwie takie zmolestuje co by się zakumplować, a może jeszcze z porodówki się pozna jakąś mamuśkę, bo jak się potem znów w domu zamknę z dzieckiem to zwariuję po jakimś czasie i zdziczeje kompletnie,już się zrobiłam klucha, mąż mówi, że teraz jestem taka milusi, a nie hetera jak wcześniej:-D
 
madalia a biały sluz zwiastuje nadchodzący poród??? ja od kilku dni go obserwuję a tym to dla mnie insze bo zawsze miałam suchutko:sorry2: hmmm

tunia moja mała tez się dużo mniej rusza, a była baaardzo ruchliwa, ewidentnie ma mało miejsca
 
Witam wszystkie w ten mroźny i słoneczny dzionek.

U mnie znowu masakryczna nocka,troszkę nadrobiłam nad ranem ale jestem strasznie zmęczona.A tu obiad trzebaby uszykować,ogarnąć stertę brudnych naczyń i posprzątać,bo psiapsiułka ma wpaść na ploty:-D

Tunia to ty hetera byłaś hi hi:-)
Joamar cieszę się z twojego szczęścia,niech mężu wraca i naciesz się,bo za chwilkę możesz nie mieć okazji:-D
Myangel super że jesteś,życzę ci żeby maluszek szybciutko unormował sobie pory dnia i nocy i żebyś się nie musiała męczyć. Ach i Adaś cudeńko poprostu,słodziaczek malutki:-D
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za missiiss,niech się wkońcu biedactwo nie męczy.
Sun co z twoimi planami,wczoraj rodzić nie mogłaś ale dziś,super termin,Antylopka to samo. Na porodówkę bo już chce sobie znowu popłakać ze szczęścia że poraz wtury ciocią będę:-D
 
reklama
ja tez mam chyba depresje przedporodowa... chociaz dzisiaj sie w miare wyspalam i od razu mam lepszy humor :tak: nawet pogoda jakas lepsza u nas - stopien na plusie, nawet sloneczko wyglada zza chmur :-) zaraz sie biore za obiad i lekkie porzadki

myangel - fajnie, ze u Was wszystko ok. i porod rzeczywiscie opisalas wzruszajaco :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry