• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
:-D:-Dnie na pewno nie!!! jest nas sporo z terminem na koniec grudnia;-);-) cierpliwości, widocznie jeszcze Zuza zbiera siły:tak:

:-D:-D:-D

Ja chcę być jak najdłużej w dwupaku, w nowym mieszkanku jeszcze został pokój do pomalowania no i łóżeczko do skręcenia. Nie skręcamy żeby się nie kurzyło :-(
olkale, ewwe śliczne te Wasze dzieciaczki :tak:
 
Margaryt może lepiej skręcić, bo takie nowe ma specyficzny zapach i trochę czasu mija zanim on wywietrzeje. Lepiej maluszka nie narażać na takie atrakcje, tym bardziej, że zmysł węchu jest u noworodków dobrze rozwinięty
 
Margaryt może lepiej skręcić, bo takie nowe ma specyficzny zapach i trochę czasu mija zanim on wywietrzeje. Lepiej maluszka nie narażać na takie atrakcje, tym bardziej, że zmysł węchu jest u noworodków dobrze rozwinięty

Poza tym takie łóżeczko super nadaje się na schowek na rzeczy dziecięce ;) U nas przed skręceniem walały się po szafach i pudłach, a teraz ładnie wszystko leży w łóżeczku, torby spakowane do szpitala pod łóżeczkiem - wszystko w jednym miejscu :)
 
no na pewno trzeba przewietrzyc lozeczko i materacyk. a poza tym bez przesady z tym kurzem - przeciez jak maluszek bedzie w domu, to nie bedziemy codziennie myc lozeczka i na pewno tez sie bedzie kurzyc.

u nas snieg pada rowno calutki dzien :szok: ciekawe ile cm bedzie jutro rano ...

milej nocki!!!
 
Witam dziewczyny.
U nas to chyba jedyne miejsce w Polsce, w którym nie padało:no:!!! No padało wczoraj i napadało aż 1cm śniegu:dry:, wiatr zmiótł to na jedną stronę:dry:!!!! A tak chciałam, żeby się ładnie jaśniej zrobiło na dworzu:-(. Spojenie nie daje mi żyć:no:, z trudem się poruszam:sad:, myślałam, że chociaż widok z okna mi to trochę zrekompensuje, a tu d..a.

Boli... ja już chcę końca...:hmm:
 
reklama
W Krakowie z kolei biało niesamowicie :) Chyba ten śnieg dobrze na mnie działa, bo w ogóle nie wstawałam dziś w nocy - ani siku, ani kaszleć, ani dmuchać nosa :) Sukces.

Strasznie mnie tylko boli prawy bok pod żebrami. Zastanawiam się, czy to od kaszlu, czy Młody mnie tak skopał ;) Lepiej się już czuję, ale ucho mi się zatyka coraz mocniej. Słyszę siebie dwa razy głośniej. Już mnie to denerwuje... A nie mam siły iść do laryngologa na odetkanie. Ostatecznie podskoczę do niego jakoś z sali poporodowej ;)

Dziś leniwy dzień, bo zlecenie oddane, a kolejne (do zrobienia do końca tygodnia) Mąż dopiero przywiezie, więc zajmę się za nie dopiero jutro. A potem to już może wolne sobie zrobię do porodu. Zobaczymy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry