• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Cześć wszystkim,
ja od 6:20 na nogach bo jechałam na badania do dzisiejszej wizyty u gina. Wczoraj udało mi się kupić materacyk, wanienkę, leżaczek do wanienki oraz laktator :) ale się cieszę :) teraz czekam tylko aż mi wyschnie pościel, którą wczoraj wyprałam i przygotowuję łóżeczko :) Czy to nie za wcześnie ??
 
reklama
ainah na wyłożenie pościeli w łóżeczku wg mnie za szybko. Można ją założyć nawet po powrocie ze szpitala - toż to 5 minut roboty. Noo chyba że ubirać obcykać zdejciami i podziwiać na komputerze :]
Ja mam w łóżeczku tyle rzeczy wsadzonych że aż się przerażam co z tym zrobię jak będzie tam spało dziecko.
Jedyne co mam w łóżeczku dzieciowego na wierzchu to uprasowany ochraniacz - ktory stoi rowniutko przy jednym z bokow - bo korzystamy z lozeczka jako stolika nocnego przez szczebelki. wiec nie przyczepialam.

Dziś chyba wstawię pościel białą do prania z flanelowymi pieluchami, ale tylko na pol godziny w ramach odswieżenia.


Dziś powiedziałam mężowi o mojej schizie o odejściu wód - przeraził się :szok:
I zaznaczył że mam mu powiedzieć ajk mi wody odejdą w razie co hahahaha


a w ddtvn bedzie niedlugo mowa o zabawkach dla dzieci i ich trujacych wlasciwosciach.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie,

Śniegu przybywa więc radość w serduchu:)oby zostało do Świąt:)
Ja dziś wizyta...zamierzam wypytać dobrze lekarza czy wszystko ok bo mama mnie nakręciła, że mnie przenosiła 2 tyg i nie miała do końca żadnych bóli dopiero jak sprawdzili wody, które były brudne to szybko wywoływali poród. Więc zeschizowałam się na maxa i dziś mam nadzieję że dowiem się wszystkiego u lekarza.

Buziaki dla Was i miłego dnia!
 
Witam:)

ale głodna jestem, czekam az sie jajka ugotują:-p
U nas śniegu po pas, dzisnie pada ale wczoraj i w nocy non stop. Krolcia ciesz się że u ciebie nie ma bo że pieknie to owszem ale problem z wyjsciem bo slisko i ubieranie butów śniegowych to nie lada wyczyn teraz:dry:

margaryt tez proponuję rozłożyć łóżeczko albo chocaż takie w częściach bez folii czy kartonu postawić bo wali solidnie z początku, ja czułam moje jak wchodziłam tylko do pokoju, teraz już się wyśmierdziało, musze jeszcze odpakować materaz i też niech wietrzeje, a łóżeczko to u mnie też składzik wszystkiego:-D

Tunia co do więzadeł to dokładnie - boli i ciągnie tak jakby w środu miała mi się macica urwać, okrpne uczucie:sorry:

asia to chyba nie ja miałam bawić się w kapanie a Tunia:-) swoja droga moja wanienka jeszcze sobie mieszka na strychu u rodziców, musze ja w ogóle obejrzeć w jakim jest stanie

ewa ciesz sie wolnym dniem! a nie możesz tych zleceń pisać na laptopie na kanapie?
No i świetnie że zdrówko wraca!!!

Martwi mnie cwietka bo wczoraj się chyba nie odzywała i dziś jak na razie też nie widzę...ma do mnie nr, więc chyba dałaby znac jak coś:sorry:
 
Hello laseczki :)
Ewwe maluszek cudny :) Już nie mogę się doczekać swojego a on jak na złość siedzi i siedzi :)

Swoja drogą czemu nie wrzucacie fotek do wątku z galerią :) heh
Nuda,jutro KTG i w czwartek ciulowy dzień :(
 
dzień dobry,
u nas też pełno śniegu, no iw sumie nawet fajnie gdyby nie to że trzeba iść odśnieżyć i odskrobać samochód - to chyba jedne z większych minusów zimy. No i dzisiejsza noc ma być megazimna.
Nic mi się nie chcę.
Kurcze a dzisiaj andrzejki!!!
 
No własnie...andrzejki, zapomniałam a moje dziecko zamiast w przedszkolu się andrzejkowo bawić kisi się ze mną w domu bo nie miałabym jak go przez teśniegi odebrać:/// już się ubrał na narty, buty narciarskie kask i tak chodzi hehe, dobrze że mieszkamy na parterze hehe
 
reklama
hejka!

u nas tez wszystko zasypane. na szczescie maz w domu, wiec odzwiozl Ninke do przedszkola na sankach :tak: a ja po przedszkolu obiecalam jej, ze pojdziemy do parku na gorke - moze dobrze mi zrobi taki spacer, bo juz chyba dopada mnie jakas przedporodowa panika :eek: po pierwsze zaczyna do mnie docierac, ze teraz bede miala dwojke dzieci na glowie czyli dla siebie to juz wogole ani chwili. po drugie mam jakas schize jesli chodzi o pieniadze - wogole nie moge o tym rozmawiac, bo zaraz wpadam w panike, ze przy czworoosobowej rodzinie to z glodu umrzemy. po trzecie - mam wrazenie, ze nie mam sily na porod. juz wiem, jaki wysilek i bol mnie czeka, a jestem sflaczala na maksa. no tak po krotce wyglada moje samopoczucie :no:

Tunia - ja folie zdjeclam z materacyka i przyktylam kocykiem.

ainah - posciel bede zakladac dopiero po powrocie ze szpitala.

trzymam kciuki za dzisiejsze wizytujace. ide na sniadanie, bo maz wrocil z pieczywkiem :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry