Gosia 3 mam kciuki za szybki i bezbolesny finisz, ja dziś byłam na ktg i cisza jak makiem zasiał, jeszcze mam 13 dni ale już świruję, na dodatek zapowiedziała się cała rodzinka na święta a ja chciałam skromną imprezę wigilijną żeby nie robić szumu i mieć święty spokój bo ostatnio nerwus ze mnie okropny i teraz mnie to stresuje, pogoda też cudowna a ja na wieś się przeprowadziłam i do szpitala muszę się przebijać przez śniegi.... wybaczcie mi maruda jestem straszna.
no i myślę, że jednak u ciebie już szykuje się poród. u mnie poza tą wydzieliną to nadal nic nie boli. ale już bym chciała. chociaż nie ukrywam, że ogarnęło mnie przerażenie i strach czy w odpowiednim momencie pojadę do szpitala. jak patrzę za okno to wiem, że z godzinę tam niestety pojedziemy. no nic - siedzę i czekam na jakiś rozwój akcji. oby to już było to...
ech z wrażenia to chyba nie zasnę. no chyba, że ze strachu przed wielkim wysiłkiem jednak padnę - kto wie 
możliwe że też jutro będzie Twój dzień;-)