Cześć kochaniutkie.
Nie nadrabiałam was bo narazie nie mam za bardzo do tego głowy.
Nie myślałam że dostanę na gwiazdkę taki prezent

Mały jest cudowny,daje mi nieźle popalić ale dla niego wytrzymam wszystko. Oliwka jest zachwycona braciszkiem,choć na początku jak się dowiedziała że dzidzia to chłopiec to foch był i to ostry. Mąż wpatrzony w syna jak w obrazek,o dziwo chce go przewijać i dotykać,a myślałam że będzie się bał,a co mnie wzruszyło to jego reakcja po porodzie,płakał jak dziecko,mówił jaki ze mnie dumny jest

zresztą ajk narazie powtarza mi to co chwilę. No i stwierdził że jego syn podobny jest do niego i dlatego taki śliczny hi hi:-) Karmienie przez dwa dni nam nie wychodziło,ale teraz super,nawał mleka i te sprawy.Jestem przeszczęśliwa,ale łatwo nie było,pękłam i mam 9 szwów,do tego krwiaka na lewej wardze którego będą przebijać,czyścić i zszywać za kilka dni,ale śmigałam po oddziale jeszcze tego samego dnia więc tragicznie nie było. Poród ekspresowy bo do szpitala dojechaliśmy o 15 25,papierologia i te sprawy na skurczach co dwie minuty i rozwarciu 8cm

,godzina i po krzyku,ale dokładnie w wolnej chwili opiszę na wątku
Oki mykam bo się wierci mój skarbek
Ach dziewczynki dziękujemy za kciukaski i gratulacje.
Ja również gratuluję wszystkim świeżo upieczonym mamusią:-)