• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

hej :D
mój mały już w drugim dniu w szpitalu tak podnosił główkę, że położna nie mogła się nadziwić!! no ale stwierdzila, że trochę za wcześnie na to i trzeba uważać.

ewa a pediatra nie może do was przyjechać jak się martwisz tym katarem?
Elena ściągnięcie szwów wcale mocno nie boli :-D czuć bo może troche ciągnąć ale mi położna w domu zdejmowała i dosłownie moment i po wszystkim :-)
Yvona nasz synek akurat jest planowany. obojętne nam było czy będzie chłopak czy dziewczynka więc pod tym względem raczej nie staraliśmy się specjalnie trafiać, ale wiedzieliśmy, że chcemy dzieciątko i udało się za pierwszym strzałem :-)

mój maluda śpi, a później karmienie i spacerek - pierwszy w końcu!
 
reklama
Witamy i my!
Ida sobie posapuje w chuście. Czekam aż dobrze zaśnie, to ją odłożę do łóżeczka.
Dzisiaj w nocy nas wymęczyła, ale to troszkę nasza wina - nie sądziliśmy, że 1,5 godziny od karmienia może znów być głodna i myśleliśmy, że tak po prostu sobie marudzi. Ja sobie rano odbiłam nocne ekscesy, ale Małżon chyba na pysk dzisiaj w pracy padnie.

Izu - trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze.

Yvona - my w nic nie celowaliśmy, po prostu odstawiliśmy antykoncepcję i bardzo się zdziwiliśmy, że udało się strzelić dzidziusia za pierwszym podejściem. Ale od razu podejrzewałam, że będzie dziewczynka, bo kochaliśmy się dzień przed owulacją, a ponoć plemniki żeńskie są dłużej żywotne. Ciekawe, czy Twoim znajomym udało się wycelować :-)

Ewa - do szczepienia masz jeszcze troszkę czasu, może katarek przejdzie.
 
witam... my dziś też same bo mąż już wrócił do pracy...
trochę się martwię moimi szwami - mam kilka "kosmetycznych samorozpuszczalnych szwów" na lewej ścianie pochwy no i jakoś się nie rozpuszczają a boli coraz bardziej, a to już 4 tygodnie jak je mam i już był taki moment że nic mnie nie bolało a teraz boli tak jak w 3 dniu po proodzie że siedzieć nie mogę - chyba się przejdę do lekarza żeby obejrzał co i jak - chyba ginekolog mi je zdejmie jakby co, nie?
Zaraz przepatrzę allegro żeby tą fridę kupić bo nie mamy, a Zuzka jak uleje to czsem jej nosem pójdzie i potem tam jej przeszkadza biedulce. Co prawda jak sobie pomyślę o tym czyszczeniu nosa to już mnie to strasznie stresuje, no zobaczymy.
Antylopka - chyba nie widziałaś mojej propozycji, albo po prostu nie odpisałaś - no w każdym razie pisałam, że są u nas takie malutkie bodziaki niebieski z napisem kolejorz - i jak chcesz to mogę Ci kupić i wysłać.
Miłego spokojnego dnia dziewczynki
kurcze mogłaby być wiosna żeby się dało z maluchem na jakiś normalny spacer wyjść...
 
Idę na wywołanie :( Cudownie... mój P. będzie dopiero jutro rano :( Szłam od lekarza i ryczałam :(

O kurcze, biedna...hm...może da się jeszcze przetrzymać...? a jak nie, to pomyśl, że widocznie lekarz widzi medyczne wskazania i tak będzie lepiej dla maleństwa !

Ja dziś w dwupaku, byłam na Polnej w przychodni na KTG i na wizycie u lekarza. Na KTG zero skurczy, u lekarza na wizycie: szyjka ładnie zgładzona w części pochwowej, rozwarcie na 2,5 cm. Najlepsze jak lekarz mowi: "To widzimy się za tydzien", po czym w trakcie badania mowi "uuu albo nie zdążymy się zobaczyć" :-D więc zaczęłam się smiac :)
Oczywiście to o niczym nie świadczy, bo akcji skurczowej w tym tygodniu nadal może nie byc...
 
Ostatnia edycja:
co do noszenia- lubia byc noszone przodem i dobrze jesli tak sa, ale nie calkiem w pionie i nie w szybkim tempi - mozna gdzies stanac i dzidzius sobie oglada np. pokój z jednego miejsca
raczej pelza, a nie raczkuje. i trzymanie głowki jest calkiem normalne

My z młodym nie chodzimy jak jest przodem. Nosimy go ewentualnie bokiem. Zresztą w ogóle mało go nosimy, bo jest gruby (;)), jak już to w chuście albo jak go coś boli. Przodem jest ewentualnie u Taty na kolanach, ale zawsze wtedy Mąż jest mocno odchylony do tyłu, żeby młodego nie pionować za bardzo. No i Franek sobie okręca główkę i wszystko ogląda po swojemu :)

Do raczkowania jeszcze nam daleko (chyba ;)), ale to pełzanie jest też śmieszne ;) No a główka mnie dość zaskoczyła, bo wszyscy mówili, że na pierwsze podnoszenie trzeba długo poczekać. Moja bratanica była dość leniwa i bardzo długo nie chciało jej się w ogóle ruszać główką na brzuchu - po prostu leżała na rękach. Także nieźle nas Franek zaskoczył :)
 
a moje dziecko nie śpi. Od rana miał 3 drzemki po kilka minut (ostatnia z zegarkiem w reku 3 minuty). Teraz się wietrzy, zaglądam do niego i nadal nie śpi. WRRRRRR:wściekła/y::wściekła/y:
muszę laktację utrzymać jeszcze, bo cycek to jego jedyny uspokajacz i często między karmieniami butla jeszcze sobie dziamga. Bez tego byłby ryk.
a jest tak, że zasypia niby mocno, odkładam go i po spaniu:dry:

izu - będzie dobrze, powodzenia!!!
 
reklama
A w ogóle odnośnie porodów...Moja sąsiadka urodziła w drugi dzień świat. 7 poród..Oczywiście czekała do ostatniej chwili i urodziła prawie na schodach. Następne urodzi na schodach a kolejne w domu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry