• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Uff... Pchanie wózka z Puckiem pod górkę i pod wiatr przekracza powoli moje możliwości ;) Ale spacer udany, bo piękna wiosna u nas dziś :) Chyba wyciągnę płaszcz przejściowy :)
Pucek strasznie się zmęczył leżeniem w wózku na powietrzu i śpi ;)
A ja mam kurczaka! Na razie go tylko przyprawię, żeby sobie poleżał, ciastem będę się bawić bliżej powrotu Męża z pracy. Upolowałam też polędwiczki wieprzowe, które u nas się rzadko pojawiają :) Mniam :) Ale póki co musi mi wystarczyć kanapka ;)
 
u nas dzisiaj też ciepełko... jak młody się obudzi to go nakarmię i spacerek

kupki... wodniste i żółte i tak cały czas...

Tunia ja mate chce kupić. na kaeuzelke mlody fajnie reaguje wiec mam nadzieję, że z matą będzie podobnie. narazie się powstrzymuje bo w sobote mamy chrzciny i zobaczymy jakie prezenty mlody dostanie.
a co do twoich teściów to cieszyłabym się, że im się nie spieszy do odwiedzin hehe bo masz ich "wyjątkowych" :-D
 
Ja też czekam aż się Idek obudzi i idziemy na spacer, chociaż pogoda niezbyt. Wczoraj Małżon wyprowadził dzidziusia na spacer i trasę, która mi zajmuje godzinę, zaliczył w 30 min. Ida po powrocie miała szeroko otwarte, zdumione oczka - musiało ją nieźle wytrząść na dziurach.
 
ewa - tak, w sobotę :-) a wy chyba w niedziele tak? :-)

byliśmy dzisiaj zamowić jedzonko :-) przywiozą do domku gotowe od razu na stół więc spokój :-) z racji, że tylko najbliższa rodzina będzie to robimy w domu. ciasta w piątek jakieś będę piekła - tylko myślę jakie hehe
 
Kurcze, małemu wyczyściłam nosek z rana, miał dwa mega gluty:szok:! I teraz jest już ok. Oddycha normalnie przez nosek, czasem coś mu tam się chrząknie, ale generalnie jest dobrze. Ten kaszelek to przyczaiłam, że odkasłuje jak mu coś do gardziołka spłynie:tak:. Nie ma gorączki, jest pogodny, uśmiecha się, gaworzy i zastanawiam się w tej sytuacji czy jechać do lekarza:unsure:. Może poobserwuję do jutra? Sama już nie wiem:baffled::baffled::baffled:. Nie chciałabym niczego zaniedbać. Z drugiej strony jadąc do przychodni narażę go na kontakt z chorymi(mała przychodnia=wspólna poczekalnia dla dorosłych i dzieci:dry:)
 
W sobotę to tak niespotykanie, ale fajnie, że masz catering.
A ja się chciałam pochwalić, bo Madzia pierwszy raz od miesiąca sama zrobiła kupę bez żadnego czopka beż laktulozy. Moje szczęście teraz nie zna granic. Mam nadzieję, że w końcu to się wszytko unormuje.
Krolcia zadzwoń na rejestrację ja jak Madzia miała katarek tydzień, zadzwoniłam, żeby się spytać czy mam iść na dzieci chore i Pani powiedziała, że z takim maleństwem to absolutnie i mam iść na dzieci zdrowe. Okazało się, że jest ok i mała tylko Nosivil i Cebion miała brac przeszło po 2 dniach
 
Ostatnia edycja:
reklama
ewa - tak, w sobotę :-) a wy chyba w niedziele tak? :-)

byliśmy dzisiaj zamowić jedzonko :-) przywiozą do domku gotowe od razu na stół więc spokój :-) z racji, że tylko najbliższa rodzina będzie to robimy w domu. ciasta w piątek jakieś będę piekła - tylko myślę jakie hehe

W sumie fajnie, że w sobotę, bo mniej ludzi w kościele :) U nas są chrzty tylko w niedzielę. My chrzcimy w najbliższą o 11 :) Potem idziemy na obiad do restauracji, która jest między nami a kościołem, bo w domu nie posadzimy przy stole wszystkich - będzie nas 12 osób. Niedużo, ale jak na nasze mieszkanie to i tak sporo ;) Po obiedzie jeszcze u nas będą placki (drożdżówka, sernik, ciasteczka i tort) i coś na słono (sałatka jarzynowa, słone ciasteczka serowe, wędliny i takie małe kawałki kurczaka jak na gulasz, ale smażone w cieście naleśnikowym na głębokim tłuszczu). No i oczywiście kawa, herbata :)

Pucek właśnie postanowił, że rozniesie matę - tak wierzga, że wszystkie zabawki na raz podskakują...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry