• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

O, muffinków jeszcze nigdy nie robiłam, ale od dłuższego czasu już mam ochotę. Tylko nie mam formy. Ale jeszcze bardziej chciałabym zrobić orzeszki. Formę już sobie upatrzyłam: PATELNIA FORMA DO ORZESZKÓW -PRZEPIS GRATIS DUŻA (1429709148) - Aukcje internetowe Allegro tylko jest dość droga :( Ale kiedyś się szarpnę :)

Właśnie Mama potwierdziła, że przyjedzie w piątek po popołudniu do nas i zostanie do chrztu. Tata ją przywiezie, ale jeszcze wróci do domu, bo woli spać w swoim łóżku ;) Cieszę się, bo nigdy jeszcze Mama u nas nie spała. A będziemy mogli wszyscy pójść na spotkanie przed chrztem. Jest o 19 i gdyby nie Mama to pewnie bym została w domu, żeby Pucka nie ciągać po nocy.
 
reklama
zapomniałam Wam napisac, ze wczoraj ze schodów zleciałam ;-/ Adaśko w wózku nawet się nie obudził, bo oczywiście dbałam aby wózek bezpiecznie postawić. Mam stłuczoną stopę i boli w stawie skokowych, ale chodzic mogę więc oki. Już mam stresa przed dzisiejszym spacerem... no ale słońce na dworze piękne, więc w domu nie będę siedziec! wczoraj było 15 stopni w cieniu i 23 w słońcu:)
 
dzień dobry,

Gosia u nas dziś bardzo podobnie z tym marudzeniem, coś mi się widzi, że mamy podobne dzieciaczki:-) bo często widzę mają w tym samym dniu humorki

my dziś mamy usg bioderek w augustowie, bo tu oczywiście nie robią bo nie ma sprzętu, tylko, że podróż choć krótka ok 30-40 min może być trudna, bo jak moje dziecko miało wczoraj super dzień, prawie nie spała i od 11 do 19 była aktywna to się uśmiechała, nie marudziła jak ją na chwilę samą zostawiałam, potem w kuchni "razem zrobiłyśmy" obiad i pastę jajeczną, to dziś od rana marudzenie i popłakiwanie, nawet za bardzo jeść nie chce, troszkę jakiś glutków w nosie było ale przeźroczystych i chyba one ją tak drażniły, teraz śpi bo się chyba tym swoim złym humorem zmęczyła...

aggie
mnie się krwawienie skończyło w zeszłym tyg czyli ok 6 tyg po porodzie, a miałam cc więc myśłałam, że będzie krócej, też miałam bóle brzucha i też jeden taki w nocy promieniujący aż do uda, zastanawiałam się kilka razy czy z tym iść do gina, bo tez mi się końcem pojawiło takie krwiste plamienie ze skrzepami, ale uznałam,że nie będę panikować i odczekałam... aż wszystko przeszło i w tym tyg idę na kontrolę

ale skoro Ty już miałaś antybiotyk to może warto się skonsultować...

przeraziły mnie Wasze plany o kolejnym potomstwie:-) podobnie jak cristalrose i inne po cc musimy się wstrzymać chyba rok jeśli jestem dobrze poinformowana, ale ja zamierzam się wstrzymać przynajmniej 4 lata

mam plany, że do grudnia siedzę w domu, a potem biorę się do roboty i otwieram działalność jeśli w tym roku dostanę dotację... i nie chcę dłużej nie pracować i siedzieć w domu bo potem powrót do pracy może być trudny

hejcz &&& za zdrówko twojego synusia i dużo siły dla Ciebie
 
czesc wszystkim dziewczynki mam problem tzn mi sie wydaje ze tak nie powinno być położyłam niunie spac o 22 obudzialm sie o 6 a ona nadal kimała nie wytrzymałam i pomogłam jej wstac bo tyle czasu bez jedzenia chyba tak nie można zasnela o 7 pospala do 9.30 cyc i teraz znow spi czy to nie za duzo jak na 2 miesieczne dziecko??
 
ewa! czemu Ty już masz męża i czemu ja nie jestem facetem? :) Jak czytam o Twoich kulinarnych wyczynach to zazdroszczę Twojemu mężowi i wstydzę się (ale tylko przez chwilę), że ja mojemu tak nie dogadzam... kulinarnie ;)
 
ewa! czemu Ty już masz męża i czemu ja nie jestem facetem? :) Jak czytam o Twoich kulinarnych wyczynach to zazdroszczę Twojemu mężowi i wstydzę się (ale tylko przez chwilę), że ja mojemu tak nie dogadzam... kulinarnie ;)

O rany :D To tylko tak na piśmie ładnie wygląda :) Na żywo jestem zołza straszna ;) Poza tym ja dogadzam kulinarnie ;) głównie sobie, Mąż się łapie przy okazji ;)
 
aggie ja krwawiłam równe 6 tygodni!! jak dla mnie to dużo i miałam dosyć ale byłam u gina i wszystko ok. z tym, że nic mnie przy tym nie bolało.
my myślimy o kolejnym dzieciaczku ale nie wiem kiedy. mąż to najchętniej by machnął jedno za drugim :-D w przyszłym roku moja kuzynka ma wesele i chciałabym być tam jeszcze bez brzucha, a potem można myśleć o następnym :-D

antylopka i co narobiłaś?? ochotę na muffinki :-D w irlandii piekłam często, w domu jeszcze ani razu... ale mi ślinka cieknie hehe
 
Antylopka - zazdroszczę ciepełka. We Wrocławiu dzisiaj ponoć 6 stopni (nie mam termometru, więc ufam radiowym prognozom), ale niebo szare. Na szczęście już niedługo nie będziesz musiała targać wózka po schodach. Gratuluję mieszkanka :-)

Tunia - na Idę podróż samochodem działa uspokajająco - od razu zasypia. Może Zuzia też polubi jazdę autkiem.

Kasiarem - ja bym się na Twoim miejscu cieszyła, że dziecko śpi. Przynajmniej masz czas dla siebie :-)

Ewa - a propos kulinarności - masz jakieś fajne przepisy na mięsko do kanapek. Nie chcę kupować gotowych wędlin, wolę sama coś przyrządzić, a pamiętam, że kiedyś pisałaś coś o gotowaniu szynki.
 
witam:-)
Adas juz w szkole, w sumie to zaraz bedzie na przerwie obiadowej:sorry2:.Ja w miedzyczasie zakupy zrobilam, posprzatalam i zaraz nastawiam obiad.Jas usypia a po obiedzie idziemy piechotka do szkoly bo dzis u nas piekna pogoda i sloneczko:-)wiec bedziemy sie dzis wietrzyc.
Wczoraj Jas mi zasnal ok 18.00 i do polnocy sie nie obudzil:confused:. A wszystko robilam by wstal a on nic.Nawet przy zmianie pieluchy.Tak wiec kapiel wczorajsza sie nie odbyla.Pozniej w nocy budzil sie co 2 godz ale tylko na karmienie i zas zasypial tak wiec absolutnie nie moge narzekac.Tyle ze ja o maly wlos w nocy bym przy karmieniu nie zasnela, bo obudzilam sie jak mi juz glowa leciala:confused:
Milego dnia;-)
Antylopka cale szczescie ze to tylko tak sie skonczylo:tak:
 
reklama
Hej dziewczynki,
Antylopka gratuluję mieszkanka, ja mam nadzieję, że może za 2 latka kupię mieszkanko z ogródkiem. Dobrze, że poradziłąś sobie z tym upadkiem i życzę by noga przestała bolec. Jejku jak ja Ci zazdroszczę tej pogody, u mnie 5 stopni ale straszliwa wichura na wyjście na dwór szans nie ma, ale dziś chyba mała pojedzie ze mną i Julą na basen (pływać jeszcze nie będzie tylko siostrze kibicować.
Tunia Madzia jak tylko do samochodu wejdzie to od razu śpi
Kasiarem Madzia idzie spać około 21 i czasem śpi do 6 potem chwila jedzonka i do 10 (dziś tak było) znów godzina zabawy i znów teraz śpi. Moje dziecko to śpioch po rodzicach:-)
Aha czy mi się zdaje czy dawno Bodzinki tu nie widziałam??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry