• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Sarka współczuję!:szok:
U nas na szczęście lepiej. Bioparox pomógł mi strasznie:tak:. Ja wyleczona to i z małym lepiej. Wczoraj ani razu nie musieliśmy działać z gruszką:-). Dzisiaj rano coś furczało ale samo przestało i jest dobrze. Mam nadzieję, że to koniec przygód z katarem:dry:.
 
reklama
Sarka - współczuję. O lekarzach mam niezbyt dobre zdanie w ogóle, ale Twoja pediatra przegięła.

Tunia - Idylla też na brzuszku szybko się denerwuje. Podoba jej się ta pozycja do czasu, kiedy się zmęczy - czyli maks 15 min - i zaczyna ryć noskiem w kocyku. Nie ma mowy, żeby spokojnie leżała i spała, bo od razu chce podnosić głowę, a jak nie ma siły, to się denerwuje.
 
czesc:)
mnie dzis dopadła w nocy migrena - porażka, Adasko spał, a ja nie mogłam... koszmar!

dzień dobry,
my dzis bylismy w poradni neonatologicznej sprawdzić rozwój psycho-ruchowy Zuzi, a ona była tak zaspana, że ani nie chciała innych dźwięków wydawać ani głowy podnosić leżąc na brzuszku...

w ogóle z leżeniem na brzuchu mamy kłopot bo ona nie lubi i dłużej jak 10 min nie wytrzyma, i jak ją mam nauczyć podnoszenia wysoko głowy a potem podpierania sie na rączkach...

oo,obudziła sie wiec uciekam....
jeżeli na prawdę macie problem z podporem i trzymaniem główki, to polecam ćwiczyć na piłce.
 
antylopka a co tam u ainah i szwarou?
ainah dawno się nie odzywała, a o szwarou to już nie wspomnę hehe dumny tatuś chyba o nas zapomniał. mam nadzieje, że ainah jakoś dała rade z tym karmieniem.
 
my dzis nocka do bani - pobudki co 2 godz.bo w brzuchu cos przeszkadzalo. dostalam recepte na debridat i zobaczymy czy pomoze.

a wogole to rano bylysmy na szczepieniu. Alicja wazy 4050g czyli od urodzenia przybrala 1250g. nie za duzo, ale lekarka powiedziala, ze moze ma taki urok. trzeba sprawdzac i jesli bedzie wolniej przybierala, to wtedy sie pomysli. malutka rozdawala usmiechy na lewo i prawo czym wprawila w zachwyt caly personel :D

Tunia - moja to dluzej niz 5 min. nie wytrzyma na brzuchu. ale glowe podnosi ladnie, nawet pediatra dzis pochwalila.
 
witam
a my dzisiaj zaczynamy inhalacje bo ten katar to strasznie Ali oddychanie utrudnia i mam nadzieje ze jej pomoze.
bidulka az sie dusi momentami przez to cholerstwo.
ide robic obiadek bo jakos zaczynam głod odczuwac. A dzisiaj super pospalismy do 8 wszyscy:) ale miło.
 
Cześć dziewczyny
Mało sie udzielam, ale staram sie co jakiś czas tu zaglądać.
Mój mały ma jakiś dziwny tydzień, strasznie marudzi i krzyczy :(. Brzuszek go strasznie gniecie, słysze jak mu w nim gra, podałam mu esputicon, może pomoże.

Gufi miałaś racje, (jeszcze raz dziękuje:-)) tak jak Twoja Nina, mały w końcu złapał za sutka bez kapturka:szok:. Pił przez kapturki i strasznie sie meczył i nienajadał, ostatnio wogóle już nie chciał piersi, zaczełam go karmić butla, raz mm, raz moje odciągnięte i dziś mój Mati w napadzie histerii złapał za sutka i ciagnął:szok:. Nie wierze, 2 miesiące walczyłam zeby złapał za sutki i teraz jak już prawie całkiem na butle przestawiony on łapie jak gdyby nigdy nic:szok:. Zwariować można, ale nic ciesze sie bo przynajmiej nie rozdziela nas już ten sztuczny plastik przy karmieniu :-). Dziś spedzimy cały dzien na piersi to może zaczne produkować mleko zgodnie z jego potrzebami:tak:.

Przepraszam, że wtrąciłam sie w nieodpowiedni wątek .
Miłego dnia życzę :-)
 
antylopka a co tam u ainah i szwarou?
ainah dawno się nie odzywała, a o szwarou to już nie wspomnę hehe dumny tatuś chyba o nas zapomniał. mam nadzieje, że ainah jakoś dała rade z tym karmieniem.
ainah - karmi ile się da, dokarmia bebilonem, ale laktacja się trzyma dobrze. Moja mama u niej była i mi opowiadała, że Maksiu jest taki słodziak, że mnaim. Robi miny na myśliciela - podpiera się tak pod bródką i patrzy prosto w oczy:)
szwarou - wrócił już do pracy, bo na poczatku siedział z Beata w domu. Mikołajek ma się dobrze, cycusiuje ostro, a Beata mówi, że mleko jej cieknie prawie po nogach:) Zuzia poczatkowo zauroczona, teraz trochę zazdrosna o Beatę i piszczy za każdym razem, kiedy siorka go karmi. A z drugiej strony - swoje lalki przewija i piersia karmi:)



a ja jeszcze się wykrzyczę, że walnięty szef mojego męża od poniedziałku w pracy chlał - efekt taki, ze w poniedziłak zasnąl, we wtorek nie przyszedł, a wczoraj pijany nawijał ile to trzeba zrobić. W poniedziałek więc pracowlai w dwóch, we wtorek pół dnia Marcin sam (kolega odbierał żonę z dzidziusiem ze szpitala - urodziła w 34 tygodniu, ale juz po tygodniu wyszła do domu), a wczoraj pracowali w dwóch od 8 rano do 23.30. Dzisiaj jechali dokończyć i wstawał o 6.30 rano. Teraz juz się pakuja do auta i wracają. Musi się odespac troche, bo o 19 KOLEJORZ!!!!!! wkurza mnie taka wiara, juz pomijam picie w pracy, ale fakt, ze nie ma poczucia odpowiedzialnosci za termin, na jaki sie umowił. porażka poprostu...


ag - super!! trening czyni mistrza, jak juz załapał, to będziecie cycusiowac aż miło:)
 
Sarka współczuję, dobrze, że miałaś po kogo zadzwonić i Ci mama pomogła,
a mnie też wkurza moja pediatra i chyba będziemy zmieniać, bo baba w ogóle nie słucha co się do niej mówi, a na pytania odpowiada zdawkowo i to tak, że ja i tak nie otrzymuję żadnej interesującej mnie informacji, do tego bagatelizuje moje spostrzeżenia co do ulewania Zuzi i refluksu od czasu do czasu...

Antylopka współczuję migreny, znam ten koszmar...
a jak się ćwiczy na tej piłce i jakiej powinna być ta piłka wielkości??
w ogóle wygląda to tak, że jak ją położę na sobie to spokojnie podnosi główkę i kręci w obie strony, leżąc na mnie potrafi też trochę unieść się na rączkach, a nie do końca umie zrobić to na twardym podłożu na łózku np, lekarka niby nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości, ale chyba będę musiała ćwiczyć Zuzię częściej...
główkę już prawie w pionie trzyma i jak lezy na plecach to też trzyma prosto do góry twarzyczką, nie opada jej samoistnie na boki już...

mnie się w ogóle wydaje, że ona najbardziej lubi leżeć na boku, na plecach też tak sobie...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
ag - to super! byle tak dalej :)

czy myslicie, ze po szczepieniu moge normalnie isc na spacerek z mala? i tak musze z nia wyjsc po Ninke do przedszkola, ale dzis temp. na plusie, to bysmy jeszcze pochodzily po parku ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry