• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

O, no to nieciekawie... Ja miałam kroplówkę do końca - jeździłam z nią pod prysznic i na fotel - jak na amerykańskich filmach ;) A znieczulenia nie brałam...
Przy porodzie miałam super lekarza - taki młody gość. Potem zawsze zagadywał, jak się na korytarzu mijaliśmy. Za to na obchodzie rano przed porodem był taki stary lekarz-sadysta. Strasznie niedelikatny ;) I śmiał się z moich skurczów (twierdziłam, że się ktg zepsuło, bo ich nie zapisuje ;)). Powiedział, że to nie skurcze, tylko gra wstępna ;)

Bodzinka, no to powodzenia - mój pulpit wygląda tak:
Zobacz załącznik 343828

:)

(zdjęcie autorstwa mojego Męża ;))

***
Buuu... Franek zakichał moją korektę!!!!
Dam rade gorsze widziałam i porzadkowałam hi hi hi

uwaga u nas tak wieje że przewróciło mi wózek! szczęśliwym trafem dziecko zatrzymało się na poręczy i na kołderce, obeszło się dzikim strachem.... :szok::baffled::shocked2:
Bosze az mi sie słabo zrobiło.....Utul Dzidziusia od cioteczek

jak w ogóle ubierać dzidzia jak jest np 20-25 stopni?

myślicie, że body z kr. rękawem i na to bawełniana bluzeczka z dł i spodenki lub bluzeczka z dł. rękawem, rajstopki i sukienka wystarczą?

czy już sam kr rękaw może być?
Tunia ja pod spodenki ubieram rajstopki albo pajacyki jeszcze. Na krótki rękaw zdecydowanie za wcześnie. Jeszcze pogoda jest zmienna a dzidziuś leży. Na góre zakładam czasem krótki i długi rekaw, zalezy od tego czy bliżej 20 czy 25.
Po chirurgu...Lolo ma prawo byc marudny, senny i nie do życia. Podawać mu co 8 h przeciwbólowe bo to poważne złamanie łokcie. No i niestety jak opuchlizna łapki do wtorku nie zejdzie to zmiana gipsu. No i lekarka powiedziala, że to w fatalnym miejscu bo akurat w lokciu...Teraz znowu śpi..Tylko czemu w nocy nie chce???
 
reklama
już jest lepiej, to znaczy uspokoiłam nawet nagrałam jak się śmieje i śpiewa (później zobaczę jak to wrzucić na neta) a teraz ma porę snu, niech odeśpi ten strach.
Bodzinko no na pewno Lolo marudny po przez to złamanie a że jest jeszcze opuchnięte to na pewno pobolewa mimo przeciwbólowych
Ewa wiem że takim maluszkom wywrotki nie są aż tak mocno groźne jak dla dorosłych, Ania nam zaliczała wszelkie możliwe wywrotki od chyba 5 miesiąca a to z leżaczka a to z krzesełka do karmienia, a to nawet ze spacerówki,nawet zaliczyła spadek z półpiętra schodów (miała gdzieś ok 1,5 roku) lekarka uspokajała że na razie dzieci mają główki miękkie i lżej upadki przenoszą, więc tym siebie uspokajam. tym nie mniej będę obserwować
 
Hejka:)
Ja chyba was dzis nie nadrobię, wenę macie jakąs niesłychaną:p
tylko tyle co z tej str. dojrzałam...
wrublik z półpietra?!:szok: szok! współczuje dzisiejszych przezyć.
Zdróweczka dla Lolka! Może on po tych lekach taki senny a co odeśpi to w nocy musi odbić;) weż mu kochana zapuść jakąs bajke jak w nocy spać nie bedzie a sama śpij bo sięwykończysz...

Ja ostatnio się zwlec z łóżka rano nie mogę, ostatnio działa patent odkładania małej do łózeczka pod karuzekę, po chwili razem nas morfeusz porywa na jakąs godzinkę:-p Dzis to zostało nieco zaburzone bo starszy w domu został, ot wagary takie sobie zrobił:p jesteśmy własnie po spacerze i placykowaniu, u nas też watr straszny ale poza tym ciepło wręcz bardzo ciepło - 20 st. Milena miała na sobie pajaca tego co w domu i na to tylko skarpetki i bluza, przykryta kocukiem cienkim, no bo naprawdę ciepło bardzo mimi strasznego wiatru. Czekam teraz na małżona i jedziemy do siorki do szpitala zobaczyc małą Martusię:-p
 
wrublik z półpietra?!:szok: szok! współczuje dzisiejszych przezyć.
tak z półpiętra, ale ja jakoś mam szczęście bo stało się to w zimie kiedy Ania sama zechciała zejść ze schodów nawet trzymała się poręczy, ale... zaplątały jej się nogi no i poleciała, ale jako że była ubrana w grube ubrania i kaptur puchowej kurtki nic się jej nie stało nie miała nawet guza, a dzisiaj... szkoda gadać, to że wiało to ja wiedziałam jeszcze wychodzą, ale kumpela potwierdziła że jest ciepło szczególnie jak wyjdzie słoneczko. podczas spacerku Ani zechciało się siusiu (przed wyjściem musiała wypić dwa kubki herbaty, bo jej posmakowała i nigdzie bez niej ruszyć nie chciała), no więc ja postawiłam wózek tak żeby nie zawiewało do budki, wcisnęłam hamulec, postawiłam przy ściance śmietnika, z Anią poszłam za śmietnik sprawdzić czy tam nie wieje mniej bo nie chciałam by jej zawiało pęcherz, i w tym czasie... wiatr podwiał pod wózek, wózek za lekki no i dzidzia moja nie waży jeszcze chyba 7kg, przewróciło się... mam teraz ogromne wyrzuty sumienia że naraziłam ją na taki strach, że nie przewidziałam że wózek może być aż tak lekki... siedzę teraz przy niej ona śpi a mi nic się nie klei do roboty, naczyń stos, obiad wczorajszy, mąż w drodze do domu, starsza przy tv, w domu bałagan, olewka i załamka...
 
No co ty wrublik! nie miej żadnych wyrzutów, sama wiesz najlepiej że ogroma rzeczy nie jestesmy w stanie przewidzień i im zapobiec, przecież oczywiste że gdybyś o tym pomyslała to wózka byś tak nie zostawiła, po prostu pech - kilka niesprzyjajacych rzeczy na raz. Równie dobrze mogłabyś Anie obwiniać że akurat jej sie sikać zachciało... sama widzisz że wina tu niczyja. Na pewno się Wiktorii nic nie stało, skoro nie płacze i jak piszesz wszystko przed drzemką było wporządku a teraz sobie smacznie śpi. Nie martw sie! (choć wiem że sie nie da), bedzie - jest dobrze:)
 
u nas zrobilo sie ladnie po 12, chyba z 20 st. a potem jak wracalysmy przed 14, to zerwala sie wichura ze szok. i wiesz wrublik bylam swiadkiem podobnej sytuacji do twojej - kobitka zostawila wozek niezablokowany i jak zawial wiatr, to wozek sie stoczyl z malego schodka!!!! gdyby nie to, ze byla oslonka na gondolce, to by maluszek wypadl na chodnik!!!!! takze pamietajcie o hamulcu zawsze ...
 
Ewa - uśmiałam się z Twojego wujka. Dzieci mają fantazję :-D

Wrublik - aż mnie ciarki przeszły :szok:

Mam wrażenie, że prowadzimy z małżonem zimny chów - Ida jeszcze ani razu nie miała na sobie rajstop:baffled: Sama nie przepadam za posiadaniem na sobie duzej ilosci ciuchów, więc małej też zakładam jedną warstwę. Po domu bodziak i śpiochy, na spacer kurteczka lub bluza + na nóżki kocyk.
A jak się zrobi cieplej to myślę, że będzie bodziak z krótkim i półśpiochy lub spodenki.
 
reklama
Ewa - uśmiałam się z Twojego wujka. Dzieci mają fantazję :-D

Wrublik - aż mnie ciarki przeszły :szok:

Mam wrażenie, że prowadzimy z małżonem zimny chów - Ida jeszcze ani razu nie miała na sobie rajstop:baffled: Sama nie przepadam za posiadaniem na sobie duzej ilosci ciuchów, więc małej też zakładam jedną warstwę. Po domu bodziak i śpiochy, na spacer kurteczka lub bluza + na nóżki kocyk.
A jak się zrobi cieplej to myślę, że będzie bodziak z krótkim i półśpiochy lub spodenki.
Ja ubieram młodego dokładnie tak samo. Body i śpiochy po domu, na spacer dodatkowo dresik, kapcioszki na nóżki i czapa na głowę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry