• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Kurcze, Franek śpi, śpi i nie chce się obudzić. A ja muszę mu dać obiad i jechać do wydawnictwa po książkę... A zaraz będzie lało...

Przypominam o tej Ikei !:)

O, chyba się Pucek rusza. Wiedziałam, że jak tu napiszę, to się obudzi - klątwa działa ;)
 
reklama
cwietka - pewnie ze mozna dopiero po 6 m-cu na piersi. tzn teraz niby schematy zywieniowe sa inne, ale ja wg starych Nince pierwsze warzywka wprowadzalam dopiero jak miala 5,5 m-ca

ta kula do raczkowania moim zdaniem zbedna - wokolo jak tyle ciekawych rzeczy ;)

moja Aliska dzisiaj przechodzi sama siebie - buczy od godziny i nie mam pojecia o co jej chodzi ... macie moze jakies pomysly ;)))
 
cwietka - jak dziecko na cycu to lepiej nawet nic nie wprowadzac. Zreszta ja nie rozumiem takiego pedu z wprowadzaniem szybko wszystkiego, co dzien cos nowego. inna sprawa, ze jak mama wraca do pracy, to wtedy trzeba jakos zastepstwo za cyca zorganizowac. wrocilam do pracy jak mlody mial 3 miesiacy, ale przez ponad 2 kolejne i tak mu nic innego nie dalam. potem wprowadzalam osobno jabluszko i marchewke, ale nie jako caly posilek, tylko nowy smak do poznania, ktory i tak popijal cycem (w celu najedzenia sie)

Adaśko zasnął:)!!! mam czas na kawe, olewam porzadki:)
 
W koncu sobie siadlam:confused2:
Tak w ogole to dzien dobry;-)
Renczysia biedne dzieci.Ja jak wychodze z Jasiem na spacer to rece sa obowiazkowe a glowa mu sie kreci dookola szyi:-DCiekawy strasznie wszystkiego a najbardziej to lubi podziwiac drzewa.Az buzie wtedy ze zdziwienia otwiera:-D
Tunia moj Jas tez raczej sam dluze nie wylezy ale mysle ze to normalne u dzieci w tym wieku ze ciagle chca widziec mame bo wtedy czuja sie bezpiecznie.Ja to dzisiaj nawet odkurzalam jedna reka bo na drugiej Jas wisial:tak:No ale ja juz taka jestem ze nie znosze kiedy dzieci placza:tak:
A co do tesciow to mysle ze maz powinien cos z tym zrobic.Chyba ze mu to nie przeszkadza.A le majac juz swoja rodzine to powinien najpierw jej sie poswiecac.Jak by moj A tak postepowal to bym go
 
Asia rodzice tych blixniaków to takie "maślaki" że masakra,powolni w chodzeniu,mówieniu itp. aż mnie denerwują tą powolnością,żółwie chyba są szybsze heheh.Na dodatek nie pracują obydwoje więc spokojnie mogą wziąć dzieci na rączki na spacerku bo razem chodzą,a żyją z emerytury mamusi i z tego co dorobi jego mama.

Mój Mikoś też drzewka lubi,jak jest kilka obok to sam nie wie na które patrzeć,a i jeszcze jak przechodzimy przez przejście to patrzy na światła :-)
 
a moj jasiek uwielbia liscie powiewajace na wietrze :) a co do blizniakow i ich rodzicow moze sa poprostu wygodniccy i wola dziecko wozic i miec swiety spokoj niz nosic na rekach i dzwigac znam takich ludzi ... ja bym wiele dala zeby moj jasiek mniej siedzialna rekach a wiecej w wozku ale to dziecko to istny wulkan i szybko mu sie nudza nowe rzeczy ...

MAM PYTANKO:
czy dajecie cieciom swoim jakies owoce procz jablek gotowanych ?? np banan truskawka poziomki maliny??

bo w sumie jasiek moj od miesiaca wciska co drugi dzien calego banana z jogurtem i tak w sumie poczytalam ze troche z wczesnie mu go dalam :/ truskawki dzisiaj sprobowal .... yyy zglupialam juz...
 
Ostatnia edycja:
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi :-) W tych rozpiskach jest właśnie, że 5 miesiąc dla cycowych to już jakaś zupka, ale producentom zależy, żeby dzieci jak najwcześniej zaczynały jeść słoiczki.

Pochwalę się Wam, że dzisiaj był Pan Szafkarz i wstępnie zamówiliśmy w końcu meble do sypialni. Chcemy sobie tam urządzić małe biuro, bo w sypialni jest komin, który dzieli ją na dwie części. Do tej pory stoją tam tymczasowe regały, ale już za miesiąc będzie wielka szafa na ubrania i książki, komoda, regaliki i stół. Już się nie mogę doczekać :-)

A z "iściem" do szkoły to mam mieszane odczucia. Moja siostra poszła rok wcześniej i nie stała jej się żadna tragedia. Ludzie w Kazachstanie w wieku 21 lat kończą studia. Ale z drugiej strony polskie szkoły chyba jeszcze nie są dostosowane do potrzeb maluszków. A program nauczania to rzeczywiście jakaś masakra. Moja mama uczy niemieckiego w podstawówce i w programie dla pierwszaków ma cyferki, których dzieciaki po polsku jeszcze nie mają prawa znać.
 
reklama
A mnie sie kula do raczkowania podoba i już :-) Nowej bym nie kupiła Filip raczkuje jak oszalały i bez miej ale i jemu sie podoba taka piłak świecaca i grajaca bo u kuzynki miał z niej ubaw po pachy :-)
KULA- PIŁKA DO RACZKOWANIA SIMBA (1662702287) - Aukcje internetowe Allegro
Pewnie i tak nie kupie bo będe wolała coś innego ale pomarzyć można :-)
Missiiss ja w tym roku truskawek nie daje..Jak dla mnie za bardzo alergizujące...
Antylopka a ten pęd bo Anglicy jakies tam badania porobili...Wcale bym sie nie zdziwiła jakby się za jakiś czas okazało, ze im firmy zywieniowe w łapy dały....
Ale krzywda się dziecku nie stanie i jak dostanie po 4 miesiącu i jak dostanie po 6. wola rodziców :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry