cristalrose
Fanka BB :)
Hej
Ale zimno, brrrr. Zastanawiałam się czy czapki nie założyć
Serio, jutro chyba kapelutek włożę...;-)
Krolcia - kupiłaś telefon za 1 zł???
Nie sądźcie, że jestem jakąś natchnioną ekomaniaczką
Wręcz przeciwnie, drażni mnie wszelka pseudoekologiczna nagonka, przywiązywanie się do drzew, walko z GMO etc.
Dla mnie przy wielorazówkach przeważył aspekt ekonomiczny, walory estetyczne, zdrowa pupa Małego, no i fakt, że istnieje alternatywa, a nie jedynie słuszne wszechobecne pampersy (nawet w szmatławcu reklamowym, który dostaję i wy pewnie też - Twój Maluszek, było, że tetra niezdrowa, jednorazówki tak, z reklamą pampres na tej samej stronie). A jako że lubię mieć wybór, musiałam sprawdzić te pieluchy.
Znając oba systemy zdecydowanie skłaniam się ku pieluchom z materiału. Wierzcie mi, nie jest to wcale tak skomplikowane i upierdliwe jak sie wydaje. Nawet mój oporny mąż sie przekonał:-) Tez był na nie (nie mając pojęcia w temacie). Po pierwszym przewinięciu stwierdził- "jednak fajne toto";-) No i się przyjęły;-)
Oczywiście ja piorę
Ale zimno, brrrr. Zastanawiałam się czy czapki nie założyć
Serio, jutro chyba kapelutek włożę...;-)Krolcia - kupiłaś telefon za 1 zł???

Hehe, dlatego właśnie jeśli możemy to jakoś zminimalizowac, to warto, prawda? :-) Spalin, czy pestycydów nie wyeliminujesz przecież.Cristal, ja się na tych chemicznych sprawach nie znam, ale tetra mnie jednak średnio przekonuje... To już bym wolała, żeby Pucek sikał w bawełniane majtki :/ Ja uważam, że nie należy przesadzać - chemia otacza nas wszędzie i tego nie unikniemy. Takie życie. Nie ma co popadać w skrajności. Pampersy nie mogą być czystym złem, jeśli zostały dopuszczone do użytku. Do zastąpienia ich wielorazówkami przekonałby mnie w zasadzie jedynie aspekt ekologiczny - to, że się lata całe rozkładają. Podziwiam osoby, które zdecydowały się na wielorazówki. Pewnie, gdybym się w to zaangażowała, to po miesiącu też bym powiedziała, że nie ma z tym aż tyle roboty, ale póki co jednak zostanę przy jednorazówkach. Kto wie - może przy kolejnym dziecku...![]()
Nie sądźcie, że jestem jakąś natchnioną ekomaniaczką
Wręcz przeciwnie, drażni mnie wszelka pseudoekologiczna nagonka, przywiązywanie się do drzew, walko z GMO etc.Dla mnie przy wielorazówkach przeważył aspekt ekonomiczny, walory estetyczne, zdrowa pupa Małego, no i fakt, że istnieje alternatywa, a nie jedynie słuszne wszechobecne pampersy (nawet w szmatławcu reklamowym, który dostaję i wy pewnie też - Twój Maluszek, było, że tetra niezdrowa, jednorazówki tak, z reklamą pampres na tej samej stronie). A jako że lubię mieć wybór, musiałam sprawdzić te pieluchy.
Znając oba systemy zdecydowanie skłaniam się ku pieluchom z materiału. Wierzcie mi, nie jest to wcale tak skomplikowane i upierdliwe jak sie wydaje. Nawet mój oporny mąż sie przekonał:-) Tez był na nie (nie mając pojęcia w temacie). Po pierwszym przewinięciu stwierdził- "jednak fajne toto";-) No i się przyjęły;-)
Oczywiście ja piorę

! Masakra normalnie. Szczęście w nieszczęściu, że nasz pion balkonów już skuli a przy sąsiednich jak się pozamyka okna nie jest tak głośno jak wczoraj. Mimo wszystko łeb mam wrażenie mi puchnie!:-(
A ekologia... hmm... niby tak, ale przecież wielorazówki trzeba prać, więc marnuje się wodę i prąd, i wpuszcza w kanały chemię z proszku
Każdy kij ma dwa końce 
nie wiem, może to herezje jakieś