zwariuje! ja kładę Mikolaja na podłogę, żeby się wybiegał, a teściu leci i go nosi... nosz ku...wa. ja rozumiem, że chce się nacieszyć, ale niech się z nim jakoś pobawi, a nie tylko nosi bo mi dziecko ogranicza hehe
no i drugie to mamusia i tatuś. Mikołaj niedawno nauczył się nas wołać mama i tata, a ten mu w głowie zaczyna mieszać i próbuje go uczyć mamusia i tatuś,a młody nie kuma o co chodzi. no niech mi go zostawi w spokoju bo Miki mały jest i ja się cieszę, że tak ładnie nas woła, a on próbuje wymusić coś innego i mi się jeszcze dziecko zamknie w ogóle. no i to, że ja tego mamusia i tatuś nie znosze to drugie.
czy ja jestem jakaś inna? chyba wymyślam, żeby pomarudzić co?