• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Skończyłam robotę! Uff... Chociaż nie wiem, jakim cudem, bo Pucek ma dziś dzień siedzenia mamie na kolanach :/ I tańczy sobie... Jakby nie mógł tańczyć na dywanie :/ A przy okazji zeżarł już prawie pół paczki groszku ptysiowego ;) Teraz usiłuje rozwalił moją myszkę...

Chyba zaraz wsuniemy obiad i skoczymy na krótki spacer. Pogoda nie jest za piękna, ale trzeba się przewietrzyć, bo mi młodzież dom rozniesie ;)
 
reklama
Tunia to przykre, że cię tak traktują. Ale siostrze C też pewnie niełatwo jest patrzeć na Zuzię jak straciła już drugą ciążę. Wrublik ja znam same fajne Ewy,a Michalinę jedną i wołają na nią Michałka :-)
 
no to maluśka spacyfikowana śpi, mam godzinę dla siebie zanim wróci starsza, to sobie poleżę z pełnym brzuszkiem :-D ugotowałam dziś kapuśniaczek ze świeżej kapusty na kurczaku, mniam maluśka zajadała się, podejrzewam że i starsza siorbnie, bo ona w przedszkolu je obiad o 11.30 i zanim wróci do domu, mimo że od razu po podwieczorku, przychodzi głodna
Ewa kusisz tym groszkiem ptysiowym, to jest taki co czasem do zupy się daje?
 
Drzemka - podejście drugie :dry: Mam nadzieję, że tym razem osiągnę sukces.

Zaraz się za obiad zabieram i trzeba będzie ruszyć do łazienki doprowadzać twarz do porządku i na zajęcia.
 
Tunia u nas starsza dłuuuugo bała się podobnego sprzętu odkurzacz i mikser to standard, więc nabierz się cierpliwości
a u nas maluśka boi się jak ktoś kaszle albo smarka do histerii można ją tym doprowadzić
 
Mały po drzemce i baaardzo dużym obiedzie i znowu wróciła gorączka:-(. Chyba jednak przejdę się dzisiaj do tego lekarza. O 8.00 dostał syrop(było 38,8) a teraz znowu 38,1. Niech no go sprawdzą, będę spokojniejsza.
 
witam sie z domu - jednak ten wieczorny bol brzucha u Niny to nie bylo chwilowe :dry: w nocy zarzygala pol pokoju ... dzis rano miala stan podgraczkowy, wiec poszlysmy do lekarza i mam zwolnienie do piatku. Ninka juz nie wymiotuje, ale licha jest bidulka.
 
reklama
Cwietka - podziwiam za tą trzepaczkę ;) Ja wrzucam rzeczy do miski, wstawiam do miksera na stojaku i idę sobie, samo się robi. Nie chciałoby mi się stać i miksować...

Frulik zasnął. A mieliśmy iść na pole :/ Ale niech sobie pośpi, bo przed południem nie spał długo. Chyba mam na niego sposób - udało mi się go teraz uśpić bez płaczu. Włożyłam go do łóżeczka i usiadłam obok. Jak się zaczął uspokajać, to przestałam na niego patrzeć, żeby nie zaczynał się bawić ze mną. Może 5 albo 10 minut to trwało - położył się, przytulił do kocyka i zasnął spokojnie. Kiedyś dawał radę sam tak zasypiać, teraz widocznie potrzebuje czuć czyjąś obecność. Ważne, że śpi i nie płacze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry