• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Moje wszystkie bajki z dzieciństwa trzymają Rodzice i nie chcą oddać ;) A wiele z nich oddaliśmy dawno dawno temu do osiedlowej biblioteki. Więc my od zera kompletujemy Franolową biblioteczkę. Na szczęście udało mi się załapać na te recenzje książek dla dzieci i młodzieży i np. Misia Uszatka mam za darmo ;)

Przypomniało mi się, że ze wznowień mamy jeszcze trzy części historyjek o małpce Fiki Miki :) Wiem, że są też Muminki, Dzieci z Bullerbyn itp. Chociaż np. kompletuję wydanie serii o Ani z Zielonego Wzgórza dla ewentualnej córki (;)) i szukam drugiego wydania z Naszej Księgarni - da się je znaleźć już tylko w antykwariatach. Ostatnio była jakaś rocznica napisania "Ani..." i z tej okazji wyszła nowe wydanie, które średnio mi się podoba ;)

O to wydanie mi chodzi: Ania z Zielonego Wzgórza - Lucy Maud Montgomery - Lubimy Czytać



A w Matrasie jest teraz promocja -25% na prawie wszystko, m.in. na te książki "Poczytaj mi, Mamo", wychodzi trochę taniej :) Z tej serii jest też "Wanda Chotomska dzieciom", "Jan Brzechwa dzieciom" i "Grzegorz Kasdepke dzieciom" - tą ostatnią chciałabym jeszcze na pewno mieć :)

Ja się ogromnie cieszę, bo po Pucku już widać, że lubi książki. Lokomotywy mógłby słuchać na okrągło przez cały dzień :) Zazwyczaj jak do mnie przychodzi, to nie z jakąś zabawką, ale z książką - rzuca mi ją na kolana, sam się na te kolana wpycha i każe sobie czytać :) Myślę, że tak jest głównie dlatego, że często nas - rodziców - widzi z książkami, no i tych książek w domu trochę jest. Oby mu nie przeszło :)
 
reklama
kurcze ale Wy piszecie i piszecie- co się zbiorę żeby coś napisać to już dawno temat przebrzmiał ;)
U nas wieje jak nad morzem, pada deszcz i ogólnie to jest dość paskudnie.
Meksyk w domu z przygotowaniem roczku - jutro impreza. Swojej rodzimy (dalszej) mam powyżej uszu - jakby nie było już od roku wiadomo kiedy będzie roczek a ja nie wiem do teraz czy przyjedzie 5 osób czy mniej o której i czy zechcą nocować czy nie - no bomba normalnie chyba rzucę im karimatę na ziemię jak mi jutro oświadczą że będą nocowac.
Bidne chore dziciaczki - taki niestety czas chorób - oby szybciutko wyzdrowiały
Zamówiłam tort z myszką Mini - super - cieszę się jak dziecko - gdyby mnie tak ta rodzina nie wkurzała to bym się bardzo cieszyła na tą jutrzejszą imprezę - mamy baloniki i czapeczki i trąbki i takie tam.
Ja to w ogóle mam świetny pomysł - żebyśmy w maju jak już będzie ciepło zrobiły zjazd grudniówek 2011 na jakiś weekend nad jeziorkiem z dziećmi i mężami - fajnie byłoby...
 
Ewa! dałaś mi cel do życia :-D przepadam za "Anią..." i na pewno chciałam ją miec dla mojej Anulki, ale chyba ją chcę mieć już wcześniej i uzbierać caaaaałą kolecję już teraz, chętnie sama ją jeszcze raz przeczytam, na razie to Anulka jest na etapie książek o ciuchciach i zwierzątkach...

Yvona co fakt to fakt ;)

sun jak dasz im karimatę to i tak będą mieli wypas, najlepiej cieniutki koc, aco niech nie mają za wygodnie... ;) no i życzę udanej imprezki

aaaaaaaa, wstała maluśka z zaropiałymi oczkami, Anulka ma lejące się oczka od łez, ale ropki też trochę, moje oko wczoraj było jakieś suche, po nocy zropiałe a we dnie czerwone jak wampira (jedno)... hmmm coś jednak nas wszystkich "wzięło" i nie mam pojęcia co z tym zrobić, do lekarza sama nie wybiorę się z dwójką dzieci i to w taaaką pogodę! najwyżej zaliczymy wieczorem pogotowie, jak już mężuś wróci
 
Ostatnia edycja:
Hejo!
Ja też w uderzeniu roczkowym. Zaraz się za ciasta i ciasteczka zabieram, bo Małżon mi właśnie Kulę U Nogi zabrał na zakupy. Oczywiście o kilku drobiazgach zapomnieliśmy i znów trzeba jechać. (M.in. okazało się że moja strzykawka do tortów zaginęła - pewnie została użyta przez Małzona do jakiś czynności budowlanych :wściekła/y:)

Wczoraj było miło. Romantyzmu (poza świeczką) na szczęście nie było - jakoś nie widzę małżóna w roli rozmaślonego prawiącego komplementy Romea :-D

Yvonna - czemu ślub zimą? Bo jakoś nas naszło w listopadzie i gdyby się dało to już następnego dnia byśmy się pobierali, ale USC wymaga miesięcznego zastanawiania się ;-) Tak więc na grudziń padło, ale na szczęście pogoda była przecudowna. Jak odzyskam zdjęcia to wkleję na zamknięty, zeby Wam pokazać - w cienkich rajstopach i czółenkach szłam na spacer i było git.

Sarka - to ja dziękuję za odwiedziny, a Ida za samochodzik. Wczoraj jej P. pokazał, ze przyczepkę można odczepić i miałam dziecko na 30 min z głowy :-D
 
ewa ja mam całą serię Ani właśnie z NK tylko niestety nie sprzedaję:) To były stanowczo książki mojego dzieciństwa. Dla Oli będą jak znalazł:)

widzę, że przygotowania roczkowe u wielu z was na całego. Powodzenia!

a ja dzisiaj robię krupnik (sarka ostatnio mnie zainspirowała) i mój synek sobie zamówił krupnik albo fasolową. Już mi pachnie mniaaaam
 
Ewa! dałaś mi cel do życia :-D przepadam za "Anią..." i na pewno chciałam ją miec dla mojej Anulki, ale chyba ją chcę mieć już wcześniej i uzbierać caaaaałą kolecję już teraz, chętnie sama ją jeszcze raz przeczytam, na razie to Anulka jest na etapie książek o ciuchciach i zwierzątkach...

Yvona co fakt to fakt ;)

sun jak dasz im karimatę to i tak będą mieli wypas, najlepiej cieniutki koc, aco niech nie mają za wygodnie... ;) no i życzę udanej imprezki

aaaaaaaa, wstała maluśka z zaropiałymi oczkami, Anulka ma lejące się oczka od łez, ale ropki też trochę, moje oko wczoraj było jakieś suche, po nocy zropiałe a we dnie czerwone jak wampira (jedno)... hmmm coś jednak nas wszystkich "wzięło" i nie mam pojęcia co z tym zrobić, do lekarza sama nie wybiorę się z dwójką dzieci i to w taaaką pogodę! najwyżej zaliczymy wieczorem pogotowie, jak już mężuś wróci


wrublik jak ropieją oczka to albo podłoże bakteryjne albo ku czemu bym się bardziej skałaniała- zawalone zatoki. Koniecznie często płucz dziewczynom nosek solą fizjologiczna, wycieraj nosek a od czasu do czasu odciągaj glutki ( moja lekarka jest przeciwna ciągłemu odciąganiu fridą bo przy ciśnieniu pękają naczynka), aha jest taki lek- aereozol do nosa MUCOFLUID- jest rewelacyjny ( sama na sobie sprawdziłam :) ) bo szybko rozrzedza wydzielinę w nosie i naprawdę pomaga w odkrztuszeniu flegmy ( zwłaszcza jak jest na tyle gęsta że ciężko nawet dorosłemu ją odkaszlnąć a tu 2-3 minutki i przy małym odkrztuszeniu wszystko odchodzi). POLECAM każdej, jak nie teraz to na przyszłość

http://www.bangla.pl/zdjecia-ucb-pharma-mucofluid-aerozol-do-nosa-50mg-ml-up4115-3.htm
 
Ostatnia edycja:
Kurcze przekopałam już wszystkie worki z ciuchami i nie mogę znaleźć koszuli. No amba! Chyba czeka mnie generalny przegląd szaf i graciarni, może gdzieś się wysunęła czy jak. Mati miał tą koszulę na roczek i teraz Danielowi chciałam założyć na urodziny...
 
reklama
DOSTANĘ ZAWAŁU!!!
moja córka właśnie się obudziła i słyszę, że zaczęła płakać więc idę do pokoju, otwieram drzwi, i co widzę:szok:?
ona płacze bo nie może otworzyć drzwi!
wyszła z łóżeczka! sama! matko całe szczęście mamy obok łóżeczka nasze łóżko i to tak blisko, że nawet nie ma szczeliny. Weszła więc na nasze łóżko i z niego na podłogę. Jednak mogła zejść frontem i spaść:szok: Skoro już tak zrobiła to pewnie będzie się sytuacja powtarzała...nie wiem co zrobić. Łóżeczko mam już na najniższym poziomie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry