Witam wieczorną porą ;-)
Ależ się u Was dzieje, ciągle jakies nowe ciekawe wiadomości. U nas nuuuda.... ;-) Ale słodka nuda. Hubik szalone dziecko, wszędzie go pełno, nie usiedzi na miejscu. Łobuz nie słucha ani próśb ani gróźb ;-) Codziennie mamy akcję z lampą, której nie może dotykać, ale nie bylby sobą gdyby nie spóbował. póki siedzę na fotelu i mówię "nie wolno" nie słucha, ale jak tylko podniosę tyłek od razu obrót i ucieka z uśmiechem na twarzy. Od jakiegoś czasu przymierzamy się do nocnika, niestety minuta to maksymalnie dlugo, żeby usiedział. Dzisiaj jednak jakiś przełom, bo dwa razy posadzony zrobił siusiu na nocnik. Dumny był z siebie jak nigdy. Psotnik jak nic ;-)
Zdrowia chorym maluchom i mamom życzymy ;-*
Trzeba się ruszyć i iść spać, bo jutro trzeba iść Tesco ratować ;-)
Aaaaa no i pochwalę się, że wreszcie doczekałam się podwyżki
Ojjj a ubierani się to zmora, Hubik jak tylko słyszy, że ubieramy się to ucieka gdzie pieprz rośnie ;/ Rękawiczki masakra, bo kciuka nie mozna w buzi trzymać....Ale z drugiej strony od kiedy taki skrepowany ubraniem to grzecznie na spacerach siędzi i widoki podziwia ;-)
