O tak, tabletki hormonalne to chyba najgorsze rozwiązanie. Ja brałam prawie 6 rodzajów - na podtrzymanie okresu musialam brac i kazde mi nie odpowiadały

Więc dla mnie też odpowiadają... trzeba będzie się zainteresować innym rozwiązaniem.
dlaczego? ja brałam przed Wiki ponad 2 lata Marvelon, odstawiłam bo chcieliśmy dzidzię i zaszłam w pierwszym miesiącu starań (czego się nie spodziewałam). Jak karmiłam brałam Cerazette (chyba 7 miesięcy) i było ok. Jak odstawiłam małą od piersi wróciłam do Marvelonu. Odstawiłam w lutym (bo mnie głowa bolała od miesiąca i myślałam, że może czas zmienić) i zamiast do lekarza po nowe to do ciąży doszłam
a mnie jest wszystko jedno czy styczniowy czy grudniowy.Ma być zdrowy przede wszystkim, a cała reszta jakoś mnie nie interesuje
dokładnie tak samo myślę. Dziś w pracy się dowiedziałam, że koleżanka psycholog też jest w ciąży i ma termin na 10 stycznia. śmieszne, bo dla nas to miesiąc różnicy, dla dzieci rok... w ogóle to bardzo się cieszę, bo ją najbardziej lubię ze szpitala i było mi przykro mówić o ciąży, bo ona się starała od kilku dłuuugich miesięcy. Teraz mamy wspólny radosny temat i te samą położną
myślę dokładnie tak samo

u mnie raczej to nie nastapi chyba - chodzi o jakies takie ciekawe miejsca jak "sponiewieranie męża na podłodze

u mnie co było najdziksze to chyba nogi łóżka albo blat w kuchni hahaha i tu nie wiem w którym momencie spłodzono fasolke ale strzelam że raczej to będą nogi łóżka :/ czyli nic specjalnego
to ja jestem taka "niegrzeczna" (a on nic nie mniej), że wszelkie nietypowe miejsca nie są nam z Marcinem obce: windy, samochody, pociągi..... było jeszcze pare ;-p Jak sobie przypomnę to aż dziw bierze.... matka dzieci i taka łobuziara, hehe
hmm a moje dziecko pojdzie pewnie do przedszkola jak bedzie mialo rok

tu sa wylacznie przedszkola ale grupki sa niewielki i powiedzmy na 15 dzieciaczkow sa 4 panie i jakas pomoc

niestety nie moge sobie pozwolic na siedzenie w domu ale pewnie bede pracowac w niepelnym wymiarze godzin, tu opieka naprawde jest super wiec wiem ze dziecku bedzie dobrze no i wazne ze bedzie mialo kontakt z dzieciaczkami i norwegami
to tak jak tutaj, tez są bardzo małe grupki: w żłobku jest jedna pani na 4-5 dzieci (nie licząc tych do pomocy, bo to nie wiem ile ich jest), ale mnie bierze niesprawiedliwość, że Wiki nie chodziła i mi żal Okruszka, że miałby zostać beze mnie
a ja sie mojego "munduru" wstydze

Co do kolejnego tematu tj Polska. Juz gdzies mowilem ze nie rozumie jak dwojka pracujacych ludzi po szkole (tj Beata ja mam srednie) zarabiajac niewiele mniej niz srednia krajowa nie moze zyc inaczej jak od miesiaca do miesiaca... Nie rozumie tego. No ale same oplaty zabieraja prawie polowe

U Beaty w pracy tez zwolnienia wiec pozostaje sie cieszyc ze jest w ciazy - jak tak dalej pojdzie to na urlopie bedzie szukac nowej pracy. U mnie tez z dnia na dzien coraz wieksze bagno i obluda...
mnie coraz bardziej przeraża rzeczywistość w Polsce, odkąd jestem tutaj. To jest niewyobrażalne, jak ludzie tutaj spokojnie żyją. Codziennie dostaje dowód na to, że dobrze zrobiliśmy wyjeżdżając.
A co do pracy - Twoją firmę to wszyscy przechodziliśmy (w czwórkę) i tam zawsze było bagno - jak to mówi nasza wspólna mama "dno i wodorosty" i plotkarstwo!!