• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ja akurat na wizzaira nie narzekam bo na tyle co się nalatałam to mi osobiście spóźnił się tylko raz :-) aczkolwiek nasłuchałam już się o tym hehe ja miałam więcej tego typu przygód z ryanairem.

a co do pogody jeżeli spędzacie dzisiaj dzień na dworze to podziwiam!! byłam dosłownie 5 minut na działce i wymiękam - jest tak gorąco, że nie da się wytrzymać
 
reklama
W takie dni jak dziś marzy mi się basen... albo chociaż jakieś jeziorko żeby stopy umoczyć ;-) Również podziwiam te z Was, które dziś spędzają dzień w tym upale :tak:
ja mimo zaleceń lekarza myślę, że pojadę na basen we wtorek, przecież się nie przemęczę zbytnio jeśli spokojnie sobie popływam ;-)
 
Jezu, ale upal!! ciezko wytrzymac .. my dzis rano zaliczlylismy basen, potem restauracja z tarasem w cieniu i przyjemnym wiaterkiem. gorzej bylo potem - w samochodzie jak w puszcze nawet z klima. zadekowalismy sie w domu i nie wychodzilismy do jakiejsc 19 ... dobrze ze w pracy mam klime!

Antylopka - fajnie ze bedziesz miala corcie przy sobie! wyobrazam sobie, jak sie za nia stesknilas :tak:
 
normalnie nie mogę wytrzymać tych upałów. ale humor już lepszy bo z mężulkiem się dogadaliśmy :-) i tylko tak straaaasznie mi tęskno. cały dzień okupuje skypa i nie mogę się nadziwić jak ludzie wytrzymują kilka godzin na słońcu - masakra jakaś dla mnie teraz :-)
 
Ja dziś cały dzień spędziłam w domu -z wiatraczkiem- na pakowaniu się - jutro o 6.00 długo wyczekiwany wypad w lubelskie :-)
Trochę się obawiam upału, ale najwyżej przesiedzę cały czas w wodzie:-D
Wiatrak już nam się niestety nie zmieści do samochodu:rofl2:
Odezwę się dopiero po powrocie, bo tam cywilizacji nie ma.
Trzymajcie się dziewczyny - unikajcie słońca, przesiadujcie w klimatyzowanych pomieszczeniach.
I nie dajcie się hormonom :-D
 
skaw niemożliwy, w domu, na chwilke tylko byliśmy z mężem na spacerku. a i zobaczyłam swoje pierwsze rozstępy na udach:szok: myślałam o brzuchu stale a tu prosze jedno udo i driugie ciut mniej ale pociachane :-p
 
viva Espania, oraz ośmiornica oczywiście:) a ja dziś przesiedziałam cały dzień na moim "tarasie" hehe, leżałam na leżaku i oblewałam się rzewnie zimną wodą, więc było w miarę znośnie :)
 
Cześć babolki:-)

uffff ciepełko...:cool:

wczoraj jeziorko, ale dopiero pojechaliśmy koło 16 (wcześniej bym się nie odważyła)

spałam całą noc przy otwartym balkonie i włączonym wiatraczku - jakoś zleciała noc, chociaż rano obudził mnie - upał:confused2::confused2::confused2:

właśnie sobie uświadomiłam że to już półmetek:szok: trochę mnie przeraża tempo upływu czasu!

aha - dostałam podusię do spania od brata i bratowej! Śpi się faktycznie BOSKO. Pierwsza noc była adaptacyjna:-D, ale kolejne - IDEAŁ.

no dobra, POBUDKA!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry