Anetko poukłada się wszystko, pewnie musicie się dotrzeć, my też w szpitalu dalej i też jestem wściekła, bo P. mi się rozchorował.. i jak ja wrócę z tym dzieckiem do domu jak on zdycha... dość mam, ręce mi opadają..
Mój kurczak wygrzewa się w inkubatorku, co 3h przyjeżdża na karmienie, przybiera na wadze i się uspokoiła, bo jak robiła kupę to strasznie płakała, więc pewnie schodzi jej ta żółtaczka. Jutro ma pobranie krwi i jak będzie ok to dom. Nie mogę się doczekać

Miałam nawał pokarmu, myślałam, że cycki mi odpadną, ale szybko zadziałałam, ciepłe okłady przed karmieniem, karmienie, laktator i kapusta, przeszło w 12h! Ale wylałam tyle mleka, że aż mi przykro było... Ale jestem z siebie dumna, bo moje dziecko ani razu nie dostało butli
Współczuje Wam tych bóli, ale pocieszam, że już niedługo będziecie tulić swoje Maleństwa!
Antiope ale mi narobiłaś ochotę na eurobiznes


przez tą nudę w szpitalu!