reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Grudniowe mamy 2016

Właśnie!!!! Mam pytanie do Ciebie i do reszty....

Jecie pasztety??

Ja kocham pasztety takie pieczone... Ale naczytałam się, że nie wolno w ciąży, że podroby, szczególnie wątróbka jest zła i w ogóle... Tak samo jeśli chodzi o krupnioki czy żymloki (kaszanka,bułczanka :D) ...
A ja mam już taką ochotę na świeżą bułę z pieczonym pasztetem i ogórkiem kiszonym :(
Troche pasztetu ani Tobie ani dziecku nie zaszkodzi. Ja kupuje taki z naszej miejscowej masarni lub zwykly z kogutka [emoji6] nie jem go przeciez tonami, tylko co pare dni po trochu. Kaszanke tez jem [emoji6]

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
A ja ochota na wszystko po kolei. Na początku tylko mączne rzeczy, chleb suchy, bułki, pierogi, a teraz zaczyna się chyba ta zła faza.... Wszystko co wpadnie w ręce!!![emoji33][emoji33]


a8doqqmz725nh9h0.png
To sie ciesz ze w ogole mozesz jesc [emoji6] ja na poczatku tez o suchym chlebie i wodzie i teraz sie ciesze ze moge cos zjesc [emoji6]

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Troche pasztetu ani Tobie ani dziecku nie zaszkodzi. Ja kupuje taki z naszej miejscowej masarni lub zwykly z kogutka [emoji6] nie jem go przeciez tonami, tylko co pare dni po trochu. Kaszanke tez jem [emoji6]

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom

No ja właśnie taki typowo pieczony bym wszamała ten ze spieczoną górą :( mniam...
A kaszanke smażysz czy tak na zimno? bo to krew niby i też tam straszą,że toxo... -.-
 
Ja zawsze byłam mięsożerna, a teraz nie mogę na mięso patrzeć. Jedynie raz na jakiś czas pół burgera zjem, ale to też z musu. Do słodkiego aż tak mnie nie ciągnie - jedynie lody wodne, sorbety, bo jakoś tak mnie mniej mdli po niech. Po za tym to głownie owoce, marchewki, ogórki, jakiś jogurt. Generalnie niejadek się ze mnie zrobił - jak idziemy np. do restauracji to standardem jest, że mąż po mnie dojada (nawet z menu dziecięcego) albo na wynos pakują:) Za to chipsy mi bardzo podchodzą, ale staram się je ograniczać do minimum.
 
Właśnie!!!! Mam pytanie do Ciebie i do reszty....

Jecie pasztety??

Ja kocham pasztety takie pieczone... Ale naczytałam się, że nie wolno w ciąży, że podroby, szczególnie wątróbka jest zła i w ogóle... Tak samo jeśli chodzi o krupnioki czy żymloki (kaszanka,bułczanka :D) ...
A ja mam już taką ochotę na świeżą bułę z pieczonym pasztetem i ogórkiem kiszonym :(

Oooo, ja pasztecikiem nie pogardzę, ale tylko takim domowym, pieczonym, nie sklepowym. Przynajmniej jestem pewna co w środku siedzi :)
 
No ja właśnie taki typowo pieczony bym wszamała ten ze spieczoną górą :( mniam...
A kaszanke smażysz czy tak na zimno? bo to krew niby i też tam straszą,że toxo... -.-
No taki pasztet tez jem bo mi mama wozi, ze sklepu takiego nie zjem.

Kaszanke oczywiscie smaze na patelni i to porzadnie bo surowej bym nie zjadla, a z mikrpfali jest dla mnie za mokra, a na patelni sie tluszcz wypieka i jest taka fajna. Tylko ze akurat kaszanke to my mamy swojska, z naszej swinki [emoji6] ale jadlam w niedziele z grila u tesciowej taka ze sklepu i tez dobra byla. Warto kupowac te lepsze ze sprawdzonych masarni. Parowki np kupuje te pakowane po 5-6 sztuk 93% miesa z sokolowa lub berlinki, choc berlinki maja chyba 85 % miesa, nie pamietam teraz.

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ja zawsze byłam mięsożerna, a teraz nie mogę na mięso patrzeć. Jedynie raz na jakiś czas pół burgera zjem, ale to też z musu. Do słodkiego aż tak mnie nie ciągnie - jedynie lody wodne, sorbety, bo jakoś tak mnie mniej mdli po niech. Po za tym to głownie owoce, marchewki, ogórki, jakiś jogurt. Generalnie niejadek się ze mnie zrobił - jak idziemy np. do restauracji to standardem jest, że mąż po mnie dojada (nawet z menu dziecięcego) albo na wynos pakują:) Za to chipsy mi bardzo podchodzą, ale staram się je ograniczać do minimum.
Ja w restauracji to znow salatki wcinam[emoji6]
I lody to tez tylko te wodne

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
 
No to mnie przekonałyście :D Pewnie uderzę w pasztet niebawem :D
Na ten moment po robieniu naleśników siedzę i głęboko oddycham bo tak mi niedobrze od samego wydychania i kosztowania twarożka ;(
 
Mi nie wchodzi wogole mięso w każdej postaci. Choć chce mi się hamburgera [emoji6], ale niewiem czy przelkne.
Wędliny bleeee.
Parcie mam na sałatki, owoce, warzywa, machne rzeczy typu kopytka, pierogi itp.
No i słodkie.
Nie zapomnę jak jeszcze nie wiedzialam że jestem w ciąży tak ok 3 tyg. Wzięłam nutelle i wpierdzielam pół słoika. I tak kilka razy, albo codziennie robiłam nalesniki.
Marzyłam o gofrach itp.
Myślałam że to na okres, że znów się nie udało. [emoji6][emoji6][emoji6]
Ze słodkim mi zostało [emoji3] tyle że nie w ilości hurtowej [emoji23]
Lubie choć zawsze m nie nie ciągnęło do tego.


h4zpgov3o3h14ll7.png
 
reklama
Właśnie!!!! Mam pytanie do Ciebie i do reszty....

Jecie pasztety??

Ja kocham pasztety takie pieczone... Ale naczytałam się, że nie wolno w ciąży, że podroby, szczególnie wątróbka jest zła i w ogóle... Tak samo jeśli chodzi o krupnioki czy żymloki (kaszanka,bułczanka :D) ...
A ja mam już taką ochotę na świeżą bułę z pieczonym pasztetem i ogórkiem kiszonym :(

Nie no luuuuuz, pierwsze słyszę, aby wątróbka (przecież nie surowa) była zakazana w ciąży. Wysoka temperatura zabija toxo więc spokojnie pasztet możesz jeść. Ja tez nie pogardzę pasztetem pieczonym, mniam.

No ja właśnie taki typowo pieczony bym wszamała ten ze spieczoną górą :( mniam...
A kaszanke smażysz czy tak na zimno? bo to krew niby i też tam straszą,że toxo... -.-

Ale w kaszance krew jest surowa? Serio pytam, bo nigdy nie jadłam - jakoś mnie nie ciągnęło. Przecież toxo można zarazić się od mięsa - dlatego tatar czy próbowanie mielonego przed usmażeniem zabronione, tak samo krwiste steki czy polędwiczka. Co jeszcze - warzywa ziemne (rzodkiewki, marchew itp) muszą być dobrze umyte. A w ogródku lepiej grzebać w rękawiczkach. Ale jak kaszankę, nawet jakby była surowa, usmażysz to szamaj na zdrowie.
 
Do góry