Ja akurat zawsze wychodziłam z założenia, że jak już idę na kontrolę do gina (starałam się raz do roku od skończonego 21r.ż.) to wizyta bez usg to strata kasy i czasu. Jednak warto sprawdzać czy wszystko jest ok [emoji6]. Stąd też wiedziałam, że moja owulacja zwykle się pojawia po 20 dc.
W zeszłym roku płaciłam za wizytę 200 zł i miałam w pakiecie usg i cytologie. Teraz za pierwszą wizytę ciążową też zapłaciłam 200, z usg. Plus chyba 15 minut rozmawiałam z lekarką na temat karty ciąży, którą mi założyła od razu, mojego przeziębienia i całej listy badań do zrobienia.
Jutro idę do lekarza co bierze za wizytę 100 zł. Ale nie bardzo podoba mi się to, że osoby prywatnie przyjmuje między pacjentami na nfz, zamiast mieć do tego osobno wyznaczone godziny.. Jeśli uznam, że dr jest ok, to umówię się do niego na nfz [emoji6] (podobno nawet na nfz robi na każdej wizycie usg i bez żadnych pytań drukuje zdjęcia dzieciaczków [emoji16]).
Ostatnio przy okazji zapytałam w przychodni o ceny przepisanych mi badań i w końcu robiłam w laboratorium w akademii medycznej i wyszło 100 zł mniej [emoji6]. Tak jakby któraś z Was też robiła wszystkie toxo, morfologie prywatnie, to polecam sprawdzić cenniki "szpitalne" [emoji6].
Napisane na F8331 w aplikacji
Forum BabyBoom