reklama

Grudniowe mamy 2021

reklama
Dobry wieczór doczytałam dopiero
@Ewelina @ musi być jakieś wytłumaczenie takiego zachowania. Myślę że oboje potrzebujecie czasu może uda się jakoś ściągnąć męża do Polski żeby móc porozmawiać na spokojnie?
Witamy nowe dziewczyny ale Nas tu duzo 😉
 
hej kobietki ;) przyszłam się nieśmiało przywitać :) w środę mam gina, żeby potwierdził ciążę-jesli wszystko pójdzie jak trzeba to wg apki 15.12 to mój termin. Narazie nawet nie gadamy o tym z mężem żeby się nie napalać. po krótce mam 32 latka, od 2.5 roku marzymy o bobasie. 1 kwietnia miałam wizyte gdzie miałam mieć robioną drożność ale tak "dla jaj" zrobiłam test przed wizytą i wyszedł pozytywny(druga kreska cienka ale była). zaraz po świętach zrobiłam dwie bety jedna 3310 a po 48h 6901 więc chyba dobrze ;) ale odkąd się dowiedziałam ciągle coś-tylko chodze i modle sie o zdrowie maleństwa. cudem uniknęłam wypadku samochodowego, kilka dni później znalałam leżącego ojca alkoholika pod otwartym piecem, dziś rano wstaję a tu oprycha na wardze ( wczoraj z mężem trochę pobaraszkowaliśmy ;/) odstawiłam kawe, staram sie nie denerwować, wysypiać ale ciągle ten lęk...przychodzę w pracy wykonczona- czasem zasypiam w ubraniach, piersi bolą nieziemsko a że jestem okrąglejsza to muszę poduszke wkładać między nie, żeby się na boku położyć, ciągnie mnie w prawym boku prawie cały czas, mrowi w nogach. czytam fora i jakoś się próbuje uspokajać ale stwierdziłam, że kto mnie lepiej zrozumie niż Wy ;) więc jestem. trzymam kciuki za was wszystkie by było dobrze!
Gratuluję maleństwa! Wszystko będzie dobrze, pamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce, wiec może teraz nie jest najłatwiej, ale przyjdą dobre dni! Pozdrawiam 😘
 
5+3 to 6tydzien. Łatwo można to zrozumieć na przykładzie 0+3 to pierwszy tydzień [emoji2957]
Ja jednak dalej zostanę przy swoim [emoji6]
Screenshot_20210418_212702.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry