Hej,
Jestem mama 1.5 rocznego Leosia, termin porodu mam na 23grudnia i zaczynają mnie dopadać znaki zapytania :/ czy naturalny czy cc ?? Z Leonem miałam ciężka ciążę kilka razy w szpitalu Sterydy na płuca itp. Poród naturalny wywoływany trwał 9h, wyciskali mi wody 2 razy, nastawiali mi dziecko ręka

skurcze bardzo bolesne.. 43 min parcia byłam nacinana i jeszcze pękłam a szyli mnie godzinę.. I niby jak to wspominam to aż tak źle nie było (paranoja)
Po porodzie stan zapalny a powrót do współżycia to miesiąc prób bo za długo było przerwy... nie mogłam założyć bielizny damskie co dopiero spodni, chyba po miesiącu zaczęłam się normalnie ubierać a po 4 w miarę normalnie funkcjonować. Tylko że miałam czas na leżenie i mogłam sobie pozwolić żeby czegoś nie zrobić ^^ a tu.... obiad sprzątanie gotowanie itp. No i tak od paru tygodni zastanawiam się czy może cc ? Wiecie blizna na wierzchu, poród zaplanowany a nie czekanie kiedy się zacznie i może życie codzienne będzie mi łatwiej ogarnąć? Błagam o opinię pomysły porady... tak ma mi kto pomóc ale jestem z tych osób które by chciały jak najszybciej wrócić do swojej formy, wziąć tabletkę przeciwbólową i do przodu