reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Oj Dota, Dota my tu wszystkie stare baby jesteśmy i podejrzewam że waszystkie przeżywamy te kopniaki podobnie jak Ty. Z wielką radością. Ja żyję od jednego przebudzenia dzidzi do drugiego. I wiąż jestem bardzo czujna żeby nie przegapić żadnego jego ruchu. Teraz też się obudził i bryka:-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
reklama
Dota gratulacje i oby kopalo malenstwo bezustannie! Juz kolejna z Nas poczula jakie to uczucie:-)
Wiecie nie wiem czy to mozliwe ale wydaje mi sie ze wczoraj gdy lezalam w lozku i moja Dzidzia zaczela kopac to widac bylo w tym miejscu wybrzuszenia... 3 razy to zauwazylam :tak: chociaz nie wiem tak wypatruje ze to juz moze urojone :zawstydzona/y:
 
Buuu ja też chce kopniaki....:-(:sorry2:;-)
Moja dzidzia zamiast mnie kopać to często rozwala mi sie w brzuchu chyba w pozycji poziomej z rękami wyprostowanymi za głowę!!! :-D:-D:-D
Normalnie czasem to mam takie uczucie, że mi zaraz brzuch pęknie, takie rozpieranie i szczerze mówiąc to nic miłego bo niemoge sie wtedy wyprostować do końca, tylko musze być lekko zgarbiona żeby nie gniotło...
Koleżanka sie wczoraj śmiała bo szłam z nią do sklepu i nagle tak mi sie stało... i do sklepu doszłam jak stara babcia z garbem:-D
A czasami dziecko mi sie tak strasznie wysoko układa, że czuje je pod żebrami....
 
jak się rozpycha bo niestety pod żebrami to jej pewnie nie czuje więc to nie działa. Ostatnio tak maluch mi się na lewe żebra pchał że chodziłam zgięta w bok a co najgorsze musiałam wtedy robić obiad bo Staś był wściekle głodny.
 
No przekichane. Strasznie dziwne uczucie... takie rozpychanie, nadęcie czy ciągnięcie:rofl2: Też zaczełam wczoraj masować brzuch ale szczerze mówiąc nic nie pomogło niestety, dopiero po jakimś czasie dzidzia sama chyba zmieniła pozycje i mnie puściło;-)
Kurcza mówiłam lekarce, że mnie btrzuch właśnei ciągnie, że mi tak czasem ciąży i ona mi nato dała magnez...:confused::eek: bez sensu, bo przecież co ma magnez do tego jak mi sie dziecko ułoży??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry