reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Witam :-):-D
A ja właśnie pożegnałam gości tzn. moja siostrę z dziećmi i normalnie głowa mi pęka, choć nie wiem czy to nie bardziej przez to wczorajsze wino. A Łukaszek dziś tylko raz poszedł spać spał pół godziny i pewnie padnie mi o 18. Teraz ładnie się bawi prezentem od ciotki mikołajowej.
alex- :szok::szok::szok:dobre było i fakt zamuliło zapomniałam już jak to smakuje
filipku nie choruj znowu mamusi, bo mamusia się martwi
grzechotka- miejmy nadzieje że przechodzi, mąż ci powinien plecy oklepać, to podobno pomaga na kaszel
monia- współczuje, pewnie to przez zęby
 
reklama
Aga Ty to jakiś prorok jesteś :-D:-D:-D Co prawda Oliś usnął wczoraj ok.2, ale spał dzisiaj do 12:30 :szok: Wykracz mi dzisiaj wieczorem, że też elegancko noc prześpi ;-)
Grzechotka super, że już lepiej:tak:Kuruj się, kuruj bo do spotkania już blisko ;-)
Asia duużo zdrówka dla Filipka, niech mu w końcu ta gorączka odpuści;-):tak:
Moniu Wiktorkowi też dużo zdrówka i, żeby jak najszybciej unormowało się jego spanie:tak: U nas takie sensacje nocne już zdecydowanie za długo trwają i dziwię się, że jeszcze żyję. Oby Wiktorek szybko litość okazał :tak:

A ja lałam sobie wczoraj wosk i wyszło mi coś na kształt połączonych obrączek:eek: Hihihihi, no zobaczymy czy się spełni ;-)
 
kasia- no widzisz to troche odespałaś, ja to ci z całego serca życze żeby dziś było tak samo. Olisiu daj pospać mamusi:tak::tak::tak: no i ztymi obrączkami też:tak::tak::tak::tak:
Łukaszek bawił sie pół godziny tą kierownicą jak zahipnotyzowany, normalnie do tej pory to tylko reklamy go tak wciągały:szok::szok::szok::szok:.
Nakarmilismy się jabłuszkiem ja jego a on mnie i dywan też oberwał:szok::szok::szok::szok::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:
 
Ja właśnie robię do Olisia podchody z obiadem, ale on coś nie ma czasu jeść:eek: Pluje na mnie i głupio się przy tym cieszy, no ale co się dziwić dziecku skoro mu zabawę przerwałam ;-) Ostatnio coś jest antyjedzeniowy, jak zje 4 posiłki na dobę to jest ogromny sukces.
 
Ja dzisiaj wybrałam się z siostrą na spacer do parku ale tak zmarzłyśmy, że ewakuowałyśmy się na kulki:tak: Marcelowi strasznie zjeżdżalnie sie podobały no i tarmpolina. Rechotał się jak szalony:-D:-D Mamusia przy okazji też się wyszalała:-p:-D
 
A ja pojechalam bramke kupic na dol, bo do tej pory mielismy tylko na gorze. Jestem sobie w kuchni, drzwi zazwyczaj odgradzam przewroconym krzeslem, zeby mi np z nienacka nie podszedl i kuchenki np nie otworzyl. I on zazwyczaj bawi sie gdzies na dole poza kuchnia. tylko ze jakos strasznie cicho sie zrobilo i sobie mysle, ze na pewno cos broi. No i sie nie pomylilam, wychodze z kuchni, a on juz na trzecim stopniu na schodach i sie cieszy, ze odkryl, ze mozna schodami sobie do gory pojsc. :szok::szok: Rada, nie rada, pojechalam po bramke i juz teraz mamy i na gorze i na dole. Ciekawe, co jeszcze w najblizszej przyszlosci ten psotnik wymysli...:baffled: Dobrze tylko, ze sie w pore zorientowalam, ze cos cicho, bo by wlazl na sama gore i jeszcze nie daj boze zachwial i zlecial....:szok::eek::szok:

Kasia- oj, to Olis wyspal sie za wszystkie czasy!:-D Nie liczylabym, zeby poszedl spac przed 5 rano....:-D:-D:-D

Chorowitki- duzo zdrowkeczka! :-)
 
Dzień dobry!!!

My wczoraj u mojego taty na imieninach byliśmy i jakoś nie miałam czasu na kompa, ale się poprawie :-D;-)
Julka biega po całym mieszkaniu. Jest bardzo ostrożna więc żadnych kolizji ze ścianami nie ma :tak::-D Tańcuje jak szalona, no poprostu z dnia na dzień coś nowego wymyśla i zaczyna gadać :-D
 
Ojej Alex ale pytanie dałaś... hehe... idę, daj, tu, tam, eś (weź), rano mówi coś jakby czesć, baba, dziadzia, nie mamo, ło matko mam wypisywać dalej? Musiałabym w notesie zapisywać... A po swojemu to zapitala jak zdaniami :-D:-D:-D ubaw po pachy... :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry