reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hej Kochane :-) Chciałam się zameldować, że dotarliśmy do PL cali i zdrowi :-) Olinek przespał większość drogi samolotem, a w samochodzie dopóki się nie ściemniło podziwiał krajobrazy :-) Mieliśmy tylko jeden mały incydent przez nadgorliwego celnika w Krakowie:crazy: Młody ma inne nazwisko niż ja, więc się zapytał czy to moje dziecko, a że miałam dobry humor to sobie zażartowałam, że nie, że porwałam:baffled: No i się zaczęło, musiałam się przekopywać przez wszystkie bagaże i pokazywać akt urodzenia :-pDobrze, ża samolot ponad pół godziny wcześniej wylądował bo ta moja rodzinka by zwariowała z tęsknoty na lotnisku ;-)
Uwaga chwalę się :-D:-D:-D Tak narzekałam, narzekałam i co?? Wyszedł nam jeden ząbek, prawa dolna jedynka, a druga dolna jedynka już wychodzi :-) Wszystko zaczęło się wczoraj,. ekspresowe tempo ma Olinek;-) Muszę później wstawić sobie suwaczek ząbkowy ;-)
Ewedja Kochana witaj :-):-):-)
Zmykam zaraz na spacer i niestety muszę Wam powiedzieć, że w PL rzadziej będę troszkę zaglądała, bo mam taki sam problem jak nasza Agatka ;-) Co zasiądę do kompa to się rodzice wilkiem na mnie patrzą :-p Miłego dzionka Kochane :-)

Zapomniałam się jeszcze pochwalić, że Olisiński przespał całą noc, spał bite 7 godzin, a myślałam, że przez te zęby koszmar będzie ;-)
 
reklama
Kasia może właśnie dlatego że ząbki się przebiły i to mu ulgę przeyniosło. Odpoczywaj w Polsce ile wlezie;-) Na BB nadrobisz jak wrócisz:-) My się nie pogniewamy:-)


Tak wogóle to dzień dobry:-):-):-)

Asiacur wspólczuję:-( Idź do lekarza, przepisze Ci coś i szybciej sie z tym uporasz:-)

Kal.aga to musi byc strasznie uczucie tak wychodzi z domu jak Twoje maleństwo tak strasznie płacze za Tobą:-(:-( Ja jestem strasznie miękka, pewnie sama bym jeszcze przez godzinę ryczała:-(
 
Sylwia, poszłabym do lekarza, ale nie mam z kim małego zostawić:-(:-(A mój kochany mąż jest taki obowiązkowy, że pognał do pracy. Może jutro będzie jak pójść.

Gratki dla Olisia. Polska mu służy, hehehe
 
Ostatnia edycja:
kasia- super że przelot się udał:tak::-), ale dowcipna jesteś;-)no i gratulacje dla Olisia ząbków może teraz będzie lepiej spał:tak::tak::tak:
mój mąż też tak sobie kiedyś zażartował z celnika, jak wracaliśmy z Ukrainy, celnik zapytał go czy ma coś na sobie (tzn. jakieś schowane papierosy np.) a on powiedział ,że tak choć miał tylko jedną paczkę i wzięli nas na rewizję osobistą:szok::wściekła/y::szok:
sylwia- bardzo ciężko się wtchodzi, najgorzej jest po weekendzie i po dłuższym urlopie:-(:-(:-(,bo tak na tygodniu to mi ładnie papa robi:tak::tak:
asia - spróbuj jakis domowych sposobów narazie np. główka czosnku:dry::baffled: duża cytryna do herbaty i miód - mi pomaga:tak::tak:
 
Czesc :-)
Grzechotka- no to sie pakuj...:-):-), wykorzystam Cie przynajmniej do zabawiania malucha w samolocie.,...:-D:-D:-D
Asia- oj biedna Ty, biedna.....:-( Do lekarza zasuwaj jutro......:tak:
Kasia- no to swietnie, ze juz zabki sa, BRAWO!!!:tak::-)
A co do aktu urodzenia, to ja zawsze tez musze wszedzie wozic, bo maly tez ma nazwisko ojca, nie moje i celnicy zawsze pytaja o akt.....:tak::tak::tak:
 
Siemka:-):-):-)

Grzechotka udało Ci się wypedzić dolegliwości Krzysiowe, no Ty to masz moc:-)juz druga noc u nas była spokojna:-)

Monia dzieki:-):tak:

I gratulujemy wszytskich osiagnięć, jak fajnie ,ze maluchy chodzą:tak:

Asiu biedaczku...ojej....a może popołudniu bedziesz mogła się przejsc do lekarza?jak tak się meczysz to lekarza odwiedz jak najszybciej,zdrówka!

Ale słoneczny grudniowy dzień mamy, pootwierałam wszystkie okna, niech się wietrzy...Mały śpi,jak wstanie uciekamy na specejro...A teraz idę troszkę pocwiczyć...

papa
 
Dzień dobry!

Kasia GRATULACJĘ! W końcu Oliś będzie miał czym was gryźć :-D

Joanna witaj!

Asia kuruj się Kochana! Do soboty masz być zdrowa :tak::-)

Idę robić obiad!!!:-)
 
reklama
Asiu pocieszę Cię, że mnie też choroba powaliła ;-) Ale nie ma bata i do soboty muszę się wykurować, a jak się nie uda to założę maseczkę jak Michael J. coby zarazków nie rozsiewać, a i tak będę :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry