reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Mój ostatnio jak był w pracy na pępkowym to się tak spił ale ja mu pozwoliłam a potem całą noc mi wymiotował a ja stałam nad nim i mówiłam pokarało cię ;-) no i jeszcze musiałam po nim sprzątać bo wszystko zabrudził a nie chciałam aby dzieci zobaczy to rano jak wstaną :baffled:

Ja ogólnie mam awersie nawet jak mi wypije jedno piwo może dlatego że mój tata był alkoholikiem i mam jakiś wstręt no i przez to zginą też mój tata. Dzień przed urodzinami mojego brata poszedł sobie wypić i zasnął na rzeką i wpadł do wody a my mamy taki upust gdzie się kontroluje ilość wody i sie utopi chociaż że był dobrym pływakiem miałam wtedy 11 lat :-(mama mi kędyś opowiadała że jak miałam 11 miesięcy to poparzyłam się poważnie wrzątkiem wylała dość dużą ilość na siebie wtedy do tej pory mam obrzydliwą bliznę na całym ramieniu :-( to jak karetka mnie zabrała to ojciec ostatnie pieniądze zabrał z domu i mama musiała kombinować jak tu do mnie przyjechać do szpitala bo byłam w bardzo ciężkim stanie. No i nawet nie wiedział że mu się syn urodził bo był tak pijany że po 4 dniach do niego dotarło. Dobry z niego był ojciec;-) kochałam go ale alkohol go zniszczył
Musiała szybko dorosnąć i spoważnieć bo mama musiała nas sama wychować a wszyscy się od nas odwrócili nawet nasz kochany rząd :baffled:
 
Ja podobnie mam, każde piwko K. to dla mnie już alkoholizm. A czasem wydaje mi się, że K. pije i chce mi jakoś na siłę udowodnić, że to jego nie dotyczy. Wkurza go moje gadanie a mnie jego piwkowanie. Czasem leży piwko w lodówce a K. mówi widzisz, widzisz, jakbym miał problem to by go tu już nie było...a ja jak to słyszę to kojarzy mi się z takim wypieraniem się alkoholika. No ale to już silniejsze ode mnie. :sorry2:
 
Witam drogie koleżanki w sobotni poranek! :-):-):-)

Chyba każda z nas ma to samo w główce ;-) transport jednak nie dotarł więc D zmarzł śpiąc na firmie :-p a dobrze :-D jak przyszedł rano to wyglądał normalnie. Może w zimnie się szybciej studzi :-D:-p teraz pojechał do szkoły. Współczucia wysiedzieć na kacu w budzie :-D

To Jutrzenka szybko zmiękłaś jak zatargałaś męża na górę ;-):-D
No i jeszcze te romanse hihi nieźle...:-D

Monia może obejdzie się bez alko. ;-) A jak on Ci gada że go będziesz wynosiła to mu powiedz że nie będziesz się szarpała i go tam zostawisz :-D:tak:

Julka mi kaszle coś :szok::-(:-(:-( a wczoraj jak byłam u znajomej to wywaliła się i zasunęła noskiem o dywan- ma siniaka na nosie :-( pierdółka moja ;-)
Mam dziś troszkę pracy :tak:;-)i się cieszę.
 
witam sie i ja w sobotni poranek, troche mam humor lepszy dzis no a od poniedzialku poszukiwania pracy beda :tak::tak::tak:

anetka24 u mnie z ojcem podobnie, co prawda jeszcze zyje ale niestety tez jest alkoholikiem ale twierdzi ze nim nie jest, ja na alkohol patrzec nie moge i nawet jak jade do polski a on jedno piwo wypije to ja jestem w stanie to wyczuc :tak::tak::tak:

na szczescie moj maz nie pije, on nawet nie zna smaku alkohlu i to jest jedna z tych zeczy za co go kocham, ja poprostu nie mogla bym z nim zyc jak bym wdziala ze moze mi wrocic pijany, no ale ja mam taki wstrent wlasnie przez ojca :-(:-(:-(
 
Dzień dobry dziewczynki!! :-)​
Widzę, że tu doszło do zwierzeń... kurka wodno-lądowa co za zbieg okoliczności
Anetka24, ewedja mam podobny problem z ojcem także wiem co to znaczy, od niedawna mam z nim kontakt tel. Bardzo nas skrzywdził, ale to prawda, że ojca kocha się mimo wszystko. Żal mi go, ale cóż... D. na mnie zawsze krzyczy w tej kwesti, że jestem nienormalna i powinnam jeszcze mu nakopać a nie się go żałować ale takich rzeczy nie zrozumie nikt kto ich nie przeżył... No nic na pociechę napiszę, że D. jest całkowicie anty alkoholowy i naprawdę musi go nalecieć i być poważna okazja żeby się napił:-)
anetka24 przykre to co się stało, najważniejsze, że poradziliście sobie z tym wszystkim choć na pewno są chwile kiedy robi się przykro:-(
magdalenka myślałam, że tylko mój D. jest przekorny...mi udowadnia, że nie jest uzależniony od komputera... teraz mu się przyśniło zająć programowaniem...a gdzie czas dla nas??:zawstydzona/y:
Jutrzenka niezły facet z tego smsa :-D chociaż humor się poprawił zdźiebko :-D:-D mąż w stanie nieświadomości a tu proszę konkurencja nie śpi :-D:-D
Paula miłej pracki co tym razem czesanko farbowanko czy cięcie??
musze kończyć mały wstał i na razty kończyłam tego posta, zjadł jabłuszko a teraz robię fasolóweczkę
miłego dnia i smacznych obiadków
 
reklama
Paula, a wiesz ja strzyżę mojego D. ale bardzo upierdliwy jest...no i nie zawsze mi wychodzi tak jak on chce:-D
Teraz zostałam sama z Marcelinkiem.. D. pojechał do W-wy sprawy załatwić. po obiadku może wyskoczymy na spacerek...:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry