reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Jutrzenka starego zawlokłaś do sypialni a sama na sofie się położyłaś :szok: to jest szczyt dobroci normalnie.:-D:-D:-DJa bym tak w życiu nie zrobiła :no::-D

Paula no prosze Cie ja tez taka dobra nie jestem. Spalam na sofie rozlozonej dwojce na dole jak on lezal na zlozonej trojce, ale jak sie przebudzil ok 1 w nocy to pomoglam tylko na gore isc coby schody nie zawadzaly i potem on sie tam polozyl i ja tez :-D:-D, my mamy duuuze lozko w sypialni wiec sooko. Tylko jemu dalam noc a sobie koldre zabralam ale w nocy juz pod koldre wskoczyl jak mu troche odeszlo :-D:-D:-D

Jutrzenka mój też tak ma, że jak wypije za dużo to rano od razu otwiera piwo i mówi, że mu lepiej ;-) Tyle, że ja mojego do łóżka nie wynoszę (ba 130kg ciężko by było :-p) śpi sobie tam gdzie padł, przynajmniej nie słucham chrapania i nie mam gorzelni w sypialni ;-)

Kasia ja bym go tez zostawila gdyby nie schody na gore i na dol, po prosty sie balam o niego. A niesc go nie nioslal tylko asekurowalam :-D:-D:-D:-D
A z @ to tak jak pisze Asia, stres robi swoje, poza tym moze sprobuj z paski owalacyjnymi, one okreslja odpowiedni dzien bo robienie dziecka przy kilku probach oslabia robaczki. W koncu bedzie ok

Kurde chyba wezme tabletke bo mnie glowa zaczyna bolec :crazy:

Kurde te chlopy, u mnie w domu na szczecie nie bylo tego problemu, wspolczuje. Mam nadzieje ze nigdy mnie to nie bedzie dotyczylo w zaden sposob. Ja na piwo tez juz polozylam reke bo sie nie upija a ze lubi to co poradze, to jedno dwa jeszcze nikomu nie zaszkodzilo (nie codziennie oczywiscie).

A widzialyscie nowe pieluchomajki z papmersa oddzielne boy i girl :tak:

A i jeszcze nie pamietam kto sie ostatnio pytal o takie skarpetko-kapcie. Kuba dostal od mojej siostry takie jakby podkolanowki ze skorka przy stopie i taka podeszwa jak w kapciach. Fajne bo cieple i nie slizgaja sie. :tak:

Czekam na obiad, zebra sie pieka i zaraz frytki wstawiam do piekarnika
 
reklama
hej hej jestem i ja ale-tylko na chwilkę -urwanie głowy od rana!!!
na dodatek Kuba w nocy kiepsko spał prawie całą noc przesiedziałam :baffled::-(
wstał na dobre już ok.5-tj musiałam go ubrac i iśc z nim na dół zeby czymś się zajął-zabawkami.cały dzień ma jakiś marudny.....ciągle czepia się mojej nogi albo chce na ręce...a ja już nie mam siły go nosić w końcy 12kg.waży.a...jakoś mam takiego doła i nie widzę "łopaty" żeby go zakopać!!! to jakaś nerwica czy co???-się do mnie przypałętało??? chodze wiecznie zła,mam wszystkiego dość i wszystko mnie dobija!!!

Monia-ccos chyba po kablach idzie?i nam się wszystkim udziela. :-( Ja też wkurzam się na swojego...pytasz o rozum chłopów????-chyba nie odpowiem Ci na to pytanie?bo też odpowiedzi szukam. brawo dla małego kciukowicza.

Joanna-wracaj do nas. :tak:oby wszystko się udało z tym netem!!!

Iza-bela-ptyałam gdzieś o nawilżacze w wątku (jest taki)-bo też chciałam znać opinie...

Ewedja-piszesz że nie masz z kim kawki wypiś -witaj w klubie... my też przeprowadziliśmy się tu po ślubie i nie mamy tu znajomych tak żebym mogła isć do jakiejś kumpeli na kawkę-wiem czasem tego brakuje.... no ale jest jak jest.

Ewelinka.Jutrzenka
-jak Wasze humory? -dołączam do grona niemajacych humoru-może jak więcej nas będzie to gdzieś go znajdziemy!!!???:confused:

Asiacur-piszesz o depresji....u mniec chyba jakieś stadium początkowe....

Aga-co u Was?:happy::confused:
 
hejka kobietki

u nas z humorem juz o wiele lepiej, no ale jak z moim skarbem Zakim mozna nie miec humoru, jak on co chwile cos smiesznego robi :-D:-D:-D ostatnio chodzi po domu i udaje ze kicha normalnie kon by sie usmial :-):-):-) a dzis na spacerku sam chodzil po miescie, w wozku mu nie pasowalo, a ze juz jak chodzi to prawie sie nie przewraca to biegal sobie a mama za nim a tata z wozkiem za nami; ostatnio jak bylismy w Lidlu na zakupach to ja sobie zakupki robilam a moj D biegal miedzy polkami za Zakim, ubaw mialam z nich niezly :-D:-D:-D

dziekuje wszystkim za slowa pocieszenia i za odpowiedz na pytanie po ile sypiaja wasze bobaski :tak::tak::tak:

teraz Zaki wlasnie wstal, a moj D cos majstruje przy kaloryferach a Zaki poszedl i mu pomaga, mechanik moj maly :rofl2::rofl2::rofl2:
 
To nam się wzieło na alkoholowe zwierzenia....a podobno to picie polaków to tylko stereotyp...:dry:

a ja jestem po nieprzespanej nocy, Wiktor dał takiego czadu w nocy, myślałam że zaraz bede miała sąsiadów na głowie. I dopiero zasnął o 14.30 i śpi dalej. Zaś w nocy nie będzie spał, a ja się załamię. Nie pamiętam kiedy się ostatnio wyspalam. Oczywiście teraz pospałam godzinkę i już mi się nei chce :dry::sorry2:

mój Wiktor jeszcze nie jest w pełni chodziarzem. pokonuje mniejsze lub większe odległości ale z rękami do góry i z zapartym tchem...pocieszny widok. Ale na całe szczęście chodzi już za rączkę i nie muszę go już taszczyć

i co tam ....życzę dobrych humorów wszystkim!
 
Ostatnia edycja:
No Madzia to masz chodziarza w domu już. Fajnie :-)

Monia skąd ten kciuk u Wiktora?hm... wyciągasz go mu z buzi? szkoda żeby mu to w nawyk weszło bo ząbki na tym ucierpią. Wiem po D siostrze. Jedynki wypchnięte... :dry:

Ewedja kaloryfer chłopcy naprawili? :-D

Kasia głowa do góry ;-) Życzę Ci żeby następna @ nie przyszła ;-):-) wyluzuj troszkę z dołami i deprechą i może się uda :tak:;-):-)

Jutrzenka ja to zawsze coś przekręcę :rofl2: źle zrozumiałam :-D
A pielucho-majtki widziałam dla dziewczynek z My little Pony a dla chłopców z Dinozaurami. Huggis już od jakiegoś czasu też ma majteczki z podziałem na płeć.
U mnie 33sztuki kosztują 48zł

Mnie tam żadne złe humory nie dopadają. Rzadko mam złe dni. No napięcie przed @ odczuwam po nastroju ale tak to niet ;-):-) Mała mi dostarcza tylu powodów do radości że nie mam czasu na smuty :rofl2::tak::-)
 
Ostatnia edycja:
A mnie dopadło choróbsko. Zaraziły mnie moje chłopy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Gardło mnie tak napiernicza że aż w kościach karku czuję. Żeby tylko Małgosia nie przechwyciła tego świństwa. Myślę, ze ją ominie bo podaję jej lekarstwo zapobiegawczo. Tylko że mam go malutko i dla mnie chyba niestarczy:szok::szok::szok::szok::szok: Ale zaraz pójdę policzyć kuleczki może jednak troszkę będzie dla mnie.
 
yyyy a wy znowu się rozpisałyście :szok:
nadrobiłam na szczęście :-p

przepędzam złe humory, okrutne choróbska! precz! :-D:-D:-D może coś zdziałam :-D
kurcze ja na mojego faceta nie mogę narzekać - on to się chyba w innym świecie urodził: nie pije, nie pali, domator, mól książkowy itp. :zawstydzona/y: trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno :-D:-D:-D
dzisiaj nawet stwierdził, żebym przeczytała "sagę o ludziach lodu" aby nauczyć się jak mam się do męża zwracać ;-) a ja mu na to, że ta książka to XVI w. a my mamy XXI :-D:-D:-D
jestem zmordowana! ale zrobiłam wszystko co zaplanowałam: odmroziłam i umyłam lodówę, kuchenkę, poprałam, posprzątałam, posmażyłam i pomroziłam kotlety i padam na ryj!
jutro niedziela więc leżę bykiem :-)

dota a co ty taka cicho-ciemna?
 
Ostatnia edycja:
reklama
dobry wieczór
aleście sie rozpisały:szok::szok::szok: myślałam że nie nadrobię i musiałam sie wspomagać notatkami (monia- świetny pomysł), pół godziny czyatałam:szok:

A i jak tam humorki dziewczynki:sorry2: lepiej wam?
asia- Łukasz też ma cztery banie w buzi już od 1,5 miesiąca i nic mu nie wyłazi:no::no:
jutrzenka- ale z ciebie dobra i troskliwa żona :szok::tak: ja to chyba M bym zostawiła tam gdzie się położył a już na pewno bym z nim nie spała, bo po alkoholu strasznie chrapie:baffled: i dobrze że Kubusiowi wraca apetyt :tak::tak:
paula- dzięki za informacje o Joannie, już myślałam że znowu są w szpitalu z Kaswkiem:tak:
joanna- szybkiej naprawy komputera wam życzę
monia- skąd ja znam ten ból alkoholowy,:baffled: ja mojego M. juz zostawiłam na imprezie i pojechałam do domu, bo prosiłam go, groziłam a on chciał jeszcze zostać choć już ledwo na nogach stał ( na szczęście to było u jego siostry), ale rano jak wrócił to miał do mnie pretensje że go tam zostawiłam:crazy:
anetka- przykro mi z powodu twojego ojca, to prawda alkohol niszczy ludzi, mój dziadek tez zginął przez alkohol - wpadł pod pociąg jak wracał pijany z pracy:-(
sylwia- Ty rozpijasz swojego męża:szok::blink:oj niedobra ty
kasiamaj- jak tam humor wieczorkiem?
kachawawa- może następnym razem się uda:tak::tak:
weroniczka- zdrówka dla ciebie i żeby małgosie ominęło:tak::tak:
kata- oby wasze małżeństwo zawsze było takie udane:tak::tak:
iza- u nas kótnie sa na porządku dziennym, M. nie było ponad 2 tyg. wrócił i sielanka trwała 2 dni, dwa dni sie do siebie nieodzywaliśmy, ale dziś pogadaliśmy i może będzie dobrze, ale szczerze w to wątpie:-(

a ja dziś sie źle czułam, dostałam @ trzeci raz w tym miesiącu:dry::confused::szok:, pół dnia przespałam a później trochę posprzątałam, prawie zemdlałam przy odkurzaniu:szok::baffled:, ale jak się znów położyłam to mi przeszło:tak::tak:, a potem pojechaliśmy do teściów i wróciliśmy o 19. Położyłam małego spać i się luzuję.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry