Dzień dobry!
No, wyspałam się dzisiaj, wprawdzie od 2 w nocy spałam z synkiem i zarobiłam parę kopniaków, ale i tak czuję, że wypoczęłam. Wstaliśmy o 8,20. Wiktor teraz demoluje mieszkanie, a ja zmieliłam sobie mięsko na sznycelki.
Ł jeszcze w trasie, trochę nam to krzyżuje plany wizytowe, ale zobaczymy o której dotrze. Pasowałoby żeby się trochę zdrzemnął.
Paula miłej pracy! I ucałuj biedny nosek Juleńki
A jeśli chodzi o świeżo upieczonego ojca to najlepszy przyjaciel mojego Ł - ten sam typ! Więc nie wierzę w imprezę bezalkoholową:-(
Magdalenka czytając twojego posta czułam się jakbym słuchała mojego Ł.
Ta sama gadka! A ja nerwa mam takiego jak tylko słyszę strzał kapsla ... i przyznam się szczerze że też to z domu wyniosłam ... tata mój też jest zapalony piwosz, fakt faktem, że wódki to nie lubi, ale piwo też nieźle organizm wyniszcza i w głowie miesza! Także i moja mama nie ma z nim lekkiego życia ... a ja teraz dostrzegam u Ł takie samo zachowanie ... Możliwe, że jestem przewrażliwiona, ale wiem na pewno, że i u nas ten problem istnieje!:-(
Jutrzenka jak tam głowa R?
Miłej soboty
No, wyspałam się dzisiaj, wprawdzie od 2 w nocy spałam z synkiem i zarobiłam parę kopniaków, ale i tak czuję, że wypoczęłam. Wstaliśmy o 8,20. Wiktor teraz demoluje mieszkanie, a ja zmieliłam sobie mięsko na sznycelki.
Ł jeszcze w trasie, trochę nam to krzyżuje plany wizytowe, ale zobaczymy o której dotrze. Pasowałoby żeby się trochę zdrzemnął.
Paula miłej pracy! I ucałuj biedny nosek Juleńki
Magdalenka czytając twojego posta czułam się jakbym słuchała mojego Ł.
Ta sama gadka! A ja nerwa mam takiego jak tylko słyszę strzał kapsla ... i przyznam się szczerze że też to z domu wyniosłam ... tata mój też jest zapalony piwosz, fakt faktem, że wódki to nie lubi, ale piwo też nieźle organizm wyniszcza i w głowie miesza! Także i moja mama nie ma z nim lekkiego życia ... a ja teraz dostrzegam u Ł takie samo zachowanie ... Możliwe, że jestem przewrażliwiona, ale wiem na pewno, że i u nas ten problem istnieje!:-( Jutrzenka jak tam głowa R?

Miłej soboty
, bo przeciez sie balam ze bedzie sam lazl; wiec poszlam na dol spac na sofe ale nie bylo mi wygodnie wiec nie mialam wyjscia
. 




