Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



u nas niby jest ale mogło by go nie być bo Julka tylko go tak językiem smera i robi "ejo,ejo..." albo "eśka, eśka..." z butelką to samo jak chce usnąć tą ją sobie języczkiem smera i smok wtedy nie potrzebny 





wybralismy bardzo dobrze;-)
paweł jest zadowolony, nie placze, wprawdzie przychodzi do nas 2 razy w tygodniu na godzinke dwie ale mi to wystarczy..mam troche luzu by odetchnąc albo cos porobic z damianem
no a jak valdi pojedzie na statek bede w tym czasie chodzila na basen i silownie




, zapiera sie i mnie ciagnie zebym szla tak gdzie on chce, i on chce za raczke chodzic bo jak go puszcze to wyciaga do mnie, moze dlatego ze przed domem mam trawnik i nie jest rowno niestety 
i on sie potyka i przewraca. W domu biega juz super ale na dwoprze gorzej mu jeszcze idzie 


Na szelkach chodzi ładnie ale tylko przez chwilę bo później kładzie się na ziemię jak nie może pójsc tam gdzie chce
Jeszcze jako tako jest w wózku ale tylko do czasu jak jedzie a nie stoi i oczywiście jak go wyciągnę to jest ryk przy wkładaniu spowrotem
Do domu też nie chce wracac


Zdarzają się dni kiedy jest grzeczny a czasmi to potrafi nieźle dac mi w kosc
Od jakiegoś tygodnia zaczął stosowac zagrywki jak Wiktorek Magdalenki
czyli wali głową w ściany, podłogi, szafki itp

Nie reaguję na to dopóki wali w coś płaskiego i wiem, że sobie krzywdy nie zrobi, nienormalny jakiś



Masakra jakaś
i mam nadzieję, że to taki okres i mu to minie;-)




Tylko się odwrócę a ta spiernicza skubana... a jak zobaczy że biegnę za nią to daje takiego spida że padam ze śmiechu... nóżkami nieźle przebiera... 
butelki, puszki, patyki, pety, wszystko co się da....
blee....witam po świętach a jak na i po na zam info![]()





)
po godzince idziemy do parku na trawkę, schody i tam już się wycisza aby potem grzecznie wejść do wózka (zmęczona ;-)) i jechać do domu. przed klatką jeszcze powłazi po podeście w tam i z powrotem i padnięta sama chce iść do domu.
rany! nie dość, że sporo przy kości jak na swój wiek to babcia jeszcze zadowolona, że wnusia wcina tyle kalorii!
mała nie wyglądała na nieszczęśliwą ale można by jej zaserwować mniej kaloryczną przekąskę - ech...
zerwałam się a tm wody nie ma, samo mięso
ale nie zdążyło się spalić ;-) pierwszy raz mi się przytrafiło coś takiego!
a co to znaczy? jestem nałogowcem! :-


Wiktor jeszcze nie wpadł na pomysł zbierania śmieci z ziemi,a le za to kocha żwirek, jak tylko widzi gdziec kamyczki zaraz biegnie i prawie w nich nurkuje. Jakiś obłęd. Ostatnio wysypałam z jego nogawek i rękawków mnóstwo kamyczków po przyjściu z dworu.