kurde wcielo mi mega posta.

..jestem zła ale napisze raz jeszcze
a wiec dziekuje wszystkim za zainteresowanie, maile smsy wiadomosci na gg
u nas wszystko ok.

prawde mowiac mialam bardzo ciezki tydzien. pisałam wam ze moja mama miala isc do szpitala no i ja mialam strasznie wyrzuty sumienia ze nie moge pojechac do niej. strasznie lezało mi to na sercu, no ale teraz juz jest w domu i trzeba czekac na wyniki badań...
poza tym dopadła mnie mega migrena i przez 3 dni kładłam się i wstawałam z bolem głowy..koszmar mowie wam nie mogłam chodzic, schylac sie i ogolnie funkcjonowac, najchetniej polozylabym sie i nakryła kołdrą bo nawet światlo mnie drażniło..no a dziecmi trzeba się zająć.
do tego paweł niestety niczego mi nie ułatwiał bo jest mega niegrzeczny.robi wszystko to czego mu nie wolno a jak mu zabraniam bądź cos zabieram to wyje w niebogłosy.
biega po rogówce nie patrzac gdzie stawia stopy...ja go na dół a on znow do góry...i tak w kółko czasem trace juz siły, cierpliwosc...
a jemu jak sie znudzi znajduje kolejną zabawe..wspina sie na wszystkie regały, polki, wchodzi do szuflad, wyciaga wszystko z szafek i rozsypuje...majkaron, ryz itp...nawet smieci lubi wysypywac a pozniej sprzata niby....no ale kuchnia zasyfiona jak cholera..
tak ze szukam na tego lobuza jakiegos zlotego środka bo narazie zabawkami to tak nie bardzo lubi się pobawic..najlepsze jest to co niedozwolone...
do tego no wlasnie - komunia.

musialam zapiąć liste gosci na ostatni guzik. pojechac do restauracji i ustalic wszelkie szczegóły.
do tego latałam po sklepach by sprawic sobie jakis ciuch na ta okazje..no ale oczywiscie nic nie kupilam bo wszedzie rozmiary 44/46 albo 34/36....

no ale jeszcze w weekend pojade bo kupic cos musze.
no i zaczelam troche sprzatac, myc okna, porobilam miejsca w szafkach bo kilka dni bede miala gosci wiec gdzies muszą się wypakowac...
niebawem zaczną sie próby w kosciele no i nerwówka pewnie dopiero nas dopadnie.
mam nadzieje ze waldi wróci bez żadnych problemów ze strony firmy...jak to zwykle bywało

no i to chyba tyle...dobrze ze damian ma juz cały strój komunijny bo jakbym jeszcze teraz miala sie tym martwic to szok normalnie
nie dam rady wszystkim odpisac wiec wybaczcie
dobra zmykam zycze wszystkim milego dnia,bede wpadac w miare mozliwosci