reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Dotka, nie ma problemu z tymi fotkami. Tylko podaj mi na priv swojego maila, to wyszperam na jutro pare zdjec i Wam podesle:) Pewnie nie ma tego duzo, bo ja tutaj mieszkam dopiero od 10 miesiecy. Ale z tego co zaobserwowalam, to miasta jakos mnie specjalnie nie urzekly, bo jest tu cos bardzo szpecacego, mianowicie widoczne, ciagnace sie w nieskonczonosc slupy i druty wysokiego napiecia, a to koszmarnie psuje krajobraz i mi osobiscie trudno do tego przywyknac. Ale przyroda jest naprawde piekna; sloneczne i biale zimy i gorace, zielone lata i duzo, duzo zwirzat zyjacych na wolnosci. Nawet w duzym miescie w parkach spotyka sie masowo wiewiorki, jest duzo szopow praczy i chyba swistaki (takie bobrowate)...A na polnoc w lasy juz balam sie jechac, bo ponoc mozna sie natknac na losie i niedzwiedzie...
W kazdym razie jakby co, to chetnie pare widoczkow z moich okolis podesle:)

Magdoza, ja tez jakos tak intuicyjnie zaczelam sypiac glownie na lewym boku (na pleckach chwile poleze, ale o spaniu w ten sposob nie ma dla mnie mowy:-) ), a to moje dretwienie (lewej reki) byc moze wynika wlasnie z tego, ze wiekszosc nocy przesypiam na tym lewym boku, mimo, ze nie tylko, bo sie dosyc krece i wstaje na siusiu, wiec nie jestem non stop w jednej pozycji, za to mamy z mezem pewne zboczenie, mianowicie nie uzywamy pod glowe poduszek, stad czesto pod glowe mimowolnie podkladam ta nieszczesna reke i moze to dlatego to dretwienie... A z drugiej strony, zdarzalo mi sie juz nieraz, ze mi sie na rece odcisnelo ucho, ale przed ciaza ani na jej poczatku nic mi nie dretwialo:-)
 
reklama
:-)dzien dobry dziewczynki:-)

ja juz po sniedanku, popijam własnie kawusie..no wlasnie zaczęła mi smakowac od jakiegos tygodnia - moze dwóch bo wczesniej odrzuciło mnie od kawy:tak:

w łodzi słoneczko i zapowiada się piękny dzień...

a do powrotu mojego męża jeszcze 27 dni:-(

miłego dnia dziewuszki, a i jeszcze mam pytanko, kiedy zabieracie się za przygotowywanie ubranek, tzn kiedy zamierzacie je wyprac, uprasowac i do szafy:-)
 
Witam!!!:-)

Ja też przez pierwsze 4 miesiące nie mogłam patrzeć na kawe, nie mówię juz o zapachu...to było okropne...potem zaczęłam pić a teraz od tygodnia chyba mi się przepiła. Znowu nie mogę na nią patrzeć. Kupiłam sobie kawe zbożową i jest ok:tak:

Też już myślę o przygotowaniu ciuszków dla małego...no ale zrobię to chyba w listopadzie;-)

papa
 
Witam i ja!
Co do pogody to u nas leje od rana i jest paskudnie szaro:dry:
Ja naszczescie jestem w dobrym nastroju i tylko nie wiem co ze soba zrobic.
Co do ciuszkow to ja pewnie w listopadzie bede szykowac je do tzw. uzytku. Musimy jeszcze troche poprzestawiac meble w naszej sypialni i kupic liozeczko bo Witus spi oczywiscie jeszcze w malym.Poza tym przy Witku tak sie umordowalismy z drewnianym lozeczkiem ,ze teraz kupie takie turystyczne nie bede musiala kombinowac jak zrobic zeby maly sie nie gwizdnal w szczebelki;-)
 
Czesc wszystkim.

Aneczka a ja byłam zauroczona tymi turystycznymi nawet wybrałam takie z pełnyjm osprzętem za grubo ponad 300zł, no ale widziałam je w sklepie i........... zmieniłam zadanie.... poprostu są takie nijakie, nieładne, no niewiem może ja jakaś dziwna jestem, ale na fotkach mi sie podobały a na żywo już nie:no: Tzn podoba mi sie jedno ale kosztuje ok 600zł i poza przewijakiem niema w nim nic dodatków więc odpada.
No i postanowiliśmy że będzie jednak drewniane....
 
witam to ja nawiedzona mama grudniowo styczniowa:tak:
ja wlaśnie zastanawiałllam sie naz zakupem kombinezonu ale chyba wluzuje .... szykowanie rzeczy tez podobnie zostawnie na listopad początek grudnia zobaczymy jak nam pójdzie przeprowadzka no własnie w połowie DRUGIEJ czeka mnie przeprowadzka do NOWEGO NASZEGO DOMU Kornelka bedzie spała na tapczaniku w swoim własnym pokoju a juz jakis czas temu kupiłam kołyske wiklinowa na kółeczkach i maleństwo bedzie spało z nami w sypialni
 
reklama
Witajcie;-)
Ja właśnie poskubałam troszke winogrona na śniadanie (bo śnił mi się po nocach:-)) ale nadal jestem głodna i nie wiem sama co bym zjadła i na co mam ochote:eek::cool2: A co do ciuszków to mnie czeka to chyba troche wczesniej bo ja ja mam termin na poczatek grudnia a jeszcze w razie planowanej cesarki która chyba odbedzie sie na tyle wczesnie zeby nie ryzykować że akcja porodowa się rozpocznie (tego nie wiem tylko tak przypuszczam ) wiec pewnie koniec parzdziernika sie za to wezme:tak: Apropo cesarki nie wiecie jak to wyglada jezeli chodzi o planowana cesarke? Jak to jest ? Mówią mi np. że cesarke baedzie 20 listopada o godzinie 12.00 , prosze przyjechac o 11.00....nie wiem jak to wyglada? Czy zgłaszam się dzień wczesniej do szpitala czy co?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry