reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Belka z dzidzusiami jest tak jak z nami dorosłymi. Czasem mają dni że spią cały czas i wcale im sie ruszać nie chce. Mój dzidzuś wczoraj też prawie wcale nie dawał o sobie znać ale ja go rozumiałm bo ja też chodziłam jak nieprzytomna. Tak więc głowa do góry:tak::tak::tak::tak:
 
reklama
belka weronika ma racje więc nie panikuj. zresztą ja tez czasem czuje ruchy bardzo mocno i często a pozniej przez dwa dni maluszek jest spokojny i czuje je co jakis czas. wyczytałam ostatnio ze maluszek jest najbardziej ruchliwy miedzy 29 a 33 tygodniem ciąży i wtedy mozna liczyc ruchy w ciągu godziny ale nie kazdej bo wtedy to maluch musiałby non stop brykac. jak bylam w ciąży z damianem byłam 3 dni w szpitalu i na pewno musiałam liczyc ruchy między godziną 15 a 16.

a powód do zmartwień w naszym wieku ciązy to nie odczuwanie ruchów przez 24 godziny- tak wyczytałam ostatnio w jakimś poradniku dla mam
 
Dziekuje za rady raz jeszcze :tak: Dzwonilam do mojej poloznej i ona poradzila mi zebym sprobowala zjesc zimne lody i poczekala na reakcje, jesli nic nie bedzie sie dzialo to zeby zadzwonila do takiej specjalnej poradni.
Ale macie racje i moj Maz tak mowi ze najwazniejsze ze sie wogole rusza :tak: mam nadzieje ze wroci wszystko do normy i bede miala spowrotem mojego malego Brzdaca :-)
 
Nie pamietam jak to jest dokladnie z tym liczeniem ruchow ale napewno dzidzia nie rusza sie pod koniec ciazy az tak zeby w kazdej godzinie bylo 10 ruchow.Tak samo jak teraz ma fazy snu i czuwania , z przewaga faz snu.
Aneczko własnie oto mi chodziło że te ruchy nie liczy sie w każdej godzinie bo przecież maluch ma swoje fazy snu i aktywności. Pisało żeby liczyć ruchy w fazie aktywności maluszka, czyli jak sie obudzi to w ciągu najbliższej godzinki jego figlów powinnysmy wyczuć conajmniej 10 ruchów.

No ale niewiem od kiedy ta zasada obowiązuje, chyba jeszcze nie bo moja ginka narazie mi nie kazała liczyć;-)

Także belka nic sie nie martw, Twój maluch poprostu sie rozleniwił w ciągu ostatnich dni i tyle..;-) daj mu te lody i zdaj nam relacje jak zareagował.:-D


Aha Weroniczko Ty juz po tej nieszczęsnej glukozie, ja jutro juz bankowo tam ide... To mówisz, że tragiczna ta glukoza?? A powiedz mi czy mam szanse wcisnąć sobie tą cytryne, czy każą to wypić jeszcze w gabinecie zabiegowym??
No i co jak wypijesz to godzine potem czekasz na korytarzu i idziesz na kolejne pobranie krwii?? Tak to wygląda?
 
witam

a ja się dziś zdziwiłam pogodą.......za oknem piękne słońce jak pełnia lata...ale nie spojrzałam na termometr.....
wyszliśmy z damianem przed 8 i zanim doszłam do samochodu myslałam ze mi ręce odpadną z zimna a wiatr wyrwie głowe....
chwile temu były 4 stopnie.... brrrrrrrrrrrrrrrr nie cierpie zimy;-)

belka daj nam znać jak tam twój skarb

agata ty trzymaj się na badaniach

no i wszystkim życzę miłego dnia:tak:
 
Dzieńdoberek!

U nas wczoraj była pogoda cudnie cieplutka ale w nocy lało a teraz jest niby pięknie za oknem ale na termometrze tylko 7 st.
A ja dziś już czuję się dobrze ale wczoraj do wieczora myślałam że odpłynę po tej glukozie. Normalnie cały dzień mnie mdliło i tak tak okropniaście.
 
Witajcie!!!:-)

No Viki, ja miałam to samo...jechałamz mężem rano na badania-krew... i zobaczyłam za oknem takie piękne słońce, a na dworze tak nieziemsko zimno:szok::-D

Miłego dnia, zajrzę potem...idę na śniadanko!:tak:;-)

papa
 
czesc Dziewczyny :)
U mnie pogoda identyczna jak u Was, za oknem sloneczko a na podworko dzis 12 stopni (wczoraj bylo tylko 6) :baffled: Nie wiem jak te Nasze maluszki przyjda na swiat w takie zimno :shocked2:
brrrrrr

Co do mojej Dzidzi to bez zmian. Faktycznie ze wczoraj wieczorem jak sie spokojnie polozylam po obiadku i zajadalam lody to sie ruszalo i kiedy polozylam sie spac, moj maz kontrolowal ruchy :tak: Ale dzis od rana zadnego znaku... :zawstydzona/y:
Moj maz mowi ze Dzidzia jeszcze spi. Ale ja tak bardzo sie boje :-(
Jutro mam wizyte w szpitalu na zastrzyk wiec poskarze sie tam komus. Mam nadzieje ze bedzie dobrze :zawstydzona/y:
 
Cześć

viki no a ja mam badanka z głowy znowu dziś!!!

Cholera znowu zrobiłam ten sam błąd co ostatnio...
Ja jak mam iśc na badania to musze wynieść z pokoju wieczorem wszystkie słodkości i picia, bo dzis obudził mnie budzik o 7 (na badania) no i wstałam i napiłam sie soku...:wściekła/y: Hehe normalka i po badaniach.
Taki mam nawyk że jak sie wybudze to pierwsze co to jakieś picie do łapy:-D

ide cos jesc
 
reklama
Belka zobaczysz będzie dobrze, rozumiem Cie, że się niepokoisz..Ja mam takie czasem dni, że maluszek jest taki cichutki i tylko delikatnie go czuć.Właściwie to wtedy czuje go mój mąż a mi sie wydaje, że się nie rusza.:tak:

A ja robie dzisiaj fasolkę po bretońsku na obiadek, jakoś dawno nie robiłam...;-)

Jeszcze troche posprzątam i chyba się położę, ta pogoda taka senna:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry