reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

hej:-)
i ja się witam
dziś miałam wolne bo pojechałam kupić Łukaszowi buty i przy okazji odwiedziłam dentystę:szok: Zaaplikował mi taka dawkę znieczulenia, ze jak wróciłam do domu i zaczęło puszczać to głowy nie czułam, bolało mnie wszystko kark, gardło, krtań- normalnie śliny nie mogłam przełknąć. Wzięłam ibuprom i położyłam sie spać z Łukaszem. Na szczęście przeszło mi. Choć jeszcze czuję się kołowata. A to było tylko drobne leczenie:confused:

Łukasz sam sobie wybierał buty. Jak mu zakładam i mu nie pasowały to mówił "to nie":-D:-D:-D

weroniczka- ale sie strachu najadłaś. Ja też tak raz spuściłam z oczu Łukasza, jak pojechaliśmy na chmielaki, wyciagnęłam go z samochodu i szukałam torebki. Nagle M. mówi a czyje to dziecko tam się kręci (pokazał na samochody zaparkowane jakieś 20 metrów dalej - swoją drogą dziwne że własnego dziecka nie poznał:dry:) A ja w krzyk - i lecę. Na szczęśie żaden samochód nie jechał. już zaczęłam sobie wyobrażać Łukasz pod samochodem:baffled::szok:) Obiecałam sobie że też już go z oczu nie spuszczę:zawstydzona/y:
kachawawa-
super wieści:-)
magda - fajny wózek, ale na nasze wiejskie drogi nie sprawdził by się. Ja musze mieć pojedyńcze duże koła.
grzechotka- powodzenia na nowej diecie:tak::tak:
uwierz mi że jak matka nie wpoi takich podstaw życia w rodzinie to potem żonie jest ciężko. Sam nie dostawał nigdy prezentów więc nie jest nauczony. Przy mnie doznał szoku, bo imieniny, urodziny, rocznice itd. to ja zawsze coś tam mam... a on? Uczę i uczę ale romantykiem niestety nie jest... :-(
skąd ja to znam:sorry2:
chcialam powiedziec ze nie podoba mi sie na cisza na forum :crazy::crazy::crazy:
mi też nie, a ja wyprodukuję tu zaraz takiego posta że prze tydzień będziecie go czytać:-D:-D:-D
kata- przy Kini to ci nie są potrzebne żadne diety, zapas ruchu masz co dzień:-D
sylwia- to już cały dom należy do Marcelka:tak::tak:
stefanka-
a co ci się przysniło, jeśli można spytać?

no to by było na tyle bo mi się na stronie nie zmieści:-D:-D:-D ciekawe czy ktoś to przeczyta:sorry2:
 
reklama
kal.aga ja przeczytalam
sylwia a ty przygotowalas sie odpowiednio ??
powiem wam ze troche sie boje takiej drogi z dzieckiem ale zawsze wtedy mysle o grzechotce ktora pojechala z synem autem na chorwacje i mysle ze tez damy rade :)
 
Ja się przygotowuję cały czas ale nie wiem czy sprostam Twoim oczekiwaniom:-(
Gaja to dzielna babka, na pewno da rade:tak: Moja siostra ostatnio była w Polandii autem a Dawid jest tyloko 3 miechy starszy i mówiła że nie było źle:-)
My za rok też autem jedziemy:tak:

Kal.aga ja oczywiście też przeczytałam
 
Aga ja przeczytalam, tez dzis ogladalam bucii dla kuby bo juz jesien w sklepach ale jeszcze sie wstrzymama z kupnem.
A dentysty wspolczuje :no::no: tez musze isc ale jakos nie ma mnie komu w dupe kopnac

Stefcia a daleko masz do tej Sylwii??

Sylwia Ty sobie jakos lufe na odwage strel bo wiesz Stefcia to postrach okolicy :-p:-p:-p
 
jutrzenka nie znasz mnie to sie nie wypowiadaj !!!
jestem kraina lagodnosci...
jak ja po tych 4 godzinach zajade do ciebie sylwia to bede taka wymieta ze mnie nie poznasz hehhe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry