pryzybela
Mama Kayi i Maxia
Kacha, dobrze ze dystrybutor zawsze swiezy, cieply towarek ma i w pelnej gotowosci, to zawsze troche czasu dla Ciebie zaoszczedzonego;-)
Ja tu chyba przestane zagladac, dopoki u mnie nie bedzie 15 stopni w cieniu;-), bo zadoluje calkiem
Nie wiem czy z mloda do przedszkola pocinac, bo rano ma byc -7 czy cos stopni,ale odczuwalna -20
W ogole nie wiem w koncu czy cos mojemu dziecku dolega... Goraczki juz nie ma kataru praktycznie tez, ale jakas upierdliwa sie zrobila, marudna, nie chce spac po poludniu, a i wieczorem cos tam probuje delikatnie protestowac, ze nie chce (po czym po 10 min odlatuje)... Ale jak ja wczoraj na godzinke przycisnelam, zeby spala, to jakies plamki dostala (myslalam, ze to cos zakaznego), ale mozliwe tez ze od goraca, bo pokoj od strony slonecznej sie nagrzal do 25 stopni i w sumie troche to jakby potowki byly, ale do teraz jej ta skorka taka dziwna zostala, zwlaszcza na pupie i nozkach, ale zasadniczo na calym cialku, takie drobne jakby czerwonawe krosteczki, ale plaskie, to z naczy gladka skora a nie chropowata...
Macie pomysl co to moze byc? Przy poprzedniej chorobie pokrzywka jej wychodzila na calym ciele, ale po chwili znikala...
Kurcze jakos tak dziwnie jak dziecko nigdy nie chorowalo, a teraz sie co chwile cos czepia... Niby narazie takie *******ki, ale jednak....
Jutrzenka, nie daj sie, jeszcze chwilka i zlapiesz oddech w weekend

Paula, no tak to bywa z tymi postami, mnie to strasznie zniecheca, zeby probowac odtwarzac;-)
Weroniczka, smaka mi narobilas, dobrze ze dzisiaj kupilam sobie activie sliwkowa, to tez dziabne przed spankiem...
Do juterka, bo mnie straznik teksasu sciga do spanka!;-)
EDIT: wychodzi na to ze stosuje przeklenstwa na forum
to co mi wygwiazdkowalo, to mialy byc "pierdółki", ale bez polskich liter troszke inaczej zabrzmialo
hehe
Ja tu chyba przestane zagladac, dopoki u mnie nie bedzie 15 stopni w cieniu;-), bo zadoluje calkiem
Nie wiem czy z mloda do przedszkola pocinac, bo rano ma byc -7 czy cos stopni,ale odczuwalna -20
W ogole nie wiem w koncu czy cos mojemu dziecku dolega... Goraczki juz nie ma kataru praktycznie tez, ale jakas upierdliwa sie zrobila, marudna, nie chce spac po poludniu, a i wieczorem cos tam probuje delikatnie protestowac, ze nie chce (po czym po 10 min odlatuje)... Ale jak ja wczoraj na godzinke przycisnelam, zeby spala, to jakies plamki dostala (myslalam, ze to cos zakaznego), ale mozliwe tez ze od goraca, bo pokoj od strony slonecznej sie nagrzal do 25 stopni i w sumie troche to jakby potowki byly, ale do teraz jej ta skorka taka dziwna zostala, zwlaszcza na pupie i nozkach, ale zasadniczo na calym cialku, takie drobne jakby czerwonawe krosteczki, ale plaskie, to z naczy gladka skora a nie chropowata...
Macie pomysl co to moze byc? Przy poprzedniej chorobie pokrzywka jej wychodzila na calym ciele, ale po chwili znikala...
Kurcze jakos tak dziwnie jak dziecko nigdy nie chorowalo, a teraz sie co chwile cos czepia... Niby narazie takie *******ki, ale jednak....
Jutrzenka, nie daj sie, jeszcze chwilka i zlapiesz oddech w weekend


Paula, no tak to bywa z tymi postami, mnie to strasznie zniecheca, zeby probowac odtwarzac;-)
Weroniczka, smaka mi narobilas, dobrze ze dzisiaj kupilam sobie activie sliwkowa, to tez dziabne przed spankiem...
Do juterka, bo mnie straznik teksasu sciga do spanka!;-)
EDIT: wychodzi na to ze stosuje przeklenstwa na forum
Ostatnia edycja:


no i ma padac

mi też się nie chciało już pisać jak mi się skasował
(zaznaczam ze tylko mylam wlosy) Do tego facet pod pacha mial penisa (w sumie dwa chyba mial, ale nie widzialam