witam się i ja zmobilizowana przez kochane kolezanki ;-)
u nas jakos sobie życie płynie...
mąz wraca za tydzien, damian z babcia na mazurach a my z pablem pilnujemy ogrodników, ktorzy dzięki boku za pare dni konczą....
paweł ma się dobrze, rozgadany na maksa i tez wali tekstami jak julia pauli
kiedys w sklepie wdał się w dyskusje z pewnym panem... po czym pan skomentował : ty to jesteś taki pan mądraliński... na co paweł odpowiedział: NIEEEEE !!! JA JESTEM PAN SZYMAŃSKI!!!!


tak, że mam z młodym ubaw...
i czasem jak gdzies jestem to az boje sie tego co powie..
co jeszcze...niestety nie dostał sie do przedszkola panstwowego./... na 22 miejsca bylo 70 zgloszen i przyjeli tylko dzieci ze stycznia i lutego i matek samotnie wychowujacych...tak ze od wrzesnia poki co prywatne przedszkole , na szczescie niedaleko i bardzo fajne..tylko cena do bani po ponad 700 wyjdzie za miesiac.
no ale cóz...nie ma wyjscia..
damian skonczyl 3 klase no i teraz przed nim nowy etap w szkole..nowa pani, nowa klasa..nawet pietro nowe;-)
mielismy jako rodzice dzieci zaczynających klase 4 spotkanie z psychologiem bo to ponoc najciezszy okres, bo dzieci czesto sie gubia, nie dają rady, bo presja w szkole jest duza, duzo nowych przedmiotów, kazdy z innym nauczycielem i co najwazniejsze kazdy przedmiot z koncową oceną bo do tej pory byla ocena opisowa ogólna.
podobno w tym wieku dziecko staje sie bardzo wpływowe, rodzice czesto traca autorytet a koledzy stają się najwazniejsi, tak ze duza rola w tym wlasnie rodziców aby dziecko dobrze ukierunkowac i obserwowac...
echhh
co do wakacji to my tez wybieramy sie nad morze w pierwszym tygodniu sierpnia.
jeszcze nic nie mamy zalatwione i w zasadzie nie wiemy gdzie jechac...
myslamy albo o władysławowie bo dla nas to dosc szczególne miejsce..choc z drugiej strony znam tam kazdy kąt...
albo o jarosławcu bo bylismy w tamtym roku na jeden dzien w tym nowym aqua parku i normalnie bajka...
wtedy stwierdzilam ze mogłabym tam spedzac kazdy dzien...bo ja specjalnie w morzu kąpac sie nie lubie...a tam bylo cudnie...
wiec myslimy nad tym i musze sie przyznac ze jedziemy sami bez dzieciakow!!!
o matko, jak mi potrzeba takiego tygodnia....chociaz za dwa tygodnie jade na obóz z karatekami do krynicy morskiej na 10 dni . a z pawłem znow zostaje valdi

)
a moze wy polecicie mi jakies fajne miejsce nad morzem gdzie moglibysmy pojechac?
buziam was wszystkie
kasia własnie doczytałam.... trzymam zatem kciukasy i wracajcie z malutką szybko i zdrowo do domciu!!!