A
AnOoLa88
Gość
witam serdecznie 
burza była niemożliwa do tego jakieś koszmary mnie męczyły..co do jedzenia to ja musowo śniadanie inaczej mdłości mi nie dają żyć.. a że moj luby pracuje na noc to jak wraca o 6 z pracy przejezdza kolo piekarni i mi cos dobrego kupi ;-D dzisiaj wcielam 2 kołaczyki z budyniem.. pychota ;p
burza była niemożliwa do tego jakieś koszmary mnie męczyły..co do jedzenia to ja musowo śniadanie inaczej mdłości mi nie dają żyć.. a że moj luby pracuje na noc to jak wraca o 6 z pracy przejezdza kolo piekarni i mi cos dobrego kupi ;-D dzisiaj wcielam 2 kołaczyki z budyniem.. pychota ;p
