reklama

Grudzień 2009

Laski ,ja jakis dzisiaj dzien mam porypany na maxa. Dobrze ze jutro do gina bo chyba bym zwariowała.Po raz pierwszy boli mnie brzuch!!!!!!!! Kompletnie nic dzisiaj nie robiłam ,wiec napewno sie nie przemeczyłam. Zbierałam sie na spacer z małym no i jakos mi brzuch tak stwardniał ,i zaczol dziwnie bolec jak by mnie cos tam kuło,potem juz sama nie wiedziałam czy w tyłku mnie kuło czy w pipce.Napewno brzuch mi sie napinał.Nie bolało mnie to az tak bardzo ,ale napewno bylo to nieprzyjemne.Polezałam , przeszlo no i poszłam po nospe bo nie miałam w domu ( jokos nigdy nie musialam tego brac) cały czas czułam ze cos tam mnie pobolewa ,nie mocno ...ale bylo to wyczowalne ,łyknełam nospe i odrazu wrociłam do domu.Polezałam ,zjadłam i jakos przechodzi jak narazie.Mam nadzieje ze przejdzie mi całkiem ,bo jak zacznie bolec mocniej , to nie pozostanie mi nic innego jak ostry dyzur.NIe wstaje z wyra.
Mam nadzieje ze to nic powaznego i wytrzymam do jutra do wizyty.
 
reklama
Mnie dziś też lekko pobolewało, ale tak jak na powiększenie macicy (między nogami centralnie bolało). Kurde też się martwiłam, ale zdrowy rozsądek mówił, że to rozciąganie macicy. Miejmy nadzieję, że u Ciebie było to samo;*
 
Mea, bo My to takie pudzianowskie, nowamagdak też ;-), a ja czasem czuję, jakby mi siaty z zakupami przyrosły do rąk, wciąż coś tacham. Natomiast sama też wiecznie cos mebluję w mieszkaniu i noszę, a później dostaję opr od małża :baffled: .. cóż głupota moja- bo przecież mebel nie zając, stary też moze go przesunąć :cool2:

W takim razie ja też do takich należe,nadzwigam sie czasami jak nie wiem,staram sie jednak zeby nie były to ciezkie rzeczy.Moja córa wazy juz ze 20 kg wiec tez jest co podnosic,staram sie juz jej nie brac na rece ale czasami tak łaskawie podchodzi ze nie da sie wytrzymać:-)

Mnie też dzis troszke brzuch pobolewa ale da sie wytrzymac.
 
hmmmm no właśnie mnie dziś też troszkę boli...Rano prawie zemdlałam..na szczęście w domu i cały dzień jakaś taka osłabiona jestem...i na dodatek znów wyszło,że mam podwyzszony cukier...jutro powtarzam badania i jak wyjdą źle lece do gina :-(
 
Dziewczyny u mnie sie jak narazie uspokoiło i skonczyło sie tylko na jednej nospie ,wiec chyba az tak zle nie było.Jednak strachu sie najadłam ,tym bardziej ze nie czułam dzidziusia od wczoraj ,ale jak juz mi bole przeszły a ja sie troche uspokoiłam ,czuje dzidzie bardzo wyraznie i czesto - chyba moj szkrabik chce mnie uspokoic ze z nim wszystko ok :) Dzieki Bogu !
Ide odpoczywac ,dalej -chyba tego bylo mi trzeba :)
Jutro sie odezwe jak po wizycie .... buziaki
 
Dziewczyny u mnie sie jak narazie uspokoiło i skonczyło sie tylko na jednej nospie ,wiec chyba az tak zle nie było.Jednak strachu sie najadłam ,tym bardziej ze nie czułam dzidziusia od wczoraj ,ale jak juz mi bole przeszły a ja sie troche uspokoiłam ,czuje dzidzie bardzo wyraznie i czesto - chyba moj szkrabik chce mnie uspokoic ze z nim wszystko ok :) Dzieki Bogu !
Ide odpoczywac ,dalej -chyba tego bylo mi trzeba :)
Jutro sie odezwe jak po wizycie .... buziaki

Fajnie ze przeszło,mam nadzieje ze sie nie powtórza te bóle.Fajnie tez masz ze jutro wizyta;-)tez bym juz chciała,ciekawa jestem czy bede miala usg bo chcialabym zobaczyc czy ta płec sie nie zmieniła:-)tobie zycze miłych widoczków i zdrowo rozwijajacej sie dzidzi;-)
 
Chyba coś w powietzu wisi, bo mnie też dzisiaj brzuch pobolewał.
U gina byłam wczoraj. Teraz dopiero za 5 tygodni. Buuuuuuuuuu. Mój zawsze robi USG
 
Laski ,ja jakis dzisiaj dzien mam porypany na maxa. Dobrze ze jutro do gina bo chyba bym zwariowała.Po raz pierwszy boli mnie brzuch!!!!!!!! Kompletnie nic dzisiaj nie robiłam ,wiec napewno sie nie przemeczyłam. Zbierałam sie na spacer z małym no i jakos mi brzuch tak stwardniał ,i zaczol dziwnie bolec jak by mnie cos tam kuło,potem juz sama nie wiedziałam czy w tyłku mnie kuło czy w pipce.Napewno brzuch mi sie napinał.Nie bolało mnie to az tak bardzo ,ale napewno bylo to nieprzyjemne.Polezałam , przeszlo no i poszłam po nospe bo nie miałam w domu ( jokos nigdy nie musialam tego brac) cały czas czułam ze cos tam mnie pobolewa ,nie mocno ...ale bylo to wyczowalne ,łyknełam nospe i odrazu wrociłam do domu.Polezałam ,zjadłam i jakos przechodzi jak narazie.Mam nadzieje ze przejdzie mi całkiem ,bo jak zacznie bolec mocniej , to nie pozostanie mi nic innego jak ostry dyzur.NIe wstaje z wyra.
Mam nadzieje ze to nic powaznego i wytrzymam do jutra do wizyty.
I bardzo dobrze, leż i wypoczywaj. Całe szczęście, że jutro masz wizyte, to pewnie mniej się denerwujesz. Dobrze, że wziełaś nospe, bo ta jest dobra i powinna pomóc, a takie skurcze lekkie ponoć mogą się zdażać już od połowy drugiego trymestru, co nie znaczy, że należy je bagatelizować, więc jutro marsz do lekarza! Jestem pewna, że wszystko bedzie dobrze, bo Patrykowe mamy, to twarde babki hehe :-p:-)
 
Chyba coś w powietzu wisi, bo mnie też dzisiaj brzuch pobolewał.
U gina byłam wczoraj. Teraz dopiero za 5 tygodni. Buuuuuuuuuu. Mój zawsze robi USG

A ja dziś rzygałam jak kot, bo nie mogę jeść ogórków kwaszonych i zjadłam sałatke brokułową, w której zamiast konserwowych były właśnie kwaszaki, no i stało się bleee:baffled::sorry2: więc rzeczywiście dzień nie należał do najfajniejszych. A przed chwilką walczyłam z młodym i o zgrozo obcinałam mu włosy.. to dopiero był wyczyn!!! Błagam o namiar na dobrego fryzjera dziecięcego w Poznaniu!!!!!
 
reklama
Jeśli robisz je tylko dla siebie to kiedy chcesz,ale najlepiej po 20tygodniu ,bo wtedy ładnie dzieciatko juz się prezentuje...:-)
Jeśli zaś ze wzgledów medycznych- chcesz sprawdzic czy wszystko z maleństwem dobrze to najpierw-12-14tydzień , później 22-24tydzień.

Hmm a ja mam USG 3/4D w moje imieninki, bo mężulek stawia, a to bedzie 29 lipca ( obchodzę Marty a nie Martyny, tak jakoś wyszło ) więc powinnam być w około 19tc, co o tym sądzisz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry