reklama

Grudzień 2009

reklama
Laski pozwolicie,że napiszę to na wątku zamkniętym?? wiem,że ktoś podczytuje to co piszę i robi z tego sensacje więc proszę o zrozumienie:-(
Oj chyba to jakiś poważniejszy dołek:-( Trzymaj się kochana, wygadaj się dziewczynkom na zamkniętym i wróć tu już w lepszym humorku, będę czekać na jakiegoś optymistycznego posta. Zmykam coś ze sobą zrobić i do pracy
 
Dziewczynki z tą 2 ką dzieci to wcale nie jest tak źle. Nie będę kłamać ja mam rok i 7 mieś różnicy i różowo nie było ale teraz jest super!!!
Młodzi z utęsknieniem czekają na braciszka :-D

Na pocieszenie.
- Amelia ma 6 lat i idzie do 1szej klasy, Jonaszek regularnie rechabilitacje, okulista i teraz jeszcze badania słuchu do tego co miesiąc.
Więc z 1 lekcje, z 2 lekarze i rechabilitacja i do tego niemowlaczek.
Lepiej wam?
To dodam, że nie mam prawka i pomuc nie bardzo ma kto :-D
Mam nadzieję, że tak :-D;-):-D
A ja się nie przejmuję bo wiem, że dam radę
 
Dziewczynki z tą 2 ką dzieci to wcale nie jest tak źle. Nie będę kłamać ja mam rok i 7 mieś różnicy i różowo nie było ale teraz jest super!!!
Młodzi z utęsknieniem czekają na braciszka :-D

Na pocieszenie.
- Amelia ma 6 lat i idzie do 1szej klasy, Jonaszek regularnie rechabilitacje, okulista i teraz jeszcze badania słuchu do tego co miesiąc.
Więc z 1 lekcje, z 2 lekarze i rechabilitacja i do tego niemowlaczek.
Lepiej wam?
To dodam, że nie mam prawka i pomuc nie bardzo ma kto :-D
Mam nadzieję, że tak :-D;-):-D
A ja się nie przejmuję bo wiem, że dam radę
Wylałaś miód na moje matczyne rozchwiane emocjonalnie serce ;-) A tak poważnie, to jakoś sie nie boję tylko raduję, że przy małej róznicy wieku dzieci załapią lepszy kontakt, jak np ja i moja siostra- jest między nami identyczna różnica, jaka czeka moje dzieci :-)
Natomiast gratuluję odwagi, samozaparcia, cierpliwości i radości, którą zarażasz innych! Brawo!
 
AnOoLa88- dzieki, zaczelam czytac i widze ze mi sie przyda...i to bardzo
Reve - Chodzilam do p. Dmochowskiego (z Raszei) w poprzedniej ciazy, ale nie powiem, ze bylam szczesliwa porodem, pobytem i poloznymi. Lekarz jest oczywiscie super (jak sie go rozkreci w rozmowie)
A teraz chodze na NFZ do pobliskiej przychodni, zaliczam standartowe badania i lekarz jest tez ok (i tez po rozkreceniu). Mam zupelnie inne podejscie, wydaje mi sie, ze nie potrzebuje wyjatkowej, prywatnej opieki, mam w sobie spokoj (zaklocany przewrazliwionym otoczeniem - dzis znow kolezanka z trwoga w glosie powiedziala ze nawet szklanka piwa moze zaszkodzic a co dopiero znieczulenie...brrrr :szok: ). Wiec nie wybieram sie na USG3D nigdzie :zawstydzona/y:. 5 sierpnia bedzie drugie usg normalne i pewnie zobacze czy to na pewno drugi synek.
Na razie mam zamiar rodzic na Polnej...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry