reklama

Grudzień 2011

Czyli okazuje się, że te nasze dzieci mocno odbiegają od tych "książkowych" niemowląt, które rzekomo tylko jedzą i śpią...;-) ja to byłam złotym dzieckiem, mama mi opowiadała, że do 3 miesiąca, jadłam co 3 godz. i odłożona do łóżeczka od razu zasypiałam.
i wiecie co, od kilku dni staram się "przetrzymywać" Małą z jedzeniem, bo do tej pory mogła wisieć na cycu na okrągło i jak ją odkładałam, to po 40 min. znów się domagała jedzenia. Pomału ją zajmuję leżeniem w leżaczku, zwiedzaniem mieszkania, oczywiście na rączkach no i raz dziennie podaję herbatkę koperkową i czasem jeszcze wodę, max 2 razy i dzięki temu dziecko wytrzymuje mi bez piersi do 2h, co i tak jest krótko, ale dla mnie to cała wieczność ;-)
I teraz pytanie czy nie przesadzam z tym dopajaniem? Bo niby przy piersi nie powinno się podawać innych płynów.
 
reklama
Moja Kala tak samo :)
Śpi kilka razy w ciągu dnia, ale po 20 minut, czasem pół godziny :) wg położnej, bo się pytałam- to już dzieciaczki nie będą długo spały, bo zaczynają rozumieć docierające do nich bodźce. Będą się rozglądać itd. Dlatego zalecała mi np nie być z Nią w pokoju cały czas, tylko brać do kuchni, innych pomieszczeń, żeby się nie nudziła - wg niej dłużej powinna być spokojna wtedy. No zobaczymy...

A_gala - ja podaję Małej ra dziennie herbatkę rumiankową, zazwyczaj wieczorem godzinę, pół przd kąpielą, bo jak nie wypije czegoś, to jest niegrzeczna w wanience. A cyca zaraz po kąpieli i jak od 20 ssie do ok 21 to potem przesypia do północy, ale tylko wtedy. Potem budzi się co półtora-dwie godziny i domaga papu. A generalnie w dzień nie daję rady jak jestem sama jej przetrzymać te 2-3 godziny, bo się domaga, płacze, a ja mam mnóstwo rzeczy do zrobienia w domu, więc daję jeść dla spokoju, bo wiem, że ok 15-20 minut po jedzeniu będę miała czas, bo na chwilę się Niunia zdrzemnie.
 
Ostatnia edycja:
asieńka współczuje u mnie dopiero teraz aktywność mu się włączyła ale spróbuje muzyczki ja pisze a_gala

a_gala
dzięki za podpowiedzi popróbuje z muzuczką i odkładaniem do łóżeczka dzięki wiem ze to może potrwać ale może coś pomoże, oby:tak::tak::tak:

żabcia nie jesteś sama jak widzisz biedne my mamusie:-D:-D:-D
 
Ja nie mogę narzekać na spanie mojej niuni,;-) ponieważ potrafi spać w nocy po 7, 8 godzin. Wczoraj jak usnęła o 21, pobudka o 4 i spała do 9:-)
W dzień ma krótkie drzemki u mnie na ręce albo jedną długą jak np teraz smacznie śpi.:-)

Dziewczyny od porodu minęło miesiąc,a mnie cały czas pobolewa lub piecze nacięcie na kroczu. Czy u Was tez było coś takiego?? Położna przyjdzie dopiero w następnym tygodniu, a niepotrzebnie nie chcę do niej dzwonić.
 
powiem Wam dziewczyny że ja jużsię tak męczę półtora miesiąca i mam momenty że daje małego babci i ide na godziny spacer bo mi łapy opadają;p niesforne te moje dziecie że hej! nie dość że nie śpi to jeszcze najbardziej lubi sobie oglądać świat z wysokości moich ramion jak tylko go odłoże to wpada w taką histerie że czasem mu aż tchu brak...tak się nauczył noszenia przez kolki i teraz jest psikus...próbowałam go oduczyć ale serce mi pęka jak tak wyje i wkońcu ulegam...błędne koloooooooo ehh;/
 
27012 - mnie czasem też zaboli cięcie, ale już nie piecze, wizytę ginekologiczną mam zaplanowaną na 9 więc mam nadzieję, że wszystko tam na dole doszło do siebie, choć jak karmię Małą, to czuję jeszcze macicę.

Muszę sie poskarżyć laski!!!! wykupiłyście chusty o kolorze brązowo-turkusowym!!!! i zmuszona byłam wybrać pomarańczowo-czerwony :)
 
Czytam Was jak mała przy cycu tylko z pisaniem ostatnio czasu brak, bo przez te mrozy Ola nie chodzi do przedszkola i staram sie jej poświęcać dużo czasu. Mało dzieci chodzi, grupy łączone, bo ferie u nas.

Obejrzałam konferencje z Rutkowskim, hmm no tego nie podejrzewałam, że to mogła matka...:-(:-(nie wezwała pomocy. To jest może nijakie porównanie ale pamiętam jak mi kochany chomik zdechł w podstawówce to tydzień go sztywnego trzymałam na parapecie w pudełeczku bo nie mogłam tak po prostu na mróz go wywalić. Było to przed samym Bożym Narodzeniem.

Moja Kasia na razie przesypia całe noce i w dzień długo jeszcze sypia a ponieważ jest niekolkowa to nie wymusza noszenia na rękach. Nikuss mi też jakoś chusta nie pasuje ale nie wykluczam że jak mała zacznie koncertować że chce na rączki to sie skuszę. Mam nosidełko ale przy Oli wykorzystaliśmy go tylko na wypad w góry gdy miała 8miesięcy. Starsza też nie wymuszała noszenia, wystarczył jej fotelik. Nosiłam go ze sobą po chałupie i było git :tak:

Mała ma katar i szkodami mi jej strasznie, ile Frida wyciąga to szok :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry