mieszkanko ogarnięte, mały śpi, a mama przy kompie i wreszcie moze cos naskrobać

jutro idziemy do lekarki z tym kaszlem- Miki robił też pare zielonych kupek... tylko, że to wszystko mogło być przez ten ząbek, mam nadzieję, że lekarka nie ochrzani nas, że jej głowe zawracamy

W sumie ślinil się strasznie, ale myślalam, żę ma jeszcze troche czasu, aż się przebije

ciekawe kiedy wyjdzie do końca? ile czasu to mniej więcej zabiera?
asko: powodzenia w szukaniu sukienki! Oby była!
Venus: tulę mocno! Trzymaj się dzielnie, jeszcze chwila i napewno kolki się skończą!
Milva: super, że macie kolege w podobnym wieku -pewno będą razem śmigać
żabcia: no to super, że się tak sprawnie przekręca
sosnowiczanka: rośnie ci ten chłopak jak na drożdzach

my jeszcze na szczęście mieścimy się w 68- ale za to ważymy 7,5 kg

klocuszek
inka: trzymam kciuki, żeby Aleksy szybciutko wrocił do formy- ale skoro mu humorek dopisuje to szybko sobie z choróbskiem poradzi!
u Teściów na ogrodzie nalapaliśmy slońca ile tylko się dało i teraz Mały odsypia chyba przeżycia- bylo tak ciepło, żę zamiast puchowej kurtałki założyłam mu sweterek

ale nie zmarzł na szczęście.