reklama

Grudzień 2011

reklama
Freiya, piękna suknia, bardzo romantyczna.
Mirabelka, jak miło się czytało opis chrzcin Kalinki :) super, że wszystko się udało!
Phelania, ja też poluję na kurteczkę dla małego na Allegro. Te ceny w sklepach to jakieś totalne nieporozumienie.
Dorotar, gratuluję tych dwóch piątek :)
Żabcia, zazdroszczę Ci tych spacerków. Ja muszę zapierdzielać z wózkiem po wiejskich drogach i bezdrożach, a że okolica dość pagórkowata, to zawsze się umęczę, jakbym na siłowni była. Do miasta i do cywilizacji to ja się muszę samochodem wybierać.

A moj M. chyba się zaziębił i na wszelki wypadek śpi w innym pokoju nafaszerowany aspirynami, boję się, żeby Kuby nie zaraził :confused2:
 
Dziękuje za miłe słowa!

Ankubator teraz cieszysz sie z 1 zabka a lada moment będziesz musiała z zębowa wróżka pogadać co by jakiś grosz za 1 zabka ale zgubionego pod poduszka zostawiła !!:-)

Freiya bardzo ładna sukienka! Czekam na foto z pełnej okazalosci!

Agata, Maxwell trzymajcie sie dzielnie! Dużo zdrowia dla Waszych pociech!!

Dorotar gratuluje magicznych 55 :-)
Ciekawe co u mnie na wadze?? Uparlam sie ze 4kg zrzucić ale nie wiem sama po co bo rozmiar nadal 34/36... Tylko uda nieco większe niż przed ciąża! No a teraz szpital i zero ruchy a jem tez co popadnie :-(

Zazdroszczę spacerów!!! My zamknięci w klatce 3x3 :-(
Dobrze ze ojciec M przywiózł mi nawilzacz powietrza bo nożna tu umrzeć od tego suchego powietrza.

Spokojnej nocy!
 
Kupka była ok, no może bardziej płynna niż zwykle, ale Amelka super zniosła tą szczepionkę, że szczepionka była podobno słodka, to mała z chęcią ją połknęła. :-) Po zmianie pieluszki, czy to kupka, czy siusiu trzeba było szybciutko umyć dokładnie ręce, bo te bakterie utrzymywały się w pieluszce do 7dni.
 
Kupka była ok, no może bardziej płynna niż zwykle, ale Amelka super zniosła tą szczepionkę,a że szczepionka była podobno słodka, to mała z chęcią ją połknęła. :-) Po zmianie pieluszki, czy to kupka, czy siusiu trzeba było szybciutko umyć dokładnie ręce, bo te bakterie utrzymywały się w pieluszce do 7dni.
 
kota to współczuję pagórkowatych dróg ale i tak Ci zazdroszczę tego że mieszkasz na wsi bo ja z miłą chęcią zaszyła bym się gdzieś z dala od miasta, asfaltu i tego wszystkiego.

Zauważyłyście że jak raz się zapali wątek "na sygnale" to potem zaświeca się co trochę .... niech to się skończy i choroby dadzą spokój naszym grudniaczką !!!
 
Ostatnia edycja:

Kurcze non stop cos sie dzieje "na sygnale" chyba to jest taka pora przejsciowa wiosna... duzo wirusów sie unosi w powietrzu i nasze maluszki to łapia :confused2:nie dobrze sie dzieje...no nic tylko trzymac mocno &&&& i byc dobrej mysli....
 
Dzień dobry!
Boziu... kolejny maluch w szpitalu :-( oby Fabiankowi nic nie było,może to tylko skok???

U nas lipa-tzn moje przerażenie jest ogromne! W nocy wróciły tu dzieci, które wyszły stad 3-4dni temu!! Rotawirus!!
No i wszystkie były szczepione... Czyli potwierdza sie opinia ze szczepionka jest g.... warta i to tylko wyciąganie kasy od rodziców!
Oby tylko nas to ominęło... Mamy dość szpitala, chcemy do domu!
 
Inka: oby Was rota ominął! Trzymamy za to kciuki!
Freiya: sukienka śliczna- taka delikatna i kobieca, ach! zakochać się można!
Mirabelka: jak fajnie, że chrzest udany :)
Kota: zamienię moje okropne osiedle na twoje pagórki :D
Agapa, Maxwell:zdrowia dla maluchów! Oby jak najszybciej Was wypuścili do domu!

coś ta wiosna nam wszystkim na zdrowie nie wychodzi :(

Mężol wczoraj podjął męską decyzje i poszliśmy zaklepać termin chrzcin- robimy 6 maja. No i dobrze- ciepło będzie :) Nie mamy pojecia gdzie i jak zmieścimy gości, najwyżej zrobi się obiad dla rodziny, a popołudniu spotkanko dla chrzestnych... najgorzej jednak z tym, ze mam dla małego ubrnko na chrzest z ktorego już wysosł :-D:szok: trzeba bedzie coś wymyśleć ;p
 
reklama
hej,
dziewczyny duo zdrówka dla maluszków, szybko wracajcie do domku, bo gdzie im będzie najlepiej jak nie tam.
Nie zazdroszczę szpitala, wiem ze to głupio zabrzmi, ale jedyny plus tego wszystkiego to jest fakt że dzidzie są małe, ja miałam przyjemność.... grrr w zeszłym roku w lato być z 14 mieś. Kamilem w szpitalu, to był koszmar, wyskakiwał mi z lozeczka, uciekał, nie chciał kroplówek bo wyrywał wszystko, już błagałam pielęgniarki żeby mu na spaniu dawaly a nie wtedy kiedy im się widzi, do tego skwar niemiłosierny na oddziale.

I to co Inka powiedziała większość dzieci z rota było szczepionych, tak więc tym bardziej uważam że te szczepionki są o dupę roztrzaś i wyciągają tylko kasę.Mam nadzieję że nasze grudniaczki s mega silne i szybko dadzą radę chorobom, aż się łezka w oku kręci, niy nie moje dziecko ale czuję się tak zwiazana z tymi wszystkimi maluchami że na prawdę mega przeżywam takie sytuacji, i Phelania ma rację z Zabcia jak się na sygnale zapali to już hurtowo.

my dzisiaj idziemy z mała na kontrolę bo katarek dalej rano daje o sobie znać, boję się powikłań. No i sądna wizyta u okulisty, mam nadzieję że usłyszę dobre wieści że naczyniaczek na oczku jest taki jaki jest i z okiem nic się nie dzieje.
U nas weekend minął super moj K. od dziś zaczął pracę w Krakowie wiec teraz poki nie sprawdzimy ogrzewania w domu będzie u nas co weekend bo już zamiast 350km jest tylko 80:):) jestem przeszczęśliwa, młody również.
Jedyny roblem to to że wczoraj mój K. coś się źle poczuł i jechal dziś do pracy z prawie 40 st. goraczki, rano wymiotował itp, wysłałam go na dyżur przed wyjazdem żeby w razie czego mu przepisał leki bądź zatrzymal go w domu, bo mnie nie słuchal że może warto zostac. ale trafił na takiego udupa że dostał tylko receptę i nic nei wiem i sypnął tekstem że ma kupic sobie normalny termometr bo dziecięcy zawyża... haha ja akurat dzieciom mierzę normalnym tylko tym cyfrowym. Ale mój zdolny mąż poczuł się lepiej po ibupromie i pojechał...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry