hej,
dziewczyny duo zdrówka dla maluszków, szybko wracajcie do domku, bo gdzie im będzie najlepiej jak nie tam.
Nie zazdroszczę szpitala, wiem ze to głupio zabrzmi, ale jedyny plus tego wszystkiego to jest fakt że dzidzie są małe, ja miałam przyjemność.... grrr w zeszłym roku w lato być z 14 mieś. Kamilem w szpitalu, to był koszmar, wyskakiwał mi z lozeczka, uciekał, nie chciał kroplówek bo wyrywał wszystko, już błagałam pielęgniarki żeby mu na spaniu dawaly a nie wtedy kiedy im się widzi, do tego skwar niemiłosierny na oddziale.
I to co Inka powiedziała większość dzieci z rota było szczepionych, tak więc tym bardziej uważam że te szczepionki są o dupę roztrzaś i wyciągają tylko kasę.Mam nadzieję że nasze grudniaczki s mega silne i szybko dadzą radę chorobom, aż się łezka w oku kręci, niy nie moje dziecko ale czuję się tak zwiazana z tymi wszystkimi maluchami że na prawdę mega przeżywam takie sytuacji, i Phelania ma rację z Zabcia jak się na sygnale zapali to już hurtowo.
my dzisiaj idziemy z mała na kontrolę bo katarek dalej rano daje o sobie znać, boję się powikłań. No i sądna wizyta u okulisty, mam nadzieję że usłyszę dobre wieści że naczyniaczek na oczku jest taki jaki jest i z okiem nic się nie dzieje.
U nas weekend minął super moj K. od dziś zaczął pracę w Krakowie wiec teraz poki nie sprawdzimy ogrzewania w domu będzie u nas co weekend bo już zamiast 350km jest tylko 80


jestem przeszczęśliwa, młody również.
Jedyny roblem to to że wczoraj mój K. coś się źle poczuł i jechal dziś do pracy z prawie 40 st. goraczki, rano wymiotował itp, wysłałam go na dyżur przed wyjazdem żeby w razie czego mu przepisał leki bądź zatrzymal go w domu, bo mnie nie słuchal że może warto zostac. ale trafił na takiego udupa że dostał tylko receptę i nic nei wiem i sypnął tekstem że ma kupic sobie normalny termometr bo dziecięcy zawyża... haha ja akurat dzieciom mierzę normalnym tylko tym cyfrowym. Ale mój zdolny mąż poczuł się lepiej po ibupromie i pojechał...