reklama

Grudzień 2011

Wiecie co z tymi receptami to jakaś porażka. Moje dziecko które było 3 tygodnie w szpitalu (miedzy innymi dlatego ze miało śluz w kupce i zmiany związane ze skazą białkową) musi jeść Nutramigen. Gastrolog przepisuje mi je bez problemu + wystawiła zaświadczenie dla mojego lekarza żeby wypisywał receptę ze zniżką ale mój lekarz nie chce mi zapisać recepty bo nie ma dowodu ze dziecko jest uczulone. Istna paranoja.

Co do banku mleka - jakby dziecko miało umrzeć z głodu to bym podała obce mleko - inaczej nie ma mowy
 
reklama
dziewczyny, kupiłam dzis nosidlo womar rainbow n15(talie z daszkiem) bo moja dziewczynka od jakiegos czasu domaga się noszenia na rączkach a i ja jestem za tym zeby trochę w pionie świat pozwiedzała i z tej okazji nie mogłam nic w domu zrobic. Włożyłam dziewczynę dziś do nosidła a ta po minucie noszenia zaczęła wrzeszczec jakby ja ze skóry obdzierano. Dziwne to nosidło trochę bo ma osobne dziury na rączki i niunia nie może sobie dosięgnąc rączka do buźki zeby sobie włozyć gryzaczek do buźki. Ma ktos może doświadczenie z nosidłam i może mi coś doradzić. Załamuję sie troszeczkę jak myślę o noszeniu jej na rączkach do momentu kiedy zacznie chodzić...kręgosłup już nie ten...
 
Milva nie mam porównania do innych krzesełek, ale wydaje mi się że jest stabilne. W sumie już niunię próbowałam usadzić – nic się nie gibało :D

Phelania dzięki za porady :) Mam coś takiego czym się wyczesuje włosy, ale np. nie działa na jego blond kuku na łebku. Mam wrażenie, że musiałabym te włosy wyrywać. Ten metalowy grzebień z gumką recepturką mi się spodobał :) Ale i tak myslę, że kiedyś się skończy na tym, że będzie wyglądał jak beagle tak go ściacham :D

Pyszczek najważniejsze, że wszystko wraca do normy :) Witaj ponownie!
 
Tak jak pisałam-moja mama niedawno u nas była przez kilka dni i było b. fajnie. Mała bardzo dobrze reaguje na babcię, smieje się do niej i gada jak zwariowana...po jej odjeździe od razu zaprosilismy teściów. Przez cały czas marudzili...mała nie bardzo chciała kontaktu z nimi(może była zmęczona moja mamą:-)) a oni bardzo chcieli ja brać na ręce..., trochę się poobrażali, bo nie pozwolilismy im. Były próby wtrącania swoich trzech groszy do tego jak się zajmujemy dzieckiem-dot. dawania deserków, folii chroniącej przed wiatrem kiedy wybieramy się na spacery, bujania w huśtawce prowadzącego rzekomo do oczopląsu..., diety matki karmiącej,której ja nie stosuję bo mam dosyć po diecie cukrzycowej wszelkich diet za to anemię...i ogólnie było miło...teściowa dała małej własnoręcznie zrobiony na drutach bardzo gruby sweter niby w sam raz na wiosnę, ale jak dla mnie to ciut za późno na taki ciuszek, no ale chwali się dobre intencje:-)...tesiu podjął próbę wychowywania naszej córki, mówiąc jej że nie wolno wierzgać nogami i dziwił się że mała jest taka głośna...Nie mówię już o tym że ciagle opowiadali o swoim prawnuku który jest starszy od naszej córci o cztery miesiące...no cóż...wybaczam im to wszystko tylko dlatego że męża mam idealnego, a to przecież ich syn...
:-)

co do karmienia mleiem obcej kobiety, już kiedyś pisałam że jestem przeciwna i nadal to podtrzymuję, głównie ze względu na możliwość przenoszonych chorób. Niby takie mlesio jest przebadane ale nie wszystko da się przecież wybadać...Ja na szczęście nie mam problemów z karmieniem (jedynie w czasie @ jakbym mniej mleka produkowała, ale może to tylko moje subiektywne odczucie, bo mała była najedzona).
Bardzo mnie głowa boli, od kilka dni źle sypiam, bo mała chce spac z nami w łóżku. Przez jakiś czas ładnie spała u siebie i przesypiała cała noc, a teraz sie budzi ze dwa trzy razy i marudzi do momentu az ja przeniose do nas. Jak usypia znowu ląduje u siebie i tak w kółko...zwariowac można...czasem zasypiam i nie przenoszę jej do jej łóżeczka, ale wtedy czujniej spię i tez się nie wysypiam...przez to wszystko pisze troche bez sensu-mam nadzieję że wybaczycie:-D
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny byłam z Amelką u przyjaciółki a zarazem chrzestnej Amelki, wygadałam się, wyżaliłam, po narzekałam na męża i od razu mi lepiej.

IZI co do BEBILONU PEPTI od 11marca weszła nowa ustawa i już bez recepty nie można kupić, tak mi pielęgniarka powiedziała.

PYSZCZEK Ci lekarza to jedna wielka porażka

TOFIKA proszę przestań mała jest za mała na noszenie jej w nosidle w pionie, musi bardzo sztywna główka około 6 miesiąca można dziecko w nosidle tak nosić, ja mam po Amelce takie które na początku dziecko nosi się na leżąco a dopiero później w pionie. Ale na Kacperku jeszcze go nie wypróbowałam.

MŁA dziś w aptece powiedzieli mi, że właśnie od 11marca cena jest jedna w całej Polce i kosztuje chyba 21,30 już dokładnie tych groszy nie pamiętam..

A mi zaczyna już kręgosłup doskwierać po CC dokładnie tak jak po pierwszy CC i takie bóle mogą utrzymywać się do końca życia, a jeszcze do tego paca stojąca, no świetnie się zaczyna:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry