Igor buziaki od Ninki
zdrowo rośnij 
Nastazja czekam na foto sukienki

i bucików
Agapa a kto nie ma takich chwil? Ja też słaba jestem i każdy ma chwile kiedy nie daje rady, mimo to podnosisz się i dalej działasz

I w tym tkwi siła

Ja Cię bardzo bardzo podziwiam

Dajesz radę!
Inka no wiesz ;P moja siostra zrobiła z 4 testy-każdy był negatywny. Poczekała kilka dni, bo "grypa żołądkowa" nie mijała i trafiła w 2 krechy

I nie ma się co załamywać

nie w tym miesiącu to w kolejnym- ważne by działać pod pierzyną

Kupinosia brawo dla Kasi

Ninka też co jakiś czas usiłuje wstać na kolanka i wyżej ale jeszcze nie jest tak stabilna i często gleba jest. Ja 2 dni temu rozlałam na podłogę wapno Ninki. Myślałam, że nie wyrobię. Musiałam gorącą wodą umyć całą podłogę, można było się przylepić.
Łysa to jest dołujące-fakt. Ale do kurwy nędzy nie można chorych dzieci przyjmować do żłobka/przedszkola. Jak będą tam przyjmować dzieci chore to zawsze tak będzie, że Ben albo będzie zasmarkany albo z biegunką. Jest jakaś granica. Jak przedszkolanka widzi, że ktoś przychodzi chory to przecież logiczne jest, że zarazi inne dzieci. Powinny odsyłać do domów... chore dzieci, wogle nie przyjmować i już przy rodzicach mówić, że nie mogą przyjąć, bo są chore. Szkoda, że realia są inne. ;/;/ Nie wiem ile płacisz za żłobek Bena ale może udało by Ci się znaleźć kogoś, kto ma dziecko i nie pracuje, może ta osoba chciałaby dorobić i się Benem zająć. Może zgodziła by się na kasę jaką możesz jej zaoferować. Zamiast płacić na przedszkole. No i może Ty wtedy mogłabyś normalnie pracować. Bez stresu.Ja ostatnio zrezygnowałam z kolejnej pracy. Nie było by mnie w domu 51h tygodniowo plus dojazdy. Odpuściłam. Miałabym 600zł dla siebie, po odliczeniu Niani. Ninka jest za mała, żeby tyle nie widzieć mamy, poza tym, rehabilitacje, logopedzi i cały ten sajgon, który mamy, kto to ogarnie lepiej niż ja w tej chwili.
Violett 
Nie wiem jakimi funduszami prosperujecie ale ja mam teraz oprócz stacjonarnego, netbooka. Jest mały i dosyć tani. Kupiłam od dziewczyny, która wzięła go rok temu z salonu. Chciała 600 a ja wydębiłam za 450

A może na święta się wszyscy zrzucą na coś takiego małego dla Ciebie?Zamiast robić sobie prezenty małe, a zbyteczne?:>No i wirusa współczuję, nienawidzę-to moja zmora już Go przechodziłam w tym roku z 3 razy :[
Antoninek ma 2geo mleczaka na dole

przebił się już jakiś czas temu a ja zobaczyłam go dopiero wczoraj wieczorem.
Poza tym muszę zrobić pakę na allegro i jakoś mam dużo do roboty ostatnio ;o

A efektów nie widać-mojej pracy.
Pomału spłukuję się na prezenty. Kupiłam już obraz do sypialni dla rodziców-bo mama chciała, bluzkę dla kuzynki, teściowej i MAŁPY(SIOSTRY)P. Ale nie zapłaciłam drogo. P się mnie pyta, po co jej kupiłam, mówię, że to Twoje siostra, może chcesz jej coś dać, a on NIE-NIE ZASŁUŻYŁA. Oczywiście rózgę też jej przyniosę.
No i wczoraj przyszedł mój nowy tel z Orange. Cieszę się jak małe dziecko

Zabieram Go nawet do toalety

Czego nie robiłam z pozostałymi i Ninka ma zakaz dotykania. Poprzednimi waliła o podłogę.