reklama

Grudzień 2011

MALEŃSTWA ale miałaś rwanie:-D a tak na serio kurczę to jakiś idiota:wściekła/y: sama nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobiła:no:. Współczuję.

A dziś miałam koszmarny sen w nocy, śniło mi się, że Kacperek spadł ze schodów i miał takie same objawy jak Amelka gdy w wieku nie całych 11 miesięcy spadła z łóżka. Wrrr koszmar i kazałam dziś mamie dobrze małego pilnować.
 
reklama
Hejka:-)
Igorku, najlepszego na te 11 m-cy!!!:*:*:*

Dużo zdrówka dla Benia i innych chorowitków (w tym i moich M&M)..
Inka,Rojku - trzymam mocno &&&&&&&&&& za dwie kreseczki!!!
Lysa, kurcze współczuję tej sytuacji..faktycznie Benio non stop coś łapie:-( Oby w końcu pech się odwrócił od Was!!!!
Kota - będzie dobrze, zobaczysz!!!!! Nie doczytałam chyba - Ty jesteś na chorobowym? Czy normalnie w pracy?
Kupinosia, Twój jest strażakiem?
Netka, wszystkim kupujecie prezenty na święta? U nas kupujemy wszystkich dzieciom, tradycyjnie rodzicom i teściówce kalendarze ze zdjęciami wnuków, no i ja dla S....i tyle..
Maleństwo, co za typek, dobrze, że mu przywaliłaś!;-)
Dorotar, super, że tak fajnie Wam się udało wczoraj spędzić czas z dziećmi..a napisz, jak Mela? Dalej sypie takimi tekstami, co wtedy?

I już nie pamiętam, co jeszcze chciałam..

My na chorobowym, bo Martusia zaflegmiona:-(:-( Mam dawać rano jej deflegmin, 3x dziennie pulmeo no i oklepywać.. do tego Marysia coś na uszko narzekała, do tego katar..więc też do piątku w domu. Dzisiaj podjadę z nią do szpitala, bo moja mami ma dyżur i ona wkręci nas do laryngologa, żeby obejrzał uszko młodej.. W Zabrzu terminy do laryngologa na grudzień:wściekła/y::wściekła/y:
 
Kota!!!!!!!!!!! Przywołuje Cię do porządku!!!! W ciąży z Q było wszystko dobrze więc i teraz będzie!!
Lysa współczuje tej sytuacji!! A czy Ben dostaje cos na odporność? A czy Zu tez tak choruje/chorowała dawniej??
Violett, Kupinosia polecam Wam trening Ewy Chodakowskiej! Efekty rewelacyjne!! Szukajcie na YouTube lub na jej str www.
Nastazja temat wciąż aktualny, nawet dziś było słowo o tym. Ale poki co M zarabia na ślub a ja mam nadzieje ze tak w 2014 sie uda.

My wlasnie wróciliśmy z miasta. Planów na pózniej brak.
 
Ostatnia edycja:
Maleństwo muszę z Gangam Style spróbować ;)No a historia z autobusu-masakra, dobrze, że ktos tez zareagował. No i strzał w pysk-bezbłędny haha
Hhahahahahahahahahah Asieńka moja Mała też słucha "przyjaciółki"-padaka z tej piosenki. Jest ŚWIETNA!!!! Mój P cały czas ją nuci, przy tej muzie trzeba tańczyć z Ninką, a jak nie tańczymy to jest totalna hipnoza. Słucha jeszcze bajlandio-smerfnych hitów i kaczuchy dla dzieci-Na to mamy teraz sezon ;)
Nie wnikaj, że przyjaciółka to bardziej dla dziewczynki, mój P też straciła głowę dla tej Piosenki haha:-D:-DNon stop ją nuci-to jest silniejsze od niego.Historia w tramwaju przerażająca. Ja miałam takie historie na dyskotekach. Ostatnio jak byłam na imprezie, ktoś strzelił mnie po tyłku...
Maxwell powrotu do zdrówka dla dziewczyn i oby starszy M&Ms nie miał nic z uchem!!!!!!:wściekła/y:Co do prezentów to kiedyś trzeba było okupować całą rodzinę. I 2 lata temu też tak było. Musiałam kupić tyle prezentów, że brak mi palców na rękach i nogach-od P taka rodzina duża, no i wspólna wigilia na tyle osób, że dobre wesele mogło by być. Po tej traumie zarządziłam, że tylko dzieci dostają prezenty! I tak jest mam 4 dzieci do obkupienia. Ale oprócz tego robię też prezenty najbliższej rodzinie. Tj. do USA siostrom nic nie ślę ale kupuję rodzicom, bratu w PL. Teściom i jego bratu i NIEPOTRZEBNEJ SIOSTRZE. No i tym dzieciakom plus moja Nina ;) A reszta rzeczy jak kupuję, to mojej mamie pomagam, bo ona robi prezenty dla swojej siostry i jej rodziny więc jak coś mi wpadnie w dobrej cenie to ona później ma z głowy.
 
Na początku spóźnione życzenia dla Kasiuni i Bartusia oraz dla dzisiejszego solenizanta Igorka Wszystkiego najlepszego dla Was :-)

Wczoraj Was podczytywałam ale jakoś nie mogłam się zebrać żeby coś napisać dzisiaj mam 7 dzień @ i nie zanosi się żeby już się kończyła jak nie było tak nie było a teraz mi się nadrabia.
Wczoraj z Maciusiem dospaliśmy do 10.20 normalnie szok tyle że spać poszedł po 24. A dzisiejsza nocka super Maciuś usnął o 21 i dospał do 9.15 kilka razy się budził bo smok uciekł ale podawałam i spał dalej o 5 jak skumał że tatusia nie ma to przebudził się żebym wzięła go do siebie i spaliśmy dalej dopóki M nie zadzwonił i nas nie obudził.

kota nie czytaj takich rzeczy !!

inka trzymam kciuki za wynik testu

łysa normalnie jakaś masakra z tymi choróbskami co Was dopadają, mam nadzieję że Beniowi szybko przejdzie i znajdziesz jakieś rozwiązanie w tym wszystkim żeby było dla każdego dobre. Teraz sobie uświadomiłam jak napisałaś ile kosztują przedszkola w UK =/

Dzisiaj za oknem strasznie ponuro i deszczowo cały dzień mam zapalone światło.


Maciuś śpi to porobiłam dokładne porządki w salonie i w kuchni wysprzątałam, pomyłam podłogi i chwilkę usiadłam no ale koniec siedzenia Maciulek wstał i wzywa mamę aaa mój syn ostatnio ciągle się przytula i mówi KOCHA :-):-)

Wpadnę do Was później :-)
 
Wszystkiego najlepszego dla Igorka, zdrówka i buziaki od ciotki BB i Oli.

Ja dzisiaj polatałam po lekarzach,odwiedziłam gina dostałam skierowanie na usg piersi-dawno nie byłam, wstyd sie przyznać, na szczeście cytologie po porodzie juz dawno zrobiłam i jest ok, no i w końcu zrobiłam rezonans kregosłupa-mialam zrobić znowu po ciąży-nie łudze sie ze bedzie lepiej ale mam nadzieje ze chociaz nie gorzej,

Maleństwo-no syttuacja niefajna, współczuje, dobrze że mu z liścia przywaliłaś
Żabcia-ale Ci zazdroszcze ale tak pozytywnie że Maciuś taki gadułka jest, moja świadomie to ostatnio gada- gdzie, ide, albo gdzie ta-co oznacza gdzie poszedł tata,albo gdzie ma
 
Ostatnia edycja:
Kota- ja Ci nie bede pisac zebys nie czytala takich rzeczy ,bo jak sie jest na Forum lipcówek(i nie tylko) to jest ciezko,to samo u mnie bylo jak byly poczatki u kwietniówek 2013 i kila dziewczyn odeszło bo poronilo,moze to okrutne co napisze ale jest taka kolej rzeczy choc nigdy tego nie zrozumie:baffled:Ja do tej pory sie boje jak jasna cholera... im bardziej ciaza zaawansowana tym wieksze obawy...tym bardziej zapewne juz bym rodzila jakby cos sie stało wiec trauma...do konca życia.Tylko trzymac kciuki...i byc dobrej mysli to nas ratuje:tak:Bo inaczej wpadniemy w depreche w przed porodową:-D

Spóznione Życzenia dla Wczorajszych i Dzisiejszych Solenizantek i Solenizantów.:***

Inka-
trzymam mocnoooooo &&&&&&&&&&&&

Żabcia-
ach zazdroszcze:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry